Ich Troje tuż po występie na Pol'and'Rock Festival: "Musicie tutaj przyjechać" [WYWIAD]
Ich Troje to zwycięzcy Złotego Bączka, czyli nagrody publiczności, przyznawanej co roku przez uczestników Pol'and'Rock Festival. Tuż po koncercie zespołu na Dużej Scenie porozmawialiśmy o odczuciach i samej imprezie.

Przypomnijmy, że Ich Troje wystąpiło na Pol'and'Rock Festivalu w 2024 roku. Zagrali wtedy na Małej Scenie.
W plebiscycie Złotego Bączka - wśród polskich artystów - walka była jeszcze zacięta, a odbywała się pomiędzy Ich Troje a Zenkiem Kupatasą. Ostatecznie wygrała grupa z Michałem Wiśniewskim na czele. Ich Troje zdobyło 15 054 głosów, Zenek Kupatasa 14 993, natomiast trzeci zespół - Coma - 7708.
"JESTEŚCIE NIESAMOWICI! Głosami publiczności zdobyliśmy Złotego Bączka i zagramy w tym roku na Pol'And Rock Festival! Nie mamy słów na to, co się wydarzyło! Dziękujemy Zenkowi za niesamowitą walkę do ostatnich sekund. To był zaszczyt rywalizować z Tobą" - pisał wtedy Michał Wiśniewski.
Po występie na Dużej Scenie porozmawialiśmy o wygranej, odczuciach po koncercie i samym Pol'and'Rocku.
Pol'and'Rock Festival 2025. Ich Troje o wydarzeniu: "Chyba się nie pozbieram z tydzień"
Oliwia Kopcik, Interia Muzyka: Nie mogę nie zapytać, jak się czujecie po koncercie i jak bardzo się cieszyliście, że będziecie tu grać? A po dziarze na szyi wnoszę, że bardzo.
Michał Wiśniewski: - Ja się przygotowywałem cały rok. To słychać na naszej płycie - osiem ballad i osiem pol'and'rockowych kawałków, absolutnie każdy z tych kawałków moglibyśmy tu zagrać. Zrobiliśmy taką płytę pt. Doktor Jekyll i Mister Hyde - czyli to, co zrobiliśmy do tej pory, te osiem utworów, i Mr. Hyde to jest Pol'and'Rock. Gdyby nie Pol'and'Rock, to by to nigdy nie powstało i plułbym sobie całe życie w brodę. Wielokrotnie nagrywałem piosenkę poetycką, ale nigdy Tuwima "Całujcie mnie wszyscy w d.pę".
A spodziewaliście się tego, że możecie wygrać Złotego Bączka? Po tym co działo się rok temu na Małej Scenie?
Jacek Łągwa: - No pewnie, że się spodziewaliśmy. Ja byłem przekonany, że musimy tego Bączka wygrać, bo to jest nasz cholerny obowiązek. Wierzyłem w to gorąco i naprawdę nie dopuszczałem do siebie informacji, że może być inaczej.
Michał Wiśniewski: - Ja wręcz odwrotnie (śmiech). Byłem przekonany, że z ciekawości wszyscy przyszli zobaczyć. Jak zobaczyłem te pustki na próbie, to mówię: "Nie wiem, czy ktoś w ogóle tutaj przyjdzie, my jesteśmy z zupełnie innej kapusty". Potem pomyślałem, że pewnie przyszli zobaczyć, jak zacnie się wypi….lamy.
Jacek Łągwa: - Ja miałem wizję takiego postapokaliptycznego filmu, że mnóstwo ludzi z realizacji, a na środku tego pola taki jeden smutny pan z parasolką.
Michał Wiśniewski: - Byłem przekonany, że po pierwszym etapie głosowania, gdzie wszyscy zagłosują, to później te zespoły będą się jednoczyć, żeby nas z tego Bączka wykopsać. Ale poznałem w międzyczasie Zenka i też okazało się, że tych głosów niespecjalnie tracimy. Powiedziałem to dzisiaj ze sceny, że uważam, że największym zwycięzcą jest Zenek. On jest tutaj kimś absolutnie wyjątkowym. Siedziałem w garderobie, słuchałem tej publiczności i… to jest coś nieprawdopodobnego. Przy zespole popowym to jest bardzo proste, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto śpiewa te piosenki. Ale Zenek to jest państwo w państwie, żeby tak trochę grupą Polsat pojechać (śmiech).
Martyna Majchrzak: Ja się z tobą nie zgodzę. Ja wierzyłam w chłopaków. Jak zaczął się Złoty Bączek, to jeszcze tak mocno nie czułam się częścią zespołu, ale wierzyłam bardzo mocno w chłopaków i w sumie czułam, że zdobędą tego Złotego Bączka.
Michał Wiśniewski: - Z Zenkiem nagrałem bardzo fajny kawałek i to jest moja największa wygrana. Nie chcę dewaluować statuetki, ale to, że poznałem tego gościa…
To jeszcze tak na koniec dwa zdania do tych, którzy nigdy nie byli na Pol'and'Rocku, a powinni przyjechać i zobaczyć, dlaczego warto tu być.
Michał Wiśniewski: - Jeżeli wam się wydaje, że wiecie coś o muzyce, o miłości i o przyjaźni, to wsadźcie sobie to po prostu… gdzieś. Musicie tutaj przyjechać, wtedy dowiecie się, czym to jest naprawdę. Być wśród takich ludzi to jest coś, czego na pewno nie doświadczyliście. Jeżeli was tu nie było, to tego nie doświadczyliście i kropka.
Martyna Majchrzak: - Myślę, że nigdzie indziej nie da się zobaczyć tego, co zobaczyło się tutaj. Ja jestem po raz pierwszy na Pol'and'Rocku i jak wczoraj przyszłam i zobaczyłam tych wszystkich ludzi, to samo to robiło takie wrażenie, że chyba się nie pozbieram z tydzień. Albo dalej - z miesiąc albo rok.
Jacek Łągwa: - Ja to mogę skonkludować tylko tym, że: jeśli uważacie, że muzyka jest za głośna, a ludzi za dużo, to jesteście po prostu za starzy.










