Wojciech Młynarski skończyłby 85 lat. Jego teksty zna niemal każdy Polak
26 marca Wojciech Młynarski obchodziłby 85. urodziny. Wybitny poeta, satyryk i autor ponad dwóch tysięcy piosenek na zawsze zapisał się w historii polskiej kultury jako niedościgniony mistrz słowa.

Wojciech Młynarski był twórcą wszechstronnym, którego teksty od ponad pół wieku cieszą się niesłabnącą popularnością wśród słuchaczy. To spod jego pióra wyszły takie klasyki jak "Jesteśmy na wczasach", "Jeszcze w zielone gramy" czy "Róbmy swoje". Swoje największe hity tworzył nie tylko dla siebie, ale również dla całej plejady największych gwiazd polskiej estrady, oddając w ich ręce ponadczasowe kompozycje - śpiewali dla niego m.in. Ewa Bem, Maryla Rodowicz, Michał Bajor czy Edyta Geppert. Jego piosenki tak mocno zakorzeniły się w naszej kulturze, że wiele z nich, w tym słynne "Przyjdzie walec i wyrówna" czy "Po co babcię denerwować?", na stałe weszły do potocznego języka polskiego jako powszechnie używane powiedzenia.
Felietony śpiewane i kabaretowa dusza
Swoją wielką, artystyczną drogę Młynarski rozpoczął na początku lat 60. XX wieku w słynnym warszawskim klubie studenckim Hybrydy. Szybko udowodnił, że jest nie tylko doskonałym obserwatorem rzeczywistości, ale też utalentowanym artystą scenicznym, ściśle współpracującym z formacjami kabaretowymi takimi jak "Dudek" czy "Owca". Uznawany jest również za twórcę nowej formy artystycznej - tzw. "felietonów śpiewanych".
Co ciekawe, piosenki poety nie tylko dominowały na festiwalach, ale stanowiły również ważną część polskiej kinematografii. Jego utwory wykorzystano w niemal 50 produkcjach filmowych i telewizyjnych, w tym w "Wojnie domowej". Za swój nieoceniony wkład w rozwój kultury otrzymał dziesiątki prestiżowych nagród, w tym m.in. Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" oraz Diamentowy Mikrofon Polskiego Radia.
Śmierć artysty 15 marca 2017 roku była ogromnym ciosem dla całego świata kultury. Wspominając wybitnego twórcę w Jedynce, nie kryto wzruszenia i podziwu dla jego ogromnego dorobku. Maria Szabłowska podkreślała, że jego inteligentne i ponadczasowe teksty dla wielu osób stanowiły drogowskaz.
Z kolei Artur Andrus w Trójce zaznaczył wprost, że gdyby usunąć napisane przez Młynarskiego utwory, polska kultura stałaby się potwornie uboga, a samo odejście artysty bezpowrotnie zakończyło pewną wielką epokę w historii polskiej piosenki: "To jest człowiek, który zrobił dla polskiej piosenki tyle, że trudno sobie wyobrazić, żeby kogoś takiego nie było. Proszę sobie teraz wyobrazić, że nagle tych paru tysięcy piosenek, które on napisał nie ma w polskiej kulturze. To by było jakieś wielkie ubóstwo".








![Maks Tachasiuk: Lubię muzykę, która jest szczera [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MNCHIQ4A6YE25-C401.webp)
