Blue Café: To rok przemian i transformacji wewnętrznej [WYWIAD]
Blue Café przedłuża tegoroczne lato, a to za sprawą klimatu nowego singla "Inna". Z drugiej strony - jesteśmy świadkami zupełnie niespodziewanego powrót hitu sprzed ponad dwóch dekad. "You May Be In Love" stało się viralem na TikToku, podbijając streamingi i rozpalając nostalgię u fanów. Z redakcją Interii rozmawiała wokalistka Dominika Gawęda i lider zespołu Paweł Rurak-Sokal.

Damian Westfal, Interia Muzyka: Kochani, jesteście viralem!
Paweł Rurak-Sokal: - Obudziłem się pewnego dnia i Polska wariowała. Blue Café podbija TikToka, Spotify, Shazama - takie były nagłówki. A to wszystko za sprawą naszej przyjaciółki Agaty, która stworzyła taką rolkę właśnie z utworem "You May Be In Love". Zrobiło się zamieszanie i to mocne.
Dominika Gawęda: - To było bardzo miłe zaskoczenie! To udowadnia, że nasze piosenki są ponadczasowe. Dobre utwory po prostu żyją własnym życiem i kiedy dostają drugie życie - tak jak teraz - to rozpiera nas duma. To najpiękniejsze dla artysty, kiedy przeboje żyją wiecznie w sercach publiczności.
Pamiętasz, Paweł, jak pisałeś tę piosenkę?
Paweł: - Nie wiem, czy wiesz, ale piosenka "You May Be In Love" powstała, jeszcze zanim założyłem Blue Café. Zagrałem ją pierwszy raz na koncercie dla przyjaciół, w stylu "dzieci kwiaty". To był godzinny koncert, na którym to ja śpiewałem i miałem ze sobą przyjaciół-muzyków, którzy mi akompaniowali. Mamy to nagrane na VHS-ie! Ostatnio to wszystko przenieśliśmy na cyfrowe nośniki - niesamowita sprawa.
Muszę wam zgłosić plagiat! Michael Patrick Kelly skopiował od was refren w piosence "Beautiful Madness".
Dominika: - Tak jak teraz o tym mówisz, to rzeczywiście słychać podobieństwo. Wiesz, czasem podobieństwa są nieuniknione. Melodie potrafią się ułożyć podobnie zupełnie przypadkiem. Zdarza się też, że artyści się inspirują, ale my byliśmy pierwsi - nasz utwór wydaliśmy w 2002 roku, a Michaela w 2021 (śmiech).
Wasze lato było intensywne. Jak wyglądała trasa koncertowa?
Dominika: - Zagraliśmy mnóstwo letnich koncertów w całej Polsce. To było bardzo intensywne lato, sporo się działo i zobaczyliśmy wiele miast.
Paweł: - Jesteśmy w świetnej kondycji! To jest podstawa.
Odchodząc trochę od tematu, bo jest tu też obecna twoja żona - Ewa. Gratulacje z okazji ślubu! Emocje już opadły?
Paweł: - Dopiero teraz do mnie to dociera. To wszystko działo się tak szybko… wszystko się zbiegło - viral na TikToku, miliony wyświetleń, ślub, występ w Sopocie. Intensywny czas, który - mam wrażenie - był zapisany w gwiazdach.
Czujecie się dziś "Inni"?
Dominika: - Ja zdecydowanie tak. To dla mnie rok przemian i transformacji wewnętrznej. Chciałabym podziękować Mimi Wydrzyńskiej za tekst do "Inna" - utworu, z którym się bardzo utożsamiam. To zupełnie nowa propozycja w brzmieniu Blue Café - trochę reggae, funky, nowoczesnego latino, a więc klimat, którego dawno nie było w zespole.
To też utwór z mocnym, kobiecym przekazem.
Dominika: - Masz rację, chciałam właśnie go zadedykować wszystkim kobietom. Zależało mi na podkreśleniu ich wewnętrznej mocy. Kobiety - jesteście niesamowite! Nie bójcie się zmian i bycia sobą.
Paweł: - Dodam, że utwór pisałem w English Clubie w klubie językowym mojej Ewy w Dąbrowie Górniczej. Tam powstały właściwie wszystkie utwory na najnowszy materiał. Ten utwór pisałem akurat z myślą o sobie, ale wyszło kobieco (śmiech).
Przesłanie tego tekstu kojarzy się z manifestem, nowym rozdziałem. Stawiacie jakąś kreskę?
Paweł: - To manifest kobiecości, stawiania granic, wyzwań, konsekwencji, ale odnoszę to ogólnoludzko - w ogóle o decyzjach, wyborach, zmianach, aby tego się nie bać. Niektórzy krążą po tej orbicie - z szacunku oczywiście do tych ludzi - i umierają. Ale niektórzy mają odwagę jeszcze wskoczyć na inną orbitę i spotykają inne wyzwania i wtedy zmienia się kąt widzenia. Problem leży w odwadze - jeśli masz odwagę wejść na nową orbitę, to możesz być pewien, że poznasz tam nowe, nieznane i mnie to właśnie kręci.
Dominika: - Zmiany powodują, że się rozwijamy i o tym też jest ten utwór - aby się nie bać, iść do przodu i zdobywać nowe horyzonty w życiu.
Paweł: - Dominika na przykład bardzo by teraz chciała kupić sobie pieska, ale boi się, bo nasze życie często jest na walizkach, w trasie. Ale mówię jej - nie bój się! Dasz radę!
Dominika: - (śmiech) Wielu artystów jeździ ze swoimi pieskami.
Bardzo podoba mi się to porównanie do orbit. Brzmi to jak definicja rozwoju.
Paweł: - Prawdopodobnie "Orbity" to potencjalny tytuł naszego kolejnego albumu.
Czy tekst do tego utworu ma jakieś osobiste znaczenie dla was?
Dominika: - Dla mnie bardzo, ponieważ w tym roku diametralnie zmieniłam swoje życie - rozstałam się. Zawsze staram się utożsamiać z tekstem, choć czasem śpiewa się o fikcyjnych historiach. W tym przypadku jednak bardzo się utożsamiam z tekstem, przez co tkwi w tym większa siła. To był piękny etap mojego życia, ale teraz zaczynam nowy.
Paweł: - U mnie też było "rozstanie". Rozstałem się z pewnym swoim rachunkiem sumienia, pewną niezależnością, "wilkiem stepowym", byciem w kokonie tajemniczości. Spotkałem dzięki temu swoją połówkę i dziękuję Dorocie Wellman, że zaprosiła na scenę moją żonę podczas sopockiego festiwalu. Cała publiczność śpiewała "Sto lat" i to było niesamowite. To była puenta naszego spotkania, które wydawało się niemożliwe, a jednak okazało się możliwe.
Czy nowy materiał będzie się różnił od poprzednich albumów?
Dominika: - Ewoluujemy - muzycznie i prywatnie. Będzie to nowa propozycja, ale z zachowaniem naszego brzmienia.
Paweł: - Postawiliśmy na niepokorność. Staramy się, aby każda płyta była z duchem Blue Café, ale jednak była też nieprzewidywalna, świeża, zaskakująca.
Coś jeszcze nadchodzi?
Paweł: - Myślę, że zaskoczeniem dla wszystkich będzie nowy projekt Blue Café. 29 marca 2026 roku, w Bielsku-Białej - rodzinnym mieście Dominiki - zagramy wyjątkowy koncert "Blue Café Tribute: Marek Grechuta" z okazji 20-lecia Dominiki w zespole. Tym koncertem rozpoczniemy całą trasę koncertową poświęconą właśnie Markowi Grechucie.
Cudownie, ale dlaczego akurat Grechuta?
Paweł: - Dominika wysłała nam kiedyś, jeszcze przed dostaniem się do zespołu, swoje demo. Pamiętam, jak słuchaliśmy go w samochodzie z Kamilą Sowińską, menadżerem zespołu. Padał deszcz, było bardzo pochmurnie, właściwie straciłem nadzieję, że jakaś wokalistka spełni nasze wymogi, duchowe przede wszystkim. Dominika na nagraniu zaśpiewała "Ocalić od zapomnienia" i od razu razem poczuliśmy motylki w brzuchu, porównywalne z tymi, co przy zakochaniu. Pomyśleliśmy - to jest "ta" osoba. Chcemy teraz trochę powrócić do tej demówki Dominiki i zrobić trasę koncertową.
To już naprawdę 20 lat Dominiki w zespole?
Dominika: - Niesamowita liczba. Kiedy to minęło?
Paweł: - I cały czas czujemy tę adrenalinę.
To też zbiegnie się z rocznicą albumu - pierwszego z Dominiką - "Ovosho".
Paweł: - W tym samym czasie Rihanna wchodziła na rynek światowy. Była na wszystkich listach przebojów, ale w Polsce dopiero po naszym "My Road". To było coś niesamowitego.
Dominika: - Myślę, że możemy zdradzić, że mamy w zanadrzu też już kolejny singel. Jesienią ukaże się "Remedium".
Paweł: - Marzy mi się, aby nakręcić teledysk na Wyspach Owczych z Pascalem, naszym ulubionym reżyserem. Właśnie gdzieś na klifach, bo to jest tego typu utwór.
Czekamy z niecierpliwością. A gdybyście mieli opisać Blue Café dziś jednym słowem?
Dominika: - Nieprzewidywalni - nasze ulubione słowo w ostatnim czasie.









