Edyta Górniak ekskluzywnie dla Interii Muzyki. "Mogę tutaj być nikim" [WIDEO]
"Edyta Górniak", czyli dwuczęściowy film dokumentalny o życiu jednej z najpopularniejszych polskich gwiazd, jest dostępny od 5 marca w serwisie SkyShowtime. Z okazji premiery produkcji porozmawialiśmy z wokalistką, która zdradziła Interii Muzyce wiele nieznanych wcześniej faktów. "Wszyscy już powiedzieli wszystko, więc może teraz kolej na mnie" - wyznała. Sprawdźcie nasz wywiad wideo!

Z okazji premiery produkcji dokumentalnej porozmawialiśmy z Edytą Górniak o blaskach i cieniach sławy. Jak artystka wspomina swój debiut? Dlaczego była uznawana za arogancką? Gdzie "może być nikim" i za co lubi słonie? Przekonajcie się sami!
Edyta Górniak ze szczerym wyznaniem. "Przyzwyczaiłam ludzi do swojej staranności"
Na początku naszej rozmowy zapytaliśmy Edytę Górniak o to, czy możliwe jest połączenie życia gwiazdy z tym normalnym, zwyczajnym: "Balans, w czymkolwiek, jest bardzo trudny do uzyskania, a jednocześnie jest największą potęgą. Gdy go uzyskujemy, to super szczęśliwy czas. Zazwyczaj nam czegoś brakuje - czy to czasu, snu, chwil refleksji. (...) Każdy dzień jest nową obietnicą możliwości".
"Zawodu uczyłam się już jako dzieciak. Miałam mocne szkoły przetrwania, bo uczyłam się dyscypliny, kulis - szybko przyszedł teatr, Broadway, potem Eurowizja, więc swojego zawodu uczyłam się od najlepszych. Teraz również to obserwujemy, przykładowo w programach rozrywkowych - trzeba się dużo nauczyć, żeby przetrwać. W latach 90. to wyglądało zupełnie inaczej, to był inny świat. Uczyłam się dyscypliny w studiach nagraniowych, gdzie pracowali najwięksi artyści świata. Faktycznie ten profesjonalizm spotykał się czasem z niezrozumieniem przez pierwsze lata, ale do tego przywykłam. Wszyscy dorastamy i wiemy więcej, dlatego te same osoby, które wtedy myślały, że aroganckie było to, iż wiem, czego chcę, zapewne dzisiaj myślą inaczej. Wydaje mi się, że te osoby dzisiaj wiedzą, iż moja świadomość to zaleta. Zazwyczaj tak jest, że nie lubi się osoby, która nie jest podatna na manipulację" - przyznała wokalistka.
W rozmowie zwróciliśmy również uwagę na zwrot "Mogę tutaj być nikim", który padł w dokumencie gwiazdy w kontekście mieszkania na malowniczej wyspie: "Nie spodziewałam się, powiem szczerze, że ktoś w ogóle zauważy to zdanie spośród wielu zdań i refleksji, które tam padają. Dla mnie to było bardzo uderzające, gdy usłyszałam to stwierdzenie po montażu. Nie pamiętałam, że tak powiedziałam. Pracowaliśmy nad tym filmem rok. Gdy to usłyszałam, przerwałam oglądanie i wyszłam. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jakie to jest szczere i trudne".
"Poprzez to, że tak wcześnie przyzwyczaiłam ludzi, iż zawsze chcę być uczciwa wobec widza, przyzwyczaiłam ich tym samym do tego, że mają prawo oczekiwać ode mnie zawsze tego, co najlepsze. Sama się wpędziłam w tę pułapkę. Nie mogłam sobie pozwolić na to, żeby mieć gorszą formę, gorszy głos, zapomnieć tekstu. Mnie się bardzo za to karciło. Przyzwyczaiłam ludzi do swojej staranności - ja ją nadal lubię, ale jest trudna, wymagająca, każe mi być ciągle w najlepszej życiowej kondycji. Czasem lubię być nikim - bez oczekiwań, presji. Każdy chce się czuć potrzebny, ale ważny jest balans" - dodała Edyta Górniak.
"Ten film wymagał ode mnie dużo odwagi. Podjęłam wątki, o których ludzie wcześniej nie słyszeli. Ludzie zasługują na prawdę - wszyscy już powiedzieli wszystko, więc może teraz kolej na mnie. (...) Nie muszę już walczyć o przetrwanie. Gdyby życie skończyłoby się dziś, wiem, że było wspaniałe. Mnóstwo się nauczyłam, spotkałam niezwykłych ludzi, widziałam niezwykłe zjawiska, doznałam do kości, czym jest brak uczucia, ale i posmakowałam, czym jest miłość. Oddałam ludziom większość życia, nie sprzedałam się, jestem szczęśliwa. Jak na tyle zasadzek, dałam radę!" - skwitowała gwiazda.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)





