Powrót Simon & Garfunkel zakończył się kolejnym rozpadem. "To było jak wyjazd na wakacje z byłą żoną"
Simon & Garfunkel byli w latach 60. jednym z najlepiej sprzedających się zespołów. Wewnętrzne konflikty doprowadziły jednak do ich rozpadu. Wielki powrót po latach na scenę okazał się ogromnym sukcesem, ale i on miał swoje nieprzewidziane konsekwencje.

Simon & Garfunkel to folk rockowy duet założony przez Paula Simona i Arta Garfunkela działający od 1956 roku. Muzycy początkowo działali pod nazwą Tom & Jerry, z czasem zdecydowali się jednak korzystać ze swoich nazwisk. Na swoim koncie mają wiele przebojów, w tym trzy hity, które trafiły na 1. miejsce list przebojów w Stanach Zjednoczonych - "The Sound of Silence", "Mrs. Robinson" i "Bridge Over Troubled Water". W latach 60. muzycy byli jednym z najlepiej sprzedających się zespołów. Ich pozycja na scenie była wyjątkowo mocna, jednak z czasem relacja Simona i Garfunkela znacząco się pogorszyła. Doprowadziło to do ich rozpadu na początku lat 70.
Duet od czasu do czasu powracał na scenę, jednak to, co wydarzyło się we wrześniu 1981 roku przeszło najśmielsze oczekiwania i... stało się kolejnym początkiem końca.
Burzliwa historia koncertu Simona i Garfunkela w Central Parku
Dokładnie 19 września 1981 roku pół miliona ludzi w Nowym Jorku zebrało się w Central Parku, by oglądać niespodziewany powrót Paula Simona i Arta Garfunkela na scenę. Fani pojawili się w ogromnym parku, by usłyszeć największe przeboje duetu i to dostali. W powietrzu czuć było jednak wyjątkowe napięcie.
Jak przekazała osoba bliska Simonowi dla portalu "People": "Podjęli ogromne ryzyko. Nie mogli się zgodzić w żadnej kwestii. W pewnym momencie wszyscy myśleli: 'Boże, mogli tego w ogóle nie robić'. To było jak wyjazd na wakacje z byłą żoną".
Menedżer Simona, Ian Hoblyn w tamtym czasie przekonany był, że ich powrót na scenę będzie jednorazowym wydarzeniem: "To było jednorazowe spotkanie. Ale jednak zobaczyli ten tłum i nieświadomie musieli poczuć 'hej, patrz do czego jesteśmy zdolni'".
Do Simona zwrócono się tuż po premierze albumu "One-Trick Pony", który nie odniósł zbyt dużego sukcesu. Moment ten wspomniał sam muzyk w dokumencie "In Restless Dreams: The Music of Paul Simon": "Gdy poprosili mnie o zagranie koncertu w Central Parku, pomyślałem, 'Właśnie przeżyłem wielką klapę, może powinienem poprosić Artiego, żeby zagrał razem ze mną".
Koncert miał początkowo być małym charytatywnym wydarzeniem. Finalnie w parku pojawiło się ponad 500,000 fanów. Myśl o reaktywacji duetu zaczynała brzmieć coraz bardziej kusząco. Simon zdradził jednak, że do wspólnej trasy powrotnej został zmuszony. Mimo tego, chciał on, by przebiegła sprawnie, więc nie żywił urazy do starego przyjaciela.
Niedługo później duet wydać miał kolejny album z kompozycjami, które przygotowywane były na solową płytę "Hearts and Bones" Simona. Wspólny projekt nigdy nie został dokończony, ponieważ muzycy zaczęli spierać się w kwestiach produkcyjnych, co finalnie doprowadziło do kolejnego rozpadu, a płyta wydana została przez samego Paula Simona.
Od tamtego czasu artyści od czasu do czasu powracają razem na scenę, choć od 1970 roku nie wydali żadnego wspólnego albumu. W 1991 roku Simon powtórzył koncert w Central Parku, choć frekwencja była znacznie mniejsza. W 2025 roku Garfunkel zapytany o potencjalną trasę wyraził chęć ponownego grania z Simonem, choć na ten moment żaden występ nie został jeszcze zapowiedziany.










