Miley Cyrus miała sekretnego chłopaka. Prawda wyszła na jaw po 20 latach
Dwie dekady po premierze "Hannah Montany" Miley Cyrus wraca do czasów, które zmieniły jej życie. Jubileuszowy program specjalny szybko okazał się czymś więcej niż nostalgicznym wspomnieniem. Artystka bez oporów opowiedziała o młodzieńczych związkach, kulisach pracy dla Disney Channel i relacjach, które przez lata rozpalały wyobraźnię fanów.

Najwięcej emocji wzbudziło wyznanie dotyczące relacji z Dylanem Sprouse'em. Plotki sprzed lat w końcu doczekały się potwierdzenia.
"Dylan Sprouse był moim chłopakiem. Uważałam, że był najprzystojniejszy" - przyznała Miley Cyrus. "To prawda, potwierdzam".
Ich znajomość rozpoczęła się w czasach, gdy oboje pracowali dla Disney Channel. "To był mój crush. Ich tata zabierał nas na sushi. Byłam zachwycona tym wszystkim, a przy okazji to było dwa w jednym. Zabierz brata" - wspominała, nawiązując do obecności Cole'a Sprouse'a.
Nie był to jednak związek na długo. Jak żartował sam aktor, wszystko zmieniło się, gdy w życiu Miley pojawił się Nick Jonas.
Miłość, która wpłynęła na trasę koncertową
Relacja z Nickiem Jonasem okazała się znacznie poważniejsza i - jak się okazuje - miała też konkretne konsekwencje zawodowe. Cyrus ujawniła, że to właśnie z powodu tej relacji Jonas Brothers dołączyli do jej trasy koncertowej.
"Jedynym powodem było to, że Nick był moim chłopakiem i nie chciałam się z nim rozstawać. Powiedziałam: pojadę w trasę, jeśli on pojedzie ze mną. Usłyszałam: świetnie, niech otwiera koncert" - zdradziła. Dziś oboje są w zupełnie innych miejscach życia. "Wszyscy ruszyliśmy dalej. Wszystko jest w porządku".
Zauroczenia na planie. "Nagle wszystko kręciło się wokół niego"
Czas pracy nad serialem to także pierwsze fascynacje. Cyrus nie ukrywała, że szybko zauroczył ją Mitchel Musso, jej ekranowy przyjaciel.
"Pomyślałam, że jest naprawdę uroczy. I nagle wszystko zaczęło kręcić się wokół niego. Miałam swojego crusha" - wspominała.
Wspomniała też o Zacu Efronie, który w tamtym czasie był jedną z największych gwiazd młodego pokolenia. Jak przyznała, początkowo nie widziała w nim obiektu westchnień, ale z czasem spojrzała na niego inaczej.
Taylor Swift i scena w stodole. Kulisy hitowego filmu
Dużym zaskoczeniem dla fanów były również kulisy filmu "Hannah Montana: The Movie". Miley Cyrus zdradziła, że udział Taylor Swift w produkcji był dokładnie przemyślany.
"Szukano kogoś, kto wiarygodnie odnajdzie się w scenie w stodole. To był początek jej kariery. Obie miałyśmy takie doświadczenia" - opowiadała.
Swift nie tylko pojawiła się na ekranie z utworem "Crazier", ale współtworzyła także finałową piosenkę. "To numer, który przetrwał próbę czasu. Zrobiła to perfekcyjnie" - oceniła Cyrus.
Selena Gomez: "Czułam się brzydka"
W programie pojawiła się także Selena Gomez, która przed laty występowała w serialu jako rywalka głównej bohaterki. Jej wspomnienia okazały się zaskakująco szczere.
"Pamiętam ten niebieski, dziwny makijaż. Czułam się w nim brzydka. Miałyśmy po 15 lat, chciałam czuć się ładna" - przyznała. Dziś obie artystki patrzą na tamten okres z dystansem i podkreślają, że dawne napięcia są już tylko częścią przeszłości.
"To dzięki tobie". Wzruszające słowa młodszej gwiazdy
Jednym z najbardziej poruszających momentów była niespodziewana obecność Chappell Roan. Artystka nie kryła wdzięczności wobec Miley Cyrus.
"Dorastałam, oglądając 'Hannah Montanę'. To dla mnie bardzo ważne" - mówiła. "To, co dziś mogę robić na scenie, jest możliwe, bo ty wzięłaś na siebie krytykę wiele lat temu. Ja nie muszę się z tym mierzyć w takim stopniu".
Padły też słowa, które wybrzmiały najmocniej: "Ty szłaś, żebym ja mogła biec".
Powrót do przeszłości i nowy utwór
Finał programu miał symboliczny wymiar. Miley Cyrus wróciła na scenę jako Hannah Montana i przypomniała największe hity, ale przygotowała też niespodziankę dla fanów.
Nowy utwór "Younger You" stał się osobistym podsumowaniem tej drogi.
"To zaszczyt świętować 20 lat z 'Hannah Montaną'. Patrzę na te wspomnienia z ogromną miłością. Hannah dała mi początek, ale to fani dali mi życie" - podkreśliła.








![Brad Mehldau i Christian McBride w Katowicach: „90 minut maestrii” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MN4VR27UP0VDA-C401.webp)
