Polska faworytka rezygnuje z udziału w preselekcjach do Eurowizji! Jej następca również odmówił
Tegoroczna Eurowizja budzi ogromne emocje. Już 14 stycznia 2026 r. ujawniona ma zostać lista polskich artystów, którzy wezmą udział w preselekcjach do konkursu. Jak się okazało, jedna z faworytek typowanych do reprezentowania naszego kraju właśnie zrezygnowała ze swojego uczestnictwa.

Zeszłoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji wygrał reprezentant Austrii, JJ, który prezentował się z utworem "Wasted Love". Nadchodząca, jubileuszowa edycja Eurowizji odbędzie się w Wiedniu w dniach 12, 14 i 16 maja, choć wszystko wskazuje na to, że celebracja będzie mocno okrojona. Wszystko przez decyzję Europejskiej Unii Nadawców, która mimo licznych protestów zdecydowała się dopuścić Izrael do udziału w wydarzeniu. Na znak sprzeciwu, wiele krajów zapowiedziało bojkot imprezy oraz rezygnację z konkursu.
Ogromne emocje wzbudziła również decyzja Polski o dalszym uczestnictwie w Eurowizji. Niektórzy artyści, jak np. Kaeyra, zapowiedzieli już, że ze względów politycznych nie wezmą udziału w preselekcjach. Teraz ze swojego udziału zrezygnowała kolejna wokalistka.
Zobacz również:
Polska faworytka rezygnuje z udziału w preselekcjach do Eurowizji
Lista artystów, którzy zawalczą o szansę reprezentowania Polski na Eurowizji ujawniona zostanie 14 stycznia na oficjalnych kanałach nadawczych Telewizji Polskiej. Mimo tego, od dłuższego czasu mówi się już o potencjalnych kandydatach do reprezentowania naszego kraju takich jak: Karolina Szczurowska, Anastazja Maciąg czy Stanisław Kukulski.
Internauci żywo zainteresowani Eurowizją, jako faworytki wielokrotnie wymieniali Karolinę Czarnecką oraz Basię Giewont. Zgodnie z informacjami, które przekazał portal Pudelek, Pierwsza z wymienionych na ostatnią chwilę wycofała się z udziału w polskich preselekcjach.
Źródła wspominanego portalu wyjaśniają, że decyzja nie miała jednak związku z politycznymi protestami wokół konkursu, a z "niedyspozycji jednej z członkiń zespołu". Informator zaznaczył, że "Karolina bardzo honorowo podchodzi do takich spraw" i uznała, że ważniejsza jest dla niej integralność zespołu, niż udział w konkursie, dlatego zdecydowała się zrezygnować.
Miejsce w preselekcjach zaproponowane miało zostać Norbertowi Wronce, który jak podaje Pudelek, odrzucił zaproszenie oraz na swoim Instagramie wyraził wsparcie dla Palestyny.
Komentarz Karoliny Czarneckiej
Artystka na swoim oficjalnym profilu na Instagramie opublikowała obszerne oświadczenie, w którym zwróciła się do fanów rozczarowanych jej rezygnacją z konkursu oraz wyjaśniła, dlaczego taka decyzja została podjęta.
"Do zawiedzionych brakiem mojego nazwiska na preselekcyjnej liście… To prawda. Razem z brutto skład zgłosiłyśmy się i przeszłyśmy do ścisłej 10. I choć ego błaga o karmę i w brzuchu mu się kręci na myśl o możliwych profitach (bo było już wszystko: scenografia, finansowanie, apetyt), to nasze wartości dopominają się o powrót do kodeksu artysty i artystki, którego nie ma nigdzie oficjalnie, ale nieoficjalnie jest i jest w nim punkt brzmiący: nie wyrażać zgody na cierpienia drugiego człowieka, bo choć na moim podwórku tymczasowo kwitną kwiaty pozornego dobrobytu, to inny ogród zalany jest krwią. Na koniec dnia chcę spać spokojnie. Robię dla Was rzeczy, które są zaproszeniem do rozkmin, wspólnego bycia, które lubię określać mianem gorzkiej rozrywki. Jestem dla Was, tych zawiedzionych i tych ciekawych, tworzę i tworzyć będę. Zaskakując lub totalnie nudząc. Jeśli chcecie dołączyć do mojego plemienia, nigdzie się stąd nie ruszam. Mam nadzieję, że odzyskamy nasze platformy, narzędzia do roztrwaniania beztroskiej sztuki. Zasmakowałam tylko ułamka cudownej eurowizyjnej społeczności, zabujałam się, w pewnym sensie przeżyłam i chciałoby się powiedzieć, do zobaczenia!" - czytamy.










