Paul Young kończy 70 lat. Zaskakujące pomysły ikony popu
Największe sukcesy Paul Young odnosił w latach 80., kiedy to zdobył status ikony popu. Co ciekawe, brytyjski wokalista od dłuższego czasu realizuje się występując z grupą Los Pacaminos, z którą odświeża brzmienia rozrywkowej muzyki Tex-Mex.

"Patrząc wstecz na ewolucję od Q-Tips do mojego solowego sukcesu w latach 80., przypominam sobie, jak wiele te piosenki - i wszyscy fani na całym świecie, którzy je wspierali - dla mnie znaczą. Przyglądamy się utworom, które zmieniły dla mnie wszystko, od 'Toast' (!) po 'Senza Una Donna' i wiele innych" - napisał na Instagramie Paul Young, szykujący się do świętowania 70. urodzin.
Brytyjskiemu wokaliście specjalny program poświęciła stacja BBC Two, wprost nazywając go "popową ikoną".
Paul Young kończy 70 lat. Tak wyglądały jego początki
Pierwsze poważne przygody Younga w roli wokalisty to udział w zespole Kat Kool & the Kool Kats. Pod koniec lat 70. dołączył do grupy Streetband, która w ciągu krótkiej kariery umieściła piosenkę "Toast" w Top 20 brytyjskiej listy.
Byli muzycy tej formacji razem z nowymi kolegami stworzyli Q-Tip, a zespół już na początku lat 80. szybko wyrobił sobie markę jednego z najlepszych koncertowych składów w Wielkiej Brytanii. Young z Q-Tip poprzedzał na żywo m.in. Thin Lizzy, Boba Marleya i The Who. W 1981 r. zespół pojawił się na prestiżowym Montreaux Jazz Festival, jednak słaba sprzedaż płyt sprawiła, że grupa poszła w rozsypkę.
Po podpisaniu solowego kontraktu z Columbia Records, Paul Young wypuścił swoją pierwszą płytę sygnowaną imieniem i nazwiskiem. "No Parlez" (1983) po latach przez krytyków został obwołany "jednym z najlepszych popowo-soulowych albumów wszech czasów". Wydawało się, że Brytyjczyk ma szansę zdominować scenę na lata. Album w sumie przez 119 tygodni (ponad dwa lata) przebywał w Top 100 tamtejszej listy bestsellerów.
Ten głos przyciągnął miliony ludzi
Intensywne koncertowanie mocno nadwyrężyło struny głosowe wokalisty, który przez większość 1984 r. starał się odpoczywać, by jego głos wrócił do formy. Wrócił w kluczowym momencie, bo Paul Young został zaproszony do współpracy przy świątecznym hicie "Do They Know It's Christmas?", nagranym przez plejadę gwiazd pod szyldem Band Aid. To właśnie Young śpiewa pierwsze wersy w charytatywnej piosence. Twórcy - Bob Geldof i Midge Ure - dali otwierający fragment do zaśpiewania kilku uczestnikom, ale ostatecznie to utwór zaczyna się śpiewem Paula Younga. "Sądzę, że mogę przypisać sobie trochę zasługi za to, że uznali, że mój głos ma największą wagę i przyciąga ludzi" - mówił po latach w Smooth Radio.

Połowa lat 80. to największe sukcesy Paula Younga, nie tylko w Wielkiej Brytanii (m.in. sześć piosenek w Top 10), ale również w USA. Wokalista został zaliczony do grona artystów drugiej Brytyjskiej Inwazji (nawiązanie do fali z lat 60., kiedy to Amerykę podbili m.in. The Beatles, The Rolling Stones, The Who, The Yardbirds czy The Kinks), którą wywołała głównie MTV. To wtedy serca młodych Amerykanów skradli m.in. U2, Depeche Mode, The Cure, Pet Shop Boys, Duran Duran, Eurythmics, Dire Straits, Billy Idol, The Police czy właśnie Paul Young. Na fali sukcesu "Do They Know It's Christmas?" w lipcu 1985 r. wokalista zaśpiewał podczas Live Aid na Stadionie Wembley w Londynie.
Kolejne lata to m.in. intensywna trasa u boku Genesis, udział w jubileuszu z okazji 70. urodzin Nelsona Mandeli czy występ na koncercie pamięci Freddiego Mercury'ego (razem z pozostałymi muzykami Queen zaśpiewał przebój "Radio Ga Ga"). Podsumowaniem tej udanej passy była składanka "From Time to Time - The Singles Collection" z 1991 r., która przyniosła m.in. niepublikowany wcześniej duet z włoskim wokalistą Zucchero - "Senza Una Donna".
Jak się okazało, na światowej scenie był to łabędzi śpiew Paula Younga. Wokalista stracił kontrakt płytowy, a kolejne nagrania cieszyły się zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem, szczególnie poza Wielką Brytanią. Album "Good Thing" zawierający covery soulowych standardów z Memphis na łamach Interii znalazł się w gronie najgorzej ocenianych płyt 2016 r. Ostatnie solowe wydawnictwo - "Behind the Lens" (2023) to dopiero trzeci album Younga w XXI wieku - również przeszło bez echa.
Jeszcze w pierwszej połowie lat 90. wokalista wpadł na pomysł, który realizuje do dziś - z grupą zaprzyjaźnionych muzyków stworzył zespół Los Pacaminos, wykonując Tex-Mex, czyli ludową muzykę meksykańską z wpływami rock'n'rolla, country, bluesa i elementów muzyki europejskiej (jak choćby polka). Początkowo występowali w lokalnych barach i klubach, z czasem podbijając coraz większe sceny. Od lutego Los Pacaminos ruszają w kolejną trasę po Wielkiej Brytanii. "Odkurzcie swoje kapelusze i dołączcie do nas przy barze" - zapraszają muzycy.
Dzieci Paula Younga nie pojawiły się na jego drugim ślubie
Prywatnie Paul Young był związany z modelką Stacey Smith, która wystąpiła w jego teledysku "Come Back and Stay" w 1983 r. (poznał ich ze sobą Rod Stewart). Ślub wzięli cztery lata później. Małżeństwo (para ma trójkę dzieci) przechodziło poważny kryzys w pierwszej dekadzie XXI wieku. Stacey związała się wówczas z biznesmanem Ilanem Slazengerem, z którym doczekała się syna Jude'a, ostatecznie jednak wróciła do Paula Younga.
W styczniu 2018 r. wokalista poinformował, że Stacey zmarła na raka mózgu w wieku 52 lat. Sześć lat później Paul znalazł nową miłość, poślubiając młodszą o 15 lat Lornę, która została wdową w podobnym czasie, kiedy zmarła pierwsza żona Younga. Na ślubie Paula i Lorny zabrakło jednak jego dzieci.










