Zasłynęła hitem "Mr. Saxobeat". Batalia sądowa była początkiem serii skandali. Alexandra Stan prędko usunęła się w cień
Alexandra Stan jest jedną z niewielu rumuńskich artystek, którym udało się przedrzeć na międzynarodowy rynek. Piosenkarka ponad 15 lat temu stała się wielką gwiazdą electropopu - a to wszystko za sprawą jednego hitu. "Mr. Saxobeat" najpierw podbiło serca słuchaczy z ojczyzny Alexandry, a następnie zyskało popularność w całej Europie oraz Japonii. Jak wyglądała droga wokalistki na szczyt i co sprawiło, że z czasem usunęła się w cień? Teraz będzie miała okazję spełnić się w zupełnie nowej roli!

Alexandra Stan to rumuńska artystka, która swoją przygodę z muzyką rozpoczęła jeszcze jako mała dziewczynka. Od zawsze marzyła o wielkiej karierze, a pierwsze kroki podjęła, gdy zdecydowała się porzucić studia na rzecz tworzenia. Jej debiut sceniczny miał miejsce w programie telewizyjnym - Alexandra miała wówczas zaledwie 15 lat. Później dwaj znani producenci zainteresowali się jej głosem, przysłuchując się występowi nastolatki w jednym z barów karaoke. Marcel Prodan i Andrei Nemirschi zaproponowali wokalistce kontrakt płytowy, który ta z przyjemnością podpisała.
Jako pierwszy na rynku, w 2009 r., ukazał się singiel "Lollipop (Param Pam Pam)", którym Alexandra zyskała popularność głównie w swojej rodzinnej Rumunii. Dzięki niemu zaczęła jeździć na festiwale i inne muzyczne imprezy, a piosenka często pojawiała się w radiu.
Po latach gwiazda wyznała, że kontrakt, dzięki któremu udało jej się zadebiutować, mocno ją ograniczał. Zapisy umowy nie pozwalały jej na wyrażenie własnego zdania głośno i zabierały jej sporo innych praw. Prodan i Nemirschi mieli szeroką kontrolę zarówno nad życiem, jak i twórczością młodej gwiazdy, W 2021 r., w jednym z wywiadów, Alexandra wreszcie wyznała jak było naprawdę, zaznaczając, że trudne warunki pracy często wpływały na napiętą atmosferę między nią a producentami.
Ponad 15 lat temu Europa pokochała Alexandrę Stan za przebój "Mr. Saxobeat"!
W 2010 r. w karierze Alexandry Stan nadszedł moment przełomowy, który uczynił z niej nową gwiazdę europopu. Na rynku pojawił się singiel "Mr. Saxobeat", który najpierw podbił lokalną listę przebojów. Przez osiem tygodni znajdował się na pierwszym miejscu 100 najlepszych utworów w Rumunii. Już niedługo później piosenki zaczęli słuchać fani z całego świata. Zajęła pierwsze miejsca na listach przebojów w kilku innych krajach i sprzedała się nakładem prawie milionie egzemplarzy w ciągu zaledwie roku. Polacy w szczególności pokochali utwór - obecny był w niemal każdej stacji radiowej. Artystka zaczęła z nim także przyjeżdżać na różnego rodzaju festiwale telewizyjne do naszego kraju.
Alexandra Stan została wtedy jedną z niewielu rumuńskich gwiazd muzyki, którym udało się dotrzeć do szerokiej publiczności i zrobić karierę międzynarodową. W 2011 r. wydała debiutancki album "Saxobeats", który zyskał umiarkowaną popularność w Europie i Japonii, i zawierał także przebój "Get Back (ASAP)". Za swoje muzyczne dokonania zaczęła zbierać szereg nagród - m.in. Nagrodę Muzyczną MTV dla najlepszego rumuńskiego wykonawcy i European Border Breakers Award.
Po chwili wielkiej sławy nadeszły kłopoty. Alexandra Stan rozpoczęła batalię sądową z producentem
Z czasem pojawiły się problemy. W 2013 r. Alexandra Stan pozwała swojego producenta o napaść, trafiając wcześniej przez niego do szpitala. Dodatkowo w sądzie oskarżyła go o nieujawnianie jej prawdziwych zarobków i wypłacanie zbyt niskich funduszy za koncerty. Marcel Prodan ostatecznie został uznany winnym i zobowiązano go do zapłaty odszkodowania piosenkarce.
Afera ta sprawiła, że Alexandra Stan na pewien czas zniknęła ze sceny. W 2014 r. powróciła z drugim albumem, zatytułowanym "Unlocked", lecz zainteresowali się nim głównie słuchacze z Japonii. W Europie wszyscy zapomnieli o rumuńskiej gwieździe europopu. Piosenkarka jeszcze dwa lata później próbowała ponownie wkraść się do mainstreamu - piosenkami z trzeciej płyty "Alesta" - lecz udało jej się zagrać jedynie trasę koncertową w Japonii.
Wokalistka wielokrotnie przyznawała w wywiadach, że sądowy spór z producentem mocno odbił się na jej karierze. W kolejnych latach na rynku ukazały się jeszcze trzy albumy studyjne - "Mami", "Rainbows" i pierwszy w pełni rumuński krążek "Energia Ta". Nic nie przyniosło artystce jednak tak wielkiej sławy, jak przebój "Mr. Saxobeat" sprzed lat.
W 2015 r. gwiazda wywołała kolejny skandal - tym razem swoją twórczością. Wydała wówczas teledysk do piosenki "I Did It, Mama!", który został zablokowany w jej rodzinnej Rumunii. Wszystko przez "zbyt erotyczne sceny", które miał zawierać klip. Cztery lata później Alexandra została bohaterką następnej afery, gdy do sieci wyciekł film z artystką tańczącą zupełnie nago.
Co obecnie dzieje się u Alexandry Stan? 36-letnia gwiazda ogłosiła na swoim Instagramie radosną nowinę!
Próbując ponownie wkroczyć na szczyt i zatuszować rysy na wizerunku, Alexandra nagrała jeszcze ścieżkę dźwiękową do jednego z japońskich filmów, a także wystąpiła w kilku telewizyjnych programach rozrywkowych. Ostatecznie została rumuńską celebrytką, kochaną przez fanów z Japonii, o której w Europie już mało kto pamięta.
W jej życiu prywatnym również nie brakowało zawirowań. Alexandra przyznała się do romansu z Marcelem Prodanem, z którym później weszła w konflikt. Po nieszczęśliwym rozstaniu związana była z kilkoma mężczyznami, a w kwietniu 2021 r. stanęła wreszcie na ślubnym kobiercu. Niestety, już pół roku później wraz z mężem ogłosili separację.
Wokalistka wzięła rozwód, a następnie przez pół roku spotykała się z piosenkarzem Alexem Parkerem. Ten związek również nie przetrwał próby czasu. Obecnie gwiazda jest szczęśliwą partnerką Stefana Oprei, z którym spodziewa się swojego pierwszego dziecka! Na Instagramie gwiazdy pojawiła się nawet wspólna ciążowa sesja pary, z pomocą której Alexandra ogłosiła płeć swojej pociechy. Wyznała, że urodzi córkę i planuje nadać jej imię Eva.
"Zawsze wiedziałam, że bycia mamą jest tym, czego zupełnie mi brakowało i że w chwili, gdy doświadczę tego uczucia, poczuję się naprawdę spełniona. Ale nie wyobrażałam sobie, jak głębokie, jak złożone i przytłaczająco piękne może być to uczucie, jak bardzo może wypełnić twoje serce i cały wszechświat" - pisze 36-letnia artystka w swoich mediach społecznościowych.










