Top of The Top Festival 2025: Ostatni dzień sopockiej imprezy. Co wydarzyło się na scenie? [RELACJA NA ŻYWO]
W czwartek, 21 sierpnia, Opera Leśna po raz ostatni wybrzmiała klasykami polskiej estrady, przez ikony popu i rocka, aż po legendy hip-hopu w orkiestrowym wydaniu. Kolejny segment wydarzenia nie został wyemitowany z powodu śmierci Stanisława Soyki.

Czwartek w Sopocie zapowiadał się niezwykle intensywnie. Finałowa odsłona festiwalu została podzielona na dwie części. Pierwsza - "Orkiestra Mistrzom" - to hołd dla ponadczasowych polskich twórców. Na scenie wystąpili m.in. Kayah, Krzysztof Cugowski, Ewa Bem, Stanisław Soyka, Grzegorz Turnau, Halina Frąckowiak, Krystyna Prońko, Kasia Sienkiewicz, Natalia Przybysz, Igor Herbut, Natalia Szroeder, Anna Rusowicz, Marika, Natalia Nykiel, Kamil Bednarek, Renata Przemyk, Natalia Grosiak i debiutujący Wiktor Waligóra.
Druga część wieczoru to "RapOrkiestra - na scenie miały się pojawić legendy polskiego hip-hopu vol. 2" - czyli Ten Typ Mes, Liroy, Numer Raz, Eldo oraz grupa JWP/BC.
Koncert "Orkiestra mistrzom". Co wydarzyło się na scenie?
Wydarzenie otworzył występ Ewy Bem. Uśmiechnięta wokalistka wyszła na scenę w czerwonej, cekinowej sukience i wykonała utwór "Podaruj mi trochę słońca". Po pierwszym występie podziękowała widowni za hołd, który złożyli jej poprzedniego dnia. "To było mistyczne przeżycie" - powiedziała wzruszona. Na scenę zaprosiła Natalię Przybysz i razem wykonały utwór "Pomidory".
Na scenie pojawili się prowadzący: Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor, Mateusz Hładki i Paulina Krupińska-Karpiel. Po krótkim wstępie zapowiedzieli kolejną gwiazdę wieczoru - Grzegorza Turnaua, który wykonał "Między ciszą a ciszą" oraz "Jak linoskoczek", podczas którego dołączył do niego Igor Herbut.
Prowadzący przywołał historię utworu zaśpiewanego przez duet, przypominając, że wcześniej nosił nazwę "Tańcząc w powietrzu" i był wykonany przez Andrzeja Zauchę.
Hołdy dla zmarłych artystów na scenie Top of The Top Festivalu
Kolejna na scenie pojawiła się Krystyna Prońko z utworem "Małe tęsknoty". Po wykonaniu oddała hołd zmarłemu w lutym Wojciechowi Trzcińskiemu, który skomponował utwór. "Wojtek słuchał nas gdzieś na chmurce" - powiedziała artystka.
Na scenę wkroczyła Kayah z pozytywnym akcentem, śpiewając utwór "Rzuć to wszystko, co złe" Zbigniewa Wodeckiego. "Mamy ogromną nadzieję, że uśmiecha się i patrzy na nas z góry" - wspomnieli o Wodeckim prowadzący.
Natalia Szroeder w duecie z Grzegorzem Turnauem wykonali muzyczną wersję wiersza "Niepewność". Kayah i Kasia Sienkiewicz wkroczyły na scenę z utworem "Dni, których nie znamy".
Po przerwie pojawiła się Halina Frąckowiak, śpiewając "Papierowy księżyc". Natalia Przybysz w duecie z Wiktorem Waligórą zaprezentowali utwór "Wieczór nad rzeką zdarzeń".
Zapowiedź kolejnych artystów występujących w Operze Leśnej
Prowadzący zapowiedzieli występ Kamila Bednarka z utworem "Bądź moim natchnieniem" w jazzowej aranżacji. Kolejna na scenie zjawiła się Marika w czerwonej sukni, śpiewając utwór "Wymyśliłam cię". Krzysztof Cugowski zaprezentował "Twoje radio" oraz "Cisza jak ta".
Po występie rockmana na scenie ponownie pojawili się prowadzący. Paulina Krupińska przy podsumowaniu wystąpienia nieco się zawahała i zaplątał się jej język. Szybko jednak wybrnęła, zapowiadając Natalię Nykiel z utworem "Boskie Buenos". Następnie na scenie pojawili się Renata Przemyk i Igor Herbut śpiewając "O! Nie rób tyle hałasu".
Niespodziewana przerwa w transmisji Top of The Top Festivalu
W oczekiwaniu na drugi segment wieczoru - "RapOrkiestra. Legendarne polskiego hip-hopu vol. 2" - widzowie siedzący przed odbiornikami spodziewali się krótkiej przerwy na reklamy. Okazało się jednak inaczej - na antenie rozpoczęła się emisja filmu "1800 gramów" Marcina Głowackiego. Produkcja trwa prawie dwie godziny, więc trudno mówić o przerywniku między koncertami. Internauci byli zaskoczeni i oburzeni nagłym przerwaniem transmisji.
W mediach społecznościowych stacji pojawiły się pełne emocji komentarze:
"Gdzie jest kontynuacja? W programie festiwal trwa", "Co to za cenzura nałożona na hip-hopy? Co za śmieszna stacja, wstyd", "Ale jak to? Tak z widzami postąpić??? Szok! Jakieś słowo wyjaśnienia..", "Co wy wyprawiacie...", "Żenada..." - pisali rozjuszeni internauci.
Do sytuacji odniosło się TVN w odpowiedzi na komentarze. "Z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy przerwać dzisiejszą transmisję koncertu" - napisali organizatorzy na Instagramie.
Nowe informacje w sprawie przerwanej transmisji Top of The Top Festival
W mediach pojawiła się informacja o śmierci Stanisława Soyki. Muzyk miał wystąpić na festiwalu w Sopocie, co tłumaczy nagłe przerwanie transmisji. Artysta zmarł w wieku 66 lat, pozostawiając po sobie bogaty dorobek muzyczny i niepowtarzalny ślad w historii krajowej sceny. Informację o jego odejściu potwierdził Jacek Cygan.
Oficjalne oświadczenie TVN w sprawie przerwanego koncertu
Na platformach społecznościowych stacji pojawiło się oświadczenie:
"Dziś podczas koncertu "Orkiestra Mistrzom" dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Stanisława Soyki, który miał także wystąpić podczas dzisiejszego wieczoru. Poruszeni tragedią i ze względu na ogromny szacunek dla Artysty i rodziny przerwaliśmy transmisję telewizyjną z festiwalu. W imieniu wszystkich artystów i twórców festiwalu składamy najbliższym najszczersze wyrazy współczucia." - napisali organizatorzy.
Prowadzący pożegnali na scenie Stanisława Soykę
Przed godziną 23:00 na scenie pojawili się prowadzący - Paulina Krupińska, Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor i Mateusz Hładki - którzy oświadczyli:
"Kiedy koncert już trwał, dotarła do nas informacja, że Stanisław Soyka nie żyje. Z szacunku do artysty, jego rodziny i bliskich, z szacunku dla państwa, zdecydowaliśmy o przerwaniu transmisji z Opery Leśnej. W imieniu wszystkich artystów, organizatorów i stacji TVN chcielibyśmy złożyć wyrazy najserdeczniejszego współczucia rodzinie Pana Stanisława. Łączymy się w bólu i smutku. To dla nas naprawdę bardzo trudny moment".
Krupińska dodała: "Proszę państwa, są takie momenty, kiedy brakuje tych słów, kiedy łzy spływają do oczu, ale po takich artystach, jakim był Stanisław Soyka, zostaje muzyka. Artyści, którzy zostali dzisiaj z nami w Operze Leśnej, postanowili oddać mu hołd."










