Wokalista Judas Priest poślubił ukochanego w tajemnicy! Po roku ujawnił kulisy uroczystości
Rob Halford, uznawany za legendę heavy metalu, w 1998 r. wstrząsnął światem ciężkich brzmień dokonując coming outu na antenie MTV. Artysta od 35 lat związany jest ze swoim partnerem, Thomasem Pencem. W najnowszym wywiadzie ujawnił, że rok temu poślubił swojego ukochanego! Uroczystość miała charakter kameralny i wzięło w niej udział zaledwie kilka osób.

Rob Halford to brytyjski wokalista, który zasłynął dzięki swojej wieloletniej działalności w heavymetalowym zespole Judas Priest. Dołączył do grupy w 1973 r. i śpiewa w niej aż do teraz (z krótką przerwą w latach 1992-2003). Wielu miłośników ciężkich brzmień nazywa artystę "Metal God" (tłum. "Bóg Metalu") - wszystko dzięki potężnemu głosowi i niezwykle szerokiej skali wokalnej.
Rob Halford jest w związku od 35 lat!
Prywatnie frontman legendarnej grupy przez wiele lat prowadził podwójne życie i dopiero w 1998 r. zdecydował się publicznie ogłosić, że jest gejem. Dokonał coming outu na antenie MTV. Był to przełomowy moment w świecie metalu - Halford zyskał wtedy uznanie jako ikona autentyczności i odwagi.
Wokalista od 35 lat związany jest z Thomasem Pencem i obecnie głośno mówi o swojej orientacji. Niedawno podzielił się z fanami radosną nowiną - wraz z ukochanym stanął wreszcie na ślubnym kobiercu! W grudniu poprzedniego roku poślubił wieloletniego partnera podczas kameralnej uroczystości.
Wokalista Judas Priest wziął ślub w tajemnicy! Po roku zdradził kulisy uroczystości
W podcaście "Queer the Music with Jake Shears" lider Judas Priest zdradził kulisy swojego ślubu. Ceremonia była bardzo skromna, a gośćmi została jedynie dwójka najbliższych przyjaciół pary. "Byliśmy oczywiście ja i on oraz urzędnik, który ma uprawnienia do udzielania ślubów. Było też dwoje moich najdroższych przyjaciół, Jim Silvia, który od zawsze był menedżerem Judas Priest, i jego żona. Było nas tylko czworo przy basenie, obok kaktusa, ciężkiego metalowego kaktusa. Wszystko trwało tylko chwilę, ale była to piękna, prosta ceremonia" - ujawnił muzyk.
Okazuje się, że wokalista już kilkukrotnie próbował oświadczać się swojemu ukochanemu, lecz ten odrzucał propozycje zaręczyn. Wreszcie po wielu latach przekonał się do pomysłu zaślubin. "Nagle, podczas jednego z naszych nocnych spacerów, Thomas powiedział: 'myślę, że powinniśmy się pobrać'. Poszedłem prosto do domu i zadzwoniłem do pastora. Kiedy bierzesz ślub, twoje zaangażowanie osiąga zupełnie nowy poziom. To wspaniała rzecz. A jeśli nie wyjdzie, to takie jest życie, ale myślę, że po 35 latach wspólnego życia to się sprawdza" - opowiedział Halford.









