Basista Sam Rivers był obok wokalisty Freda Dursta oraz perkusisty Johna Otto jednym z współzałożycieli Limp Bizkit w 1994 roku. Rivers i Otto znali się od małego, Dursta basista poznał z kolei, gdy John pracował w sieci fast food. Do składu dołączyli później DJ Lethal i gitarzysta Wes Borladn. Zespół zyskał na popularności na fali wschodzącego w tamtym czasie gatunku zwanego nu metalem. Albumy takie jak "Significant Other" czy "Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water" dziś uznawane są za absolutne klasyki, a hity "Break Stuff", "Nookie" lub "Rollin' (Air Raid Vehicle)" skradły w ostanim czasie serca młodszych słuchaczy, stając się wyjątkowo popularne na platformie TikTok.
Rivers pojawił się na każdym wydawnictwie Limp Bizkit, wykraczając nawet poza swoje standardowe instrumentarium. W 2003 roku nagrywał on bowiem partie gitary na "Results May Vary" po tym, jak Wes Borland tymczasowo opuścił Zespół. W 2015 roku drogi basisty i Limp Bizkit się rozeszły. Zależało mu wówczas na pracy nad sobą i walce z uzależnieniem od alkoholu. Do formacji powrócił w 2018 roku i grał z nią do samego końca.
Nie żyje Sam Rivers. Limp Bizkit poinformowali o tym osobiście
Na oficjalnych profilach Limp Bizkit w mediach społecznościowych pojawiła się poruszająca informacja o śmierci 48-letniego basisty: "W Pamięci Naszego Brata, Sama Riversa. Dziś straciliśmy naszego brata. Naszego członka zespołu. Nasze serce. Sam Rivers nie był tylko naszym basistą - był czystą magią. Pulsem pod każdą piosenką, spokojem w chaosie, duszą w dźwięku. Od pierwszej nuty, którą zagraliśmy razem, Sam wnosił światło i rytm, którego nie da się zastąpić. Jego talent był niezwykle naturalny, jego obecność niezapomniana, a serce ogromne. Dzieliliśmy tyle chwil - szalonych, spokojnych, pięknych - i każda z nich miała większe znaczenie, ponieważ Sam był przy nas. Był człowiekiem, którego spotyka się raz w życiu. Prawdziwa legenda wśród legend. Jego duch będzie żył wiecznie w każdym rytmie, każdej scenie, każdym wspomnieniu. Kochamy Cię, Sam. Będziemy nosić Cię w sercach, zawsze. Spoczywaj w spokoju, bracie. Twoja muzyka nigdy się nie kończy. - Fred, Wes, John & DJ Lethal".
Na ten moment przyczyna śmierci nie została ujawniona. Warto wspomnieć, że zespół w piątek 17 października potwierdził swój występ w Polsce w ramach Impact Festiwalu. Limp Bizkit 3 czerwca 2026 roku zagrać mają w krakowskiej Tauron Arenie. Na chwilę obecną wydarzenie nie zostało odwołane.










