King Crimson szykuje nowy album po ponad 20 latach. Wszyscy myśleli, że legenda rocka zakończyła karierę
Zaliczana do legend rocka progresywnego grupa King Crimson szykuje nowy album - pierwszy studyjny od czasu "The Power to Believe" z 2003 r. To o tyle zaskakująca wiadomość, bo wcześniej wydawało się, że dowodzona przez Roberta Frippa formacja zakończyła działalność.

Przypomnijmy, że dowodzony przez Roberta Frippa King Crimson w 2021 r. po zakończeniu trasy koncertowej niemal całkowicie ograniczył swoją działalność. Powody były dość prozaiczne - rosnące koszty koncertów po pandemii i wiek muzyków. W lutym 2022 r. zmarł jeden z założycieli legendy eksperymentalnego rocka - grający m.in. na saksofonie i flecie Ian McDonald. Pod koniec 2024 r. odszedł autor tekstów i klawiszowiec zespołu Peter Sinfield, a w lutym 2025 roku zmarł grający na instrumentach perkusyjnych Jamie Muir, który z zespołem wziął udział w nagraniu płyty "Larks' Tongues in Aspic" (1973).
"Tak jak ja zrozumiałem to, co przekazał mi Robert, to że to koniec. Może King Crimson w przyszłości do niego przemówi w jakiś sposób i ożywi jego głowę w nie wiadomo jakim składzie?" - zastanawiał się w 2024 r. basista Tony Levin w rozmowie z Metrograph.
Co dalej z King Crimson? Zespół wszedł do studia
Muzycy ostatniego składu grupy przy każdej okazji zgodnie podkreślają, że przyszłość King Crimson zależy od Roberta Frippa. "Wszystko jest w jego rękach. On już wcześniej przechodził na emeryturę milion razy, ale ma 78 lat" - mówił pod koniec 2024 r. Jakko Jakszyk, od 2013 r. wokalista i gitarzysta King Crimson (wywiad dla Louder Sound). Od tego czasu Fripp zdążył ukończyć 79 lat (urodziny obchodzi 16 maja), tymczasem Jakszyk właśnie ujawnił, że zespół nieoczekiwanie wszedł do studia i nagrywa pierwszy studyjny album od czasu "The Power to Believe" z 2003 r.
"W tej chwili nagrywamy album studyjny King Crimson. Kiedy to wyjdzie i w jakim formacie - to już nie moja decyzja. Pracujemy nad tym stopniowo, kilka miesięcy temu menedżment zapytał, czy możemy ruszyć z tym projektem. Więc tak: nagrywam to z myślą, że ukaże się w jakimś formacie, w jakimś momencie. Ale kto wie kiedy?" - zastanawia się Jakko Jakszyk w rozmowie z magazynem "Goldmine".
Na nowe wydawnictwo mają trafić studyjne wersje utworów znanych z koncertów oraz "kilka innych numerów".
Dodajmy, że w drugiej połowie 2024 r. na trasę koncertową w Ameryce Północnej ruszyła grupa pod szyldem The Beat - w jej skład weszli Tony Levin (bas), Adrian Belew (były gitarzysta King Crimson w latach 1981-1984 i 1994-2008), wirtuoz gitary Steve Vai i Danny Carey (perkusista Tool).
Kwartet na żywo przypomniał nagrania King Crimson z lat 80. - mowa o płytach "Discipline" (1981), "Beat" (1982) i "Three of a Perfect Pair" (1984). Supergrupa otrzymała błogosławieństwo Roberta Frippa (to on podsunął nazwę) i perkusistę Billa Bruforda, który w King Crimson grał z przerwami od początku lat 70. do końca 90.









![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)