Ewa Bem kończy 75 lat. "Muzyka daje mi siłę"
W ostatnim czasie życie mocno doświadczyło Ewę Bem. "Muzyka, kontakt z ludźmi dają mi siłę" - nie kryje wokalistka, która 23 lutego kończy 75 lat. Gwiazda znana z przebojów "Moje serce to jest muzyk", "Wyszłam za mąż, zaraz wracam" i "Żyj kolorowo" od lat funkcjonuje na styku sceny jazzowej i popowej.

Twórczość Ewy Bem przez całą karierę sytuowała się pomiędzy muzyką rozrywkową i jazzem. Jednak właśnie jako wokalistka jazzowa zapisuje się w historii polskiej muzyki. "To twórczość na najwyższym poziomie. Artystka naprawdę potrafi wszystko - ma ku temu naturalny talent. Doskonale swinguje, czuje bluesa, świetnie improwizuje, ma wspaniałą wyobraźnię muzyczną" - powiedział Paweł Brodowski, redaktor naczelny magazynu "Jazz Forum".
Wydała wiele solowych i z udziałem innych artystów albumów, brała i bierze udział w najważniejszych festiwalach jazzowych. Przez publiczność jest dobrze pamiętana z występów na Jazz Jamboree; np. jak w długiej ciemnej sukni z cyklamenowym boa brawurowo interpretowała utwór Chicka Webba z repertuaru Elli Fitzgerald "A Tisket, A Tasket". Zawsze urzekała swym śpiewem wypełnioną do ostatniego miejsca Salę Kongresową.
Ewa Bem kończy 75 lat. "Żyj kolorowo"
Ewa Bem urodziła się 23 lutego 1951 roku w Warszawie. Jest absolwentką Liceum im. Stefana Batorego. Kształciła się też w Akademii Muzycznej w Katowicach, specjalizując się w klasie wokalistyki jazzowej. Karierę artystyczną rozpoczęła w 1969 r. w bluesowym zespole klubu Stodoła. W 1970 r. śpiewała z kwartetem Zbigniewa Seiferta.
Bemowie byli rodziną bardzo muzykalną. "Cieszę się z genów raczej po mojej mamie, która nie występowała, nie uprawiała muzyki zawodowo, ale miała duszę, smak i styl artysty. A mój starszy brat Aleksander nawet mnie trochę zmusił do śpiewania; dzięki niemu znalazłam się w Grupie Bluesowej Stodoła. To przeważyło - wbrew moim wcześniejszym planom pójścia do szkoły teatralnej, o której marzyłam. Dom, nawet wtedy, gdy tata nas już opuścił, zawsze pozostał we wspomnieniach jako pełen muzyki, rozmów o muzyce, rozmyślań, poczucia humoru. Dom mnie ukształtował" - mówiła artystka w wywiadzie dla PAP.
Zobacz również:
Ewa Bem została wokalistką zespołu niemal rodzinnego Bemibek, który współtworzyła z bratem Aleksandrem Bemem, Andrzejem Ibkiem i Tadeuszem Gogoszem. "To była wspaniała grupa, która przeniosła na polski grunt przeboje brazylijskie, bossa novy i samby. Śpiewali z niezwykłym entuzjazmem, młodzieńczą energią. Na tamte czasy to było objawienie. Potem zespół się zmienił w Bemibem. Zaczęli wyjeżdżać za granicę, w Skandynawii zetknęli się z Willisem Conoverem, który był pod wielkim urokiem Ewy: cenił ją, chwalił jej talent i urodę. Kariera Ewy znalazła się w środku jazzowego mainstreamu, wśród takich muzyków jak Jan Ptaszyn Wróblewski, Andrzej Jagodziński" - wspominał tamte czasy Paweł Brodowski na łamach "Jazz Forum".
Ewa Bem - lata sukcesów w Polsce i na świecie
W 1970 r. śpiewała z kwartetem Zbigniewa Seiferta. Współpracowała z zespołami Old Timers i Studiem Jazzowym Polskiego Radia, Markiem Blizińskim, Zbigniewem Jaremko, Zbigniewem Namysłowskim.
Sukcesy przyszły szybko; były to m.in. nagrody Jazz nad Odrą '71, na festiwalu piosenki Opole '71, nagroda Festiwalu Wokalistów Jazzowych Lublin '71. Od połowy lat 70. często występowała za granicą: w krajach skandynawskich, w ówczesnej Czechosłowacji, państwach Europy Zachodniej oraz USA, ale również na Kubie, w Indiach.
W 1978 r. ze związku z pierwszym mężem urodziła córkę Pamelę.
Lata osiemdziesiąte to rozwój kariery w kraju: główna nagroda na festiwalu opolskim, szereg wygranych plebiscytów i przebojowe nagrania radiowe przynoszą Ewie Bem tytuł Piosenkarki Roku 1980. W 1981 nagrała longplay z prestiżowej serii Polish Jazz - "Be A Man", w 1982 r. wystąpiła na festiwalu Jazz Band Blues w Sztokholmie, a następnie odbyła tournée po Skandynawii z polską grupą jazzową Swing Session.
Jesienią 1983 r. artystka wystąpiła na Jazz Jamboree z towarzyszeniem zespołu Old Timers. Ankiety Jazz Forum Europejskiej Federacji Jazzowej za lata 1983, 1984 i 1985 - przyniosły jej tytuł pierwszej wokalistki jazzowej w Polsce i czwartej w Europie.
Pod koniec lat osiemdziesiątych powstał duet Ewy Bem z pianistą Andrzejem Jagodzińskim. Był to kolejny etap rozwoju artystycznej kariery. W repertuarze poza amerykańskimi standardami jazzowymi znalazły się też polskie utwory w swingowej interpretacji. Ewa Bem była gorąco przyjmowana przez publiczność podczas wielu występów w Niemczech, Włoszech, Francji, Szwajcarii, Australii i USA, ale przede wszystkim był to czas sukcesów w kraju.
Wkrótce - w latach dziewięćdziesiątych - Ewa Bem powróciła do występów z towarzyszeniem większych zespołów: Big Warsaw Band, Alex Band, Górny Orchestra oraz formacji jazzowych liderów: Jana Ptaszyna Wróblewskiego, Zbigniewa Namysłowskiego, Henryka Majewskiego.
W 1994 r. w ramach umowy z Koch International ukazały się nowe płyty: "Kolęda na Cały Rok" w aranżacji Andrzeja Jagodzińskiego, "Bright Ella's Memorial" w aranżacji Jana Ptaszyna Wróblewskiego i kompaktowa reedycja znakomitych duetów z gitarzystą Markiem Blizińskim.
Wielki powrót Ewy Bem
W 1995 r. przychodzi na świat druga, po Pameli, córka Ewy Bem Gabrysia i artystka poświęca się rodzinie. Ojcem Gabrieli jest Ryszard Sibilski, afrykanista, podróżnik, znany producent telewizyjny. Rok wcześniej Ewa Bem i Ryszard Sibilski biorą ślub, po 14 latach nieformalnego związku.
Wielki come back Ewy Bem - jak zauważają krytycy - następuje od 2000 roku. W czerwcu tego roku Bem była gościem festiwalu w Opolu, gdzie zaprezentowała swój recital.
W październiku 2000 r. odbył się w Teatrze Polskim w Opolu jubileuszowy koncert artystki "Ewa Bem i Przyjaciele" z okazji trzydziestu lat pracy artystycznej.
Podczas tego koncertu Ewa Bem i Czesław Niemen zaśpiewali w duecie utwór "Jednego serca". Tylko raz doszło do takiego wspólnego wykonania. Wyjątkowy koncert wyemitowany został na antenie I Programu TVP i przez Telewizję Polonia - dzięki czemu trafił do szerokiego audytorium w kraju i za granicą.
Niemenowi Ewa Bem poświęciła też bardzo ciekawy i przejmujący program pt. "Sen o Warszawie", który zaprezentowała na festiwalu w Słupsku (2009 r.).
W październiku 2001 r. ukazał się nowy album "Mówię tak, myślę nie". Tym razem Ewa Bem zaskoczyła nowoczesną aranżacją przeboju "Podaruj mi trochę słońca" oraz nowoczesnymi produkcjami muzycznymi wspólnie z artystami młodszej generacji: Kayah i Kuby Badacha. Płyta przyniosła wokalistce dwie nagrody Fryderyka: za płytę roku i jako wokalistkę roku.
Koncerty promujące płytę, grane w towarzystwie młodych muzyków, przeplatały się z bardziej klasycznymi jazzowymi występami z triem Andrzeja Jagodzińskiego. Wydarzeniem był wspólny występ Ewy, tria Jagodzińskiego z amerykańskim harfistą jazzowym Parkiem Stickneyem w maju 2002 roku.
Poszukiwania nowego repertuaru i chęć zaprezentowania swoich wersji ulubionych starszych utworów sprowadzają Ewę Bem do Krakowskiego Studia Nieustraszonych Łowców Dźwięków, gdzie w grudniu 2003 r. i styczniu 2004 r. powstała kolejna nowa płyta "ewa.ewa". "Stylistycznie w charakterze poprzedniej i również nagrana z młodymi, uznanymi muzykami, jest kontynuacją nowoczesnego popu w charakterystycznym niepowtarzalnym wykonaniu Ewy Bem" - uznali krytycy.

"Tęsknota za młodością"
W 2008 r. wokalistka zdobyła tytuł Złotej Płyty za album "Kakadu". W tekstach "Kakadu" mocno jest też zaznaczony motyw przemijania i tęsknoty za młodością, choćby w piosence "Siedemnaście", której bohaterka tęskni za swoją siedemnastką. W jednym z wywiadów Ewa Bem powiedziała: "w tej piosence jest coś, co jest dla mnie ważne: to, co jest w człowieku wartościowego, zaczyn jego osobowości, powstaje właśnie w tym wieku".
W marcu 2015 r. w Polskim Radiu Wrocław odbył się koncert, który później znalazł się na płycie "Ewa Bem.Live", bogaty album, który jest niczym nostalgiczna przechadzka po latach twórczości i wspomnieniem artystów: autorów tekstów i muzyków, z którymi Bem współpracowała. "Niewątpliwie miałam ogromne szczęście pracować z wybitnymi kompozytorami i autorami tekstów również spoza jazzu, np. z Sewerynem Krajewskim czy z Markiem Grechutą. Nie byli to tekściarze, to byli poeci" - zaznaczyła wokalistka w rozmowie z PAP.
Właśnie na tej płycie - jak zaznacza Bem - nie mogło zabraknąć genialnej piosenki Zbyszka Namysłowskiego "Sprzedaj mnie wiatrowi" czy Mikuły i Młynarskiego "Moje serce to jest muzyk".
Ewa Bem wraca po tragedii. "Bałam się, czy dam radę"
Jesienią 2017 r. wokalistka zdecydowała się zawiesić swoją karierę w związku ze śmiercią córki Pameli Bem-Niedziałek, prezenterki i reporterki, związanej z m.in. TVN24 i TVN CNBC. Pamela osierociła dwójkę małych dzieci: Basię i Tomka.
Po czterech latach Ewa Bem powraca do oczekującej ją publiczności. Odbywają się koncerty, pojawiają płyty.
W styczniu 2025 r. zmarł ukochany mąż Ewy Bem - Ryszard Sibilski. Po śmierci męża kołem ratunkowym w pewnym stopniu stała się muzyka.
"Tydzień po pogrzebie Ryszarda byłam już na scenie, miałam koncert w Kuźni Wilanowskiej. Bałam się tylko, czy wszystko wyśpiewam, czy dam radę, bo niektóre utwory dla mnie samej są bardzo wzruszające, ale dałam radę. I tak zaczęłam wracać (…) Pojechałam na Festiwal do Opola; kiedy wyszłam na scenę, cały amfiteatr wstał, żeby mnie powitać (…) Muzyka, kontakt z ludźmi dają mi siłę - wspomina Ewa Bem w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" z okazji jej 75. urodzin.
Autorka: Anna Bernat (PAP)




![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



