Festiwal Fama 2025: piąty dzień. Są wieczory, których się nie zapomina [RELACJA]
Mam nieodparte wrażenie, że z dnia na dzień dostajemy na Famie coraz mocniejsze rzeczy. A może to po prostu coraz większy zachwyt nad tym, że mamy w Polsce takich zdolnych młodych ludzi.

Przypomnę tylko na początek, że Fama to przede wszystkim konkurs dla młodych artystów, którzy mogli zgłaszać się do dwóch kategorii - Muzyka i Sztuki sceniczne. Większość więc występów, które tu opisywałam przez ostatnie cztery dni, to występy konkursowe, z których jury (w składzie: Ania Brachaczek, Marcin Cichoński, Maciej Nowak, Jarek Szubrycht i Michał Taciak) musi wybrać tych najlepszych. Co według mnie jest niewykonalne, bo dostaliśmy tutaj naprawdę dużo dobra. Nie bijcie się tam na tych obradach.
Piątek. Piątek zaczęliśmy w Miejskim Domu Kultury na spektaklu Kacpra Kurciusa (obsada) i Kuby Mielewczyka (reżyseria) "KAMAN KAMAN" na podstawie opowiadania Szczepana Twardocha "Masara". To opowieść o undergroundowym muzyku, który "się nie sprzedał", mężczyźnie, który jest samotny, ale nie chce się do tego przyznać. Najważniejszy przekaz? Pamiętajcie, drodzy panowie, że płakanie jest okej.
Później kolejna mocna propozycja, czyli "Wściekły pies" Sebastiana Słomińskiego, w reżyserii Marcina Bortkiewicza. Jeśli tytuł wam coś mówi, to tak - spektakl został stworzony na motywach reportażu Wojciecha Tochmana. To homilia, która nigdy nie zostanie wypowiedziana na głos, spowiedź księdza, homoseksualisty zmagającego się z wirusem HIV. Genialnie przedstawiony monodram, który ma być głosem wsparcia dla społeczności LGBTAQ+. Momentami zabawny, ale zabawny histerycznym śmiechem. Jeden z mojej konkursowej topki.
Następnie przejście do Galerii ms44 na spotkanie z cyklu Miejsca Literatury - o książce "Teatr. Rodzina patologiczna" opowiedziała Iga Dzieciuchowicz. Naprawdę odważny reportaż o przemocy w teatrze, który za kulisami nie wygląda tak pięknie, jak później widzimy na scenie. Zaczyna się już w szkołach teatralnych, gdzie młodzi musieli przechodzić przez "fuksówki" - otrzęsiny, które miały przygotować pierwszorocznych na przyszłe aktorskie wyzwania, a tak naprawdę najczęściej bywały festiwalem upokarzania. Bohaterowie książki opowiadają o ciemnej stronie pracy aktora teatralnego, wspominają duże nazwiska, sama autorka mówiła zresztą, że jest gotowa na kolejne pozwy. Następna książka dołożona na stos "do przeczytania".

Po spotkaniu w ms44 powrót do Miejskiego Domu Kultury na spektakl Maxa Nowotarskiego "Ja też chcę nauczyć się zabijać ludzi, proszę, pomóżcie mi, czyli przemoc jest też okej". Spektakl (albo może performance?) z tezą, można by powiedzieć. Ale trudno zachować obiektywizm, kiedy sprawa dotyczy twojego kraju i rodziny. Max urodził się w Ukrainie, od dzieciaka boi się przemocy, a teraz wie, że ona na niego czeka. Chyba nie chcę zdradzać wszystkich zastosowanych tam zabiegów, żeby nie psuć zabawy tym, którzy jeszcze nie widzieli, ale może niech wystarczy na zachętę to, że na żywo dzwoniliśmy do Rosjan, by spytać, co sądzą o swoim prezydencie, o Polsce i Ukrainie. Niektóre odpowiedzi zaskoczyły samych aktorów, ale padło też np. ładne zdanie o tym, że wszyscy jesteśmy ludźmi. Wspaniale przemyślana rzecz. Jeśli to nie dostanie tu jakiejś nagrody, to ja nie wiem!

Wyjątkowo również w MDK swój konkursowy koncert zagrał Piotr Paduszyński, młody wrocławski pianista i kompozytor. Powiedziałam to od wczoraj już ze 140 razy, ale dla mnie był to najpiękniejszy koncert z całego konkursu. Nawet jeśli nie wygra, to z pewnością wygrał kilkudziesięciu nowych fanów. Oprócz pianina i instrumentów elektronicznych Piotrek wykorzystuje też pozytywkę, do której sam pisze muzykę. Absolutnie magiczny występ.
Na zakończenie dostaliśmy jeszcze silent disco w Hali Basenu Północnego grane przez Marcina Cichońskiego, DJ Mistrza i Edgara Heina. Zawsze powtarzam, że jak na posiadanie "silent" w nazwie, to silent disco potrafią być naprawdę głośnymi imprezami. Ale ja tam siedziałam na leżaczku, rozmawiając o tym, jak działają pozytywki. To są wieczory, których się nie zapomina.


![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)


![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



