Jaka historia kryje się za hitem Kasi Kowalskiej? Prawda o "Spowiedzi" jest wyjątkowo smutna
Kasia Kowalska od lat udowadnia, że potrafi łączyć radiowy potencjał z niezwykle trudnym przekazem emocjonalnym. Choć jej przebój "Spowiedź" przed laty nuciła niemal cała Polska, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak bolesna historia kryje się za tym utworem.

Singiel "Spowiedź" ujrzał światło dzienne w 2009 roku jako trzeci singiel promujący bardzo dobrze przyjęty album "Antepenultimate". Płyta, na której znalazły się również popularne nagrania takie jak "Baby blues" czy "A Ty, czego chcesz?", stanowiła ważny moment w karierze Kasi Kowalskiej. Artystka sama skomponowała warstwę muzyczną do "Spowiedzi", z kolei za poruszający, pełen rozliczeń tekst odpowiadał Jerzy Runowski. Piosenka z miejsca podbiła serca słuchaczy, stając się niekwestionowanym radiowym szlagierem i obowiązkowym punktem niemal każdego koncertu gwiazdy.
Radiowy sukces z drugim dnem
Słowa utworu, zaczynające się od frazy "Mówiłeś mi, że przyciągam gniew, że za nic masz mą niewinność", są czymś znacznie więcej niż tylko poetycką przenośnią. Jak wyznała po latach wokalistka, piosenka stanowi intymną opowieść o małej dziewczynce. Według artystki, każda trauma z dzieciństwa rośnie razem z dzieckiem i nieustannie przypomina o sobie w dorosłym życiu, skutecznie niszcząc poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa.
"Chciałam w delikatny sposób pokazać istotny problem. Zwrócić uwagę, jak ważne jest, abyśmy bacznie obserwowali swoje dzieci. To, co przeżyją w dzieciństwie, zostaje w ich psychice na długo. Stąd historia dziewczynki, w której życiu pojawia się przysłowiowy 'robal', rosnący razem z nią" - tłumaczyła artystka w "Dzień Dobry TVN".
Aby nadać kompozycji maksymalną autentyczność, wokalistka zdecydowała się na niecodzienny krok w studiu nagraniowym. Na samym początku utworu można usłyszeć dziecięcy głos. Należy on do córki artystki - Oli, która w momencie nagrywania piosenki miała zaledwie 13 lat. Ten drobny, ale sugestywny zabieg sprawił, że kontrast między szeptem nastolatki a późniejszym wokalem Kasi Kowalskiej do dziś porusza słuchaczy.









