Portrayal of Guilt przed OFF Festivalem: "Powinni dać nam grać w rynsztoku" [WYWIAD]
Tegoroczny OFF Festival gościć będzie szereg artystów z różnych gatunków muzycznych. Różnorodność ta jest poniekąd znakiem rozpoznawalnym imprezy. Usłyszymy tam nie tylko szeroko pojętą muzykę alternatywną, znajdzie się tam również miejsce dla jazzu, elektroniki i metalu. Ostatni z wymienionych gatunków będzie miał naprawdę ciekawą reprezentację w postaci Portrayal of Guilt!

Portrayal of Guilt to amerykańska formacja założona w 2017 roku w Austin w Teksasie. Początkowo ich inspiracje mocno zakorzenione były w muzyce screamo spod znaku zespołów takich jak pg.99 czy City of Caterpillar. Z czasem muzycy zaczęli jednak rozwijać swoje brzmienie wplatając więcej black metalu czy inspiracji muzyką filmową. Jak przyznał sam lider zespołu, Matt King, nie czują się oni częścią jednej konkretnej sceny: "Uważam, że istniejemy w ogólnym świecie muzyki, a nie w jednej konkretnej scenie".
Portrayal of Guilt wystąpią na OFF Festivalu
Między 1 a 3 sierpnia w katowickiej Dolinie Trzech Stawów odbędzie się OFF Festiwal. Tam, trzeciego dnia zobaczyć będziemy mogli Portrayal of Guilt. Zapytani o to, jak opisaliby swoją muzykę komuś, kto nigdy jej nie słyszał, przyznali, że jest to coś, czego trzeba doświadczyć samemu i wyrobić własną opinię: "Trudno jest opisać naszą muzykę w inny sposób niż głośna i irytująca, ale myślę, że zostawienie tego w rękach słuchacza zawsze było najłatwiejszym rozwiązaniem".
Muzycy już kilkukrotnie odwiedzali Polskę, jednak występ na OFF Festivalu będzie ich pierwszym zderzeniem z tak zróżnicowaną publicznością: "Każdy, kto wcześniej słyszał nasz zespół, wie, że może spodziewać się bardzo dźwiękowo przytłaczającego doświadczenia, chociaż nie wszyscy tak to postrzegają. Z niecierpliwością czekamy na reakcję".
Mimo z pozoru trudnej w odbiorze dla przeciętnego słuchacza muzyki, Portrayal of Guilt mierzą wysoko. Chcą zdobyć uznanie również poza sceną metalową, ale nie mają zamiaru dostosowywać się do bardziej popularnych standardów: "Nasza droga zawsze była wytyczona na naszych warunkach i nie mamy żadnego zainteresowania osiąganiem tego typu sukcesu w inny sposób niż to, co przychodzi naturalnie. Właśnie skończyliśmy pracę nad nowym albumem, który planujemy wydać w przyszłym roku".
"Rap i hip-hop to zdecydowanie coś, czego słucham najczęściej. Czuję, że ma to wpływ na nasze brzmienie w taki czy inny sposób. Ostatnio dużo u mnie MudBaby Ru, starszego Three 6 Mafia i Project Pata, Slim Guerilla czy Maca D.L.E. Zawsze chcieliśmy nawiązać współpracę z raperami. Ludzie przekonają się o tym na nadchodzącej płycie..." - tłumaczył Matt King, mówiąc o inspiracjach i eksperymentach z brzmieniem.
Oprócz podbijania list przebojów, ważnym elementem w twórczości i przyszłości zespołu jest muzyka filmowa: "Uważam, że muzyka filmowa i dźwiękowe krajobrazy zawsze będą odgrywać ważną rolę w kształtowaniu naszego brzmienia. To obszar, w który z wielkim zainteresowaniem chcemy się zaangażować".
Mimo tego Portrayal of Guilt wciąż pozostają dziką, nieokiełznaną energią, która swoimi dźwiękami zabiera słuchacza w podróż bo najbardziej obskurnych zakamarkach. Na pytanie o to, jakie miejsce na koncert idealnie oddałoby klimat zespołu, King przyznał: "Powinni dać nam grać w rynsztoku".
Więcej muzycznych propozycji, których absolutnie nie można przegapić podczas tegorocznej edycji OFF Festivalu znajdziecie tutaj!









