Kryzys twórczy i finansowy zmusiły Muńka do emigracji. Tak powstał przebój "Warszawa"
"Warszawa" to jeden z największych przebojów początku lat 90. Zespół T.Love zawdzięcza piosence reaktywację, a Muniek odzyskał dzięki niej wenę i powrócił do Polski z emigracji. Oto nietypowa historia utworu, który do dziś zachwyca Polaków.

T.Love, z Muńkiem Staszczykiem na czele, to jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiego rocka. Formacja obecna jest na scenie już ponad 40 lat - powstała w 1982 r. w Częstochowie, wówczas jeszcze pod nazwą Teenage Love Alternative. Na początku kariery muzycy inspirowali się punk rockiem - pisali buntownicze teksty i grali niezależnie. Z czasem zaczęli eksplorować inne gatunki, takie jak reggae, rock and roll, glam rock czy pop rock. Ich brzmienie dojrzało, a utwory podbijały listy przebojów. Przez lata artyści zdobyli wiele prestiżowych nagród, status ikon polskiego rocka, a ich niejeden album osiągnął status złotej płyty.
Momentem przełomowym i pierwszym dużym przebojem w karierze grupy była piosenka "Warszawa", która do dziś uznawana jest za wizytówkę T.Love. Utwór wydany został w 1990 r. i promował album "Pocisk miłości". Autorem tekstu był Muniek, a melodię skomponował Jan Benedek (od kilku miesięcy niezasilający już szeregów zespołu). Oto historia pamiętnego kawałka.
"Warszawa" powstała, gdy T.Love się rozpadł. Muniek walczył z problemami finansowymi i brakiem weny
Pomysł na utwór "Warszawa" zrodził się w głowie Staszczyka w 1989 r. Był to moment, w którym zespół T.Love praktycznie przestał istnieć. Lider grupy przeżywał poważny kryzys twórczy, mając także wiele problemów osobistych. Nie był w stanie napisać dobrego tekstu, a jednocześnie walczył z problemami finansowymi, spodziewając się dziecka. "Miałem megakryzys, od 1987 roku nie byłem w stanie nic napisać prawie" - opowiadał po latach w wywiadzie dla TVN Warszawa. Zdecydował się więc wyjechać do pracy do Londynu, licząc na poprawę sytuacji. Dla T.Love wiązało się to z utratą tekściarza oraz wokalisty.
"Miałem długi, w sumie 400 dolarów. To było wtedy kwota mega, bo ludzie zarabiali 15 dolarów na miesiąc. Syn mi się rodził, nie miałem hajsu zupełnie, T.Love Alternative się zawiesił, rozwiązał" - wspominał tamte czasy artysta.
Muniek na emigracji pracował m.in. na zmywaku w restauracji. Doskwierały mu samotność i tęsknota za ojczyzną, co okazało się inspiracją do pisania piosenek. Właśnie wtedy w głowie wokalisty zrodziły się pierwsze słowa "Warszawy". Staszczyk zapisywał je na skrawkach papieru toaletowego, w trakcie przerw od pracy. Po kilku latach twórczej blokady poczuł, że wraca do niego wena.
"Czułem, że to jest jakiś przełom. Że dla tej jednej piosenki warto się reaktywować" - mówił po latach, wspominając chwile, gdy poczuł, że T.Love powinien wrócić na scenę.
Muniek Staszczyk oddał hołd stolicy Polski. Na emigracji tęsknił za ojczyzną
W Londynie powstały dwie zwrotki kultowej piosenki, a następnie Muniek zdecydował się wrócić do Polski, gdzie dokończył tekst. Udało mu się stworzyć swoistą pocztówkę Warszawy końca lat 80., za którą tęsknił, będąc na Zachodzie.
"Gdy pisałem 'Warszawę' w 1989 r., ludzie grający rocka w ogóle nie skupiali się na lokalności. Były stare przeboje Mieczysława Fogga czy Ireny Santor, Kapela Czerniakowska czy Stasiek Wielanek, ale nikogo to właściwie nie obchodziło" - wspomina artysta, wyjaśniając fenomen utworu.
"Warszawa" do dziś pozostaje jednym z największych hitów T.Love!
Pierwsza wersja demo "Warszawy" powstała w 1989 r., w mieszkaniu Pawła Dunina-Wąsowicza na warszawskim Żoliborzu. Kolejna aranżacja piosenki wykonana została rok później - z udziałem Jana Benedeka, który nadał utworowi wyraźnego charakteru. W finalnej wersji, nagranej w studiu, pojawiły się m.in. improwizowane partie trąbki i syntezatora zamiast klasycznej solówki gitarowej. Tak powstała melodia, którą Polacy doskonale znają do dziś.
"Do dziś, jak jadę z jakimś warszawskim taksówkarzem - a warszawski taksówkarz wie najlepiej - słyszę: 'Panie Muńku, zaraz po Cześku Niemenie to pana piosenka jest najlepsza'. To wielki komplement" - opowiadał wokalista T.Love w rozmowie z Wyborczą w 2016 r.
Singiel tuż po wydaniu stał się ogromnym hitem i długo utrzymywał się na szczycie listy przebojów radiowej Trójki. Zapoczątkował nowy etap w historii zespołu, który z grupy alternatywnej przekształcił się w jeden z najważniejszych zespołów polskiego rocka. Sam Staszczyk uważa "Warszawę" za wizytówkę formacji i wyjątkowe wyznanie miłości do miasta. Podkreśla, że takiej piosenki nie da się napisać drugi raz, bo "raz się tylko tak miłość wyznaje".










