Gwiazda walczy o powrót do zdrowia. Część trasy została przełożona
Stevie Nicks zmuszona była przerwać swoją długo wyczekiwaną trasę koncertową po tym, jak doznała poważnej kontuzji. Mimo nieoczekiwanej przerwy, artystka zapowiada powrót na scenę już w październiku.

Stevie Nicks, ikona rocka i była członkini Fleetwood Mac, ogłosiła konieczność przełożenia części koncertów zaplanowanych na tegoroczną trasę po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Powodem jest złamany bark, którego leczenie wymaga kilkutygodniowej rehabilitacji.
Trasa, która pierwotnie miała obejmować dziewięć występów w sierpniu i październiku, została rozszerzona o kolejne daty, m.in. w Hollywood na Florydzie, Portland czy Sacramento. Teraz jednak część koncertów musi poczekać.
Przełożone koncerty Stevie Nicks w listopadzie i grudniu
Artystka poinformowała o swojej kontuzji w piątek, 1 sierpnia. W oświadczeniu zapowiedziano, że koncerty zaplanowane na sierpień i wrzesień zostają przesunięte na listopad i grudzień, natomiast terminy październikowe pozostają bez zmian.
"Wszystkie wcześniej zakupione bilety będą honorowane w nowych terminach," podkreślono w komunikacie. "Trasa koncertowa zostanie wznowiona w środę, 1 października, w Portland w stanie Oregon. Stevie nie może się już doczekać spotkania z fanami i przeprasza za wszelkie niedogodności."
Powrót do przeszłości: zapowiedź reedycji "Buckingham Nicks"?
Wiadomość o kontuzji Nicks pojawiła się niedługo po spekulacjach na temat możliwej reedycji albumu "Buckingham Nicks", nagranego wspólnie z Lindseyem Buckinghamiem. Płyta, która ukazała się w 1973 roku, nigdy wcześniej nie została oficjalnie zremasterowana ani cyfrowo wznowiona.
Zainteresowanie fanów podsyciły tajemnicze wpisy artystów w mediach społecznościowych. Nicks udostępniła zdjęcie z odręcznie zapisanym wersami:
"And if you go forward…"
Buckingham dokończył cytat u siebie:
"I'll meet you there."
To fragment utworu "Frozen Love" z ich wspólnej płyty - piosenki, która według relacji Micka Fleetwooda miała skłonić go do zaproszenia duetu do Fleetwood Mac.
Na Sunset Boulevard w Los Angeles pojawił się również billboard z okładką albumu i datą 19 września. Wszystko wskazuje na to, że właśnie wtedy świat po raz pierwszy od ponad 50 lat usłyszy "Buckingham Nicks" w nowej odsłonie.
Czy dojdzie do pojednania?
Ewentualna reedycja byłaby pierwszym wspólnym projektem Nicks i Buckinghama od czasu, gdy muzyk został wyrzucony z Fleetwood Mac w 2018 roku. Choć ich relacja - zarówno osobista, jak i zawodowa - była burzliwa, duet pozostawał filarem zespołu przez ponad cztery dekady. Ich powrót może być jednym z najbardziej emocjonujących wydarzeń w rockowym świecie końcówki 2025 roku.










