"Jolka, Jolka pamiętasz" to wielki hit lat 80. Jaka historia kryje się za osobistym tekstem?
"Jolka, Jolka pamiętasz" to jeden z największych przebojów Budki Suflera i ponadczasowa ballada, znana wszystkim Polakom do dziś. Utwór przyniósł rozgłos Felicjanowi Andrzejczakowi, którego charakterystyczny głos nie miał sobie równych. Podniosłe, rockowe brzmienie, stworzone przez Romualda Lipko i osobisty tekst Marka Dutkiewicza sprawiły, że w latach 80. piosenka podbiła serca tysięcy słuchaczy i na stałe zapisała się w historii polskiej estrady. Oto prawdziwa historia "Jolki".

Budka Suflera w 1982 r. wydała przebój, który na stałe zapisał się w historii polskiej popkultury i został wizytówką zespołu na długie lata. Mowa o "Jolka, Jolka pamiętasz" - rockowej, emocjonalnej balladzie, w której głos Felicjana Andrzejczaka (ówczesnego lidera formacji) przeszywa słuchacza na wskroś i nie daje o sobie zapomnieć. Oto historia ponadczasowego kawałka.
"Jolka, Jolka pamiętasz" było ósmym singlem w karierze Budki Suflera i znalazło swoje miejsce na albumie kompilacyjnym "1974-1984". Muzyką tradycyjnie zajął się Romuald Lipko. Utwór mógł powstać po spełnieniu przez zespół pewnych warunków. Najpierw zlecono im szybkie napisanie polskiego tekstu do przeboju "Time to Turn" niemieckiego Eloy - tak powstała "Noc komety" - a dopiero później pozwolono na nagranie "Jolki", nad którą muzycy pracowali od kilku miesięcy. Gdy balladę udało się ukończyć, błyskawicznie stała się wielkim hitem i nieformalnym hymnem Polaków. Zadebiutowała w "poczekalni" Listy przebojów Programu Trzeciego i utrzymywała się w notowaniu aż przez 13 tygodni.
Osobisty tekst "Jolka, Jolka pamiętasz" napisał Marek Dutkiewicz. Musiał przekonać do niego Romualda Lipko!
Autorem kultowego tekstu piosenki jest Marek Dutkiewicz, który napisał kilkaset kawałków do dziś będących wielkimi, polskimi przebojami. Współpracował nie tylko z Budką Suflera, lecz także z Lombardem, Kombi, Zdzisławą Sośnicką czy Haliną Frąckowiak. Utwory z jego słowami śpiewali również m.in. Ewa Farna, Kora, Majka Jeżowska, Lady Pank, Anna Jantar, Andrzej Rybiński, Varius Manx czy Skaldowie.
Tekściarz od samego początku był pewien co do historii zawartej w tekście "Jolki", lecz zmuszony był przekonać do niej Romualda Lipko, będącego liderem Budki Suflera. W programie Aleja Sław Radia Pogoda wspomniał kulisy powstawania ballady.
"On (Romuald Lipko - przyp. red.) się wahał oczywiście przy tym tekście. Do tej pory nie jest chyba taki oczywisty, jednak dosyć osobisty i osobliwy. Ale myślę, że sukces naszego pierwszego singla, naszej pierwszej piosenki 'Za ostatni grosz', zaowocował jego zaufaniem do mnie. I dał mi po prostu kredyt tego zaufania. Oczywiście nie obyło się bez drobnego testu" - opowiadał tekściarz.
"To taka jest scena, jak moi przyjaciele, reżyserzy mówią, stricte filmowa, kiedy Romek Lipko dumał nad tą kartką papieru, a ja mówię: 'Słuchaj, zróbmy taki drobny test'. To było w hotelu Polones w Poznaniu. Dajmy to komuś po prostu do przeczytania. I pierwszą osobą, która nam się napatoczyła, to była taka dziewczyna pracująca w recepcji hotelowej. I ona to przeczytała, rzęsy zatrzepotały, oko zaszło mgłą. Romek uwierzył, że to może wzruszać, ruszać, że może być skuteczne. No i nagraliśmy" - mówił Dutkiewicz w Radiu Pogoda.
Tekściarz we wspomnianej rozmowie podkreślił, że słowa piosenki były na tyle osobliwe, że do końca nie wiedział, czy Andrzejczakowi uda się wyśpiewać je z odpowiednią szczerością i emocjami. Ostatecznie okazało się, że wokalista z charakterystycznym głosem doskonale poradził sobie z niebanalnym tekstem.
"Ja do końca nie byłem przekonany, czy on wie o czym śpiewa, jeśli chodzi o 'Jolkę', ale to zbytnio nie przeszkadzało. Nagrał po prostu dwie wersje tym swoim takim dosyć charakterystycznym dziadowskim zaśpiewem. Obie były świetne, właściwie każda mogła od razu pojawić się na antenie. My mieliśmy chyba świadomość z Romualdem Lipko, że to może być rzecz dosyć mocna" - wspomniał Dutkiewicz.
Jaka historia kryje się za przebojem "Jolka, Jolka pamiętasz"? Autor opowiedział w ten sposób o swoim romansie!
Wielu Polaków do dziś zastanawia się, jaka historia kryje się za tekstem napisanym przez Marka Dutkiewicza. Okazuje się, że tekściarza zainspirowała prawdziwa sytuacja z jego życia. W 1982 r. nad morzem poznał on bowiem pewną Jolkę, która przyjechała w tamto miejsce na wczasy z synem. Jej mąż pracował za granicą - zbierał pieniądze na samochód, dorabiając sobie w Anglii - dzięki czemu pomiędzy Jolką a Markiem Dutkiewiczem miał okazję wywiązać się romans.
Autor tekstu kultowej piosenki spotykał się z tytułową Jolką nocami w Dębkach, a kiedy ich nadmorska przygoda dobiegła końca, postanowił zaryzykować i napisać piosenkę. Uprzednio zapytał jednak Jolkę o zgodę na opisanie osobistych przeżyć. Kobieta nie wyraziła sprzeciwu, co później odbiło się na jej życiu prywatnym. Po wydaniu utworu jej mąż dowiedział się o romansie i zakończył związek. Co więcej - był wściekły na Dutkiewicza i postanowił się z nim skonfrontować.
"Widziałem się, owszem, z jej małżonkiem, kiedy już wrócił z tej Anglii. Pracował tam na budowie, dzięki czemu dobrze rozwinął się fizycznie, zaciskały mu się pięści, ale kultura i ogłada jednak wzięły górę. Ale nasza historia była epizodem, Jolka miała też inne sytuacje bardziej znaczące. Kiedy on wrócił, nasza relacja dawno przestała być aktualna. Została pieśń..." - wspomniał autor w książce "Piosenka musi posiadać tekst".
Głos Felicjana Andrzejczaka na stałe zapisał się w historii polskiej sceny. Wszystko dzięki "Jolce"
"Jolka, Jolka pamiętasz" nierozerwalnie kojarzy się z Felicjanem Andrzejczakiem. Oryginalny głos nieodżałowanego artysty dodaje kompozycji majestatyczności i niepowtarzalności. Być może dlatego niewielu artystów podjęło się stworzenia coveru ballady (w serwisie YouTube można znaleźć jedynie jazzową wersję Roberta Janowskiego z koncertu w Zamościu), bowiem nikt nie jest w stanie dorównać oryginałowi.
"W Budce Suflera śpiewał krótko, bo tylko niecały rok (1982/83). I zaledwie w trzech utworach. Ale za to jakich! Jego rozpoznawalny od pierwszej sekundy głos na zawsze będzie się kojarzył z wielopokoleniowym giga-przebojem 'Jolka, Jolka pamiętasz'. A także - w nieco mniejszym stopniu - z 'Czasem ołowiu' i 'Nocą komety'" - pisze o Felicjanie zespół Budka Suflera na swojej oficjalnej stronie.
Fakt, że Andrzejczak przyczynił się do wielkiego sukcesu utworu Budki Suflera jest niezaprzeczalny, lecz kompozycja zadziałała również na jego korzyść. Artysta zyskał dzięki niej ogólnopolską popularność i choć niedługo po jej nagraniu odszedł z zespołu, stawiając na karierę solową, dla wielu wciąż pozostawał najważniejszym frontmanem Budki oraz legendą polskiej piosenki.
"Powiedzmy, że kilka... no może kilkadziesiąt swoich koncertów w karierze próbowałem zakończyć inną piosenką" - wyznał lata temu Andrzejczak w rozmowie z Interią. "Nie dało się. Jolanta musi być na końcu w repertuarze i bez niej po prostu nie da się pożegnać z publicznością. Jestem bardzo szczęśliwy że mam taką piosenkę w dorobku, bo to jest najprościej mówiąc, hicior na cztery pokolenia. To jest oczywiście bardzo przyjemne, ale też są takie momenty kiedy wolałabym tej piosenki nie śpiewać. Mam jeszcze sporo innych, równie wartościowych albo jeszcze ładniejszych" - spuentował wokalista.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)





