Reklama

Reklama

Ile zarobi Maryla Rodowicz do końca roku? Ujawniono kwoty polskich gwiazd

Niespełna dwa miesiące zostały do końca roku - największe polskie gwiazdy nie zwalniają jednak tempa. "Super Express" przyjrzał się ich zarobkom, kto znalazł się na czele zestawienia najlepiej zarabiających wykonawców?

Niespełna dwa miesiące zostały do końca roku - największe polskie gwiazdy nie zwalniają jednak tempa. "Super Express" przyjrzał się ich zarobkom, kto znalazł się na czele zestawienia najlepiej zarabiających wykonawców?
Maryla Rodowicz i Beata Kozidrak zarabiają fortunę na koncertach /Bartosz Krupa /East News

Pandemia koronawirusa mocno wywróciła rynek koncertowy, który przynosi branży muzycznej największe dochody. Od wiosny tego roku sytuacja wróciła do normy, a gwiazdy starają się nadrobić stracone ostatnie dwa lata.

W "Super Expressie" możemy przeczytać o zarobkach najpopularniejszych polskich wykonawców na podstawie stawek uzyskiwanych na koncertach. Dodajmy, że przed nami gorący czas sylwestrowych występów, na razie Polsat i TVP nie ujawniają, kogo zakontraktowali na swoje imprezy.

Ile gwiazdy zarabiają na koncertach?

Liderką zestawienia jest Beata Kozidrak, która na scenie występuje solo i z zespołem Bajm. Za ponad 20 koncertów do końca roku zgarnie ponad 1,15 mln złotych. Tuż za nią dość nieoczekiwanie znalazła się Anita Lipnicka (980 tys. zł), która wyprzedziła Marylę Rodowicz. Ikona polskiej piosenki ma zaplanowane 12 występów, za które ma otrzymać 540 tys.

Reklama

Dalsze miejsca zajmują Kasia Kowalska i Patrycja Markowska (po 455 tys.) i Cleo (420 tys.). Na końcu swojej listy "Super Express" umieścił Julię Wieniawę z wynikiem 150 tys. zł.

Niektóre gwiazdy zarabiają także w roli trenerek - Maryla Rodowicz oceniać będzie uczestników "The Voice Senior" (w poprzedniej edycji zarobiła 150 tys. zł), z kolei Cleo już po raz piąty z rzędu znalazła się w składzie jury "The Voice Kids".

"Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. Teraz jest gorzej, ale trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość i mieć nadzieję, że będzie lepiej" - mówiła "Super Expressowi" Maryla Rodowicz.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy