Zdjęcie Yungbluda z liderem Rammstein wywołało skrajne emocje wśród fanów. Młody muzyk się tłumaczy
Niedawno w mediach społecznościowych Tilla Lindemanna pojawiło się zdjęcie z młodszym kolegą po fachu - Yungbludem. Fotografia ze spotkania muzyków wywołała oburzenie wśród fanów brytyjskiego wokalisty, bowiem dotychczas jego wizerunek kojarzyli przede wszystkim z akcjami charytatywnymi, działalnością na rzecz mniejszości czy wsparciem zdrowia psychicznego. Lider Rammstein z kolei w 2023 r. został oskarżony, a jego sprawa trafiła do sądu. Pomimo umorzenia postępowania wiele osób wciąż podchodzi do artysty z dystansem, nie wierząc w jego niewinność.

W internecie głośno zrobiło się o niedawnym spotkaniu Tilla Lindemanna z Yungbludem. Obaj muzycy są obecnie w trakcie tras koncertowych i w tym samym czasie odwiedzili australijskie Perth. Zapozowali wówczas do wspólnego zdjęcia, które lider Rammstein opublikował w mediach społecznościowych. Zdjęcie wywołało skrajne emocje wśród odbiorców, a na Yungbluda wylała się fala komentarzy.
"Ogromna przyjemność poznać Yungbluda w Perth. Baw się dobrze w Mumbaju!" - pisał wówczas pod fotografią Lindemann.
Fani 28-letniego Brytyjczyka, po zobaczeniu zdjęcia z Lindemannem, zareagowali oburzeniem. W komentarzach pojawiły się głosy rozczarowania i spora część osób domagała się wyjaśnień. Powodem tak negatywnej reakcji były oskarżenia, z którymi w 2023 r. mierzył się lider Rammstein. Kilka kobiet oskarżyło wówczas wokalistę o odurzanie substancjami nielegalnymi oraz werbowanie ich do kontaktów seksualnych. Zespół prawników Lidemanna podkreślał jednak, że zarzuty są kłamstwem.
Kilka kobiet oskarżyło Tilla Lindemanna. Po kilku miesiącach sprawę umorzono
W drugiej połowie 2023 r., po kilku miesiącach trwającego dochodzenia, niemieccy prokuratorzy zdecydowali się umorzyć śledztwo w sprawie Lidnemanna. Swoją decyzję argumentowali brakiem wystarczających materiałów dowodowych. Zgromadzone zeznania miały "nie wykazać żadnych przesłanek, że oskarżony dopuszczał się czynów seksualnych wobec kobiet wbrew ich woli".
Mimo braku oficjalnych zarzutów wizerunek lidera Rammsteina został mocno nadszarpnięty. Część słuchaczy odsunęła się od twórczości muzyka, a niektóre media wciąż publikowały nowe informacje, dotyczące domniemanych przestępstw, których miał się dopuścić. W 2024 r. artysta pozwał nawet niemiecki tygodnik "Der Spiegel" za publikowanie sfałszowanych dokumentów i próbę manipulowania dochodzeniem. Sąd przyznał rację Lindemannowi i ukarał dziennikarzy.
Po wspólnym zdjęciu lidera Rammstein i Yungbluda na 28-latka wylała się fala krytyki. Teraz tłumaczy
Po aferze, jaką wywołało wspólne zdjęcie Yungbluda i Tilla Lindemanna, 28-latek postanowił przerwać milczenie i publicznie skomentował swoje spotkanie z liderem Rammstein. W swoich mediach społecznościowych opublikował nagranie, w którym wyjaśnił, że nie za dokładnie przeszłości każdego napotkanego na swojej drodze kolegi po fachu.
"Nie miałem pojęcia. Oczywiście w tej chwili spotykam każdego dnia wiele osób, nie wiedząc dokładnie, kim są ani co mają za sobą. Mogę was zapewnić, że gdybym wiedział o jakichkolwiek oskarżeniach, ta sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Wszyscy wiecie, jakie są moje wartości. W przyszłości będę na to bardziej uważał" - przyznał brytyjski muzyk.
Fani artysty zawiedzeni byli jego postawą głównie z tego powodu, że od lat buduje on swoją karierę angażując się w sprawy społeczne i wspierając słuchaczy poprzez różne, charytatywne inicjatywy. Brał udział w marszach i wspierał protesty Black Lives Matter, założył Black Hearts Club - grupę wsparcia dla fanów z problemami zdrowia psychicznego, organizuje własny festiwal muzyczny BLUDFEST, który łączy koncerty z panelami i warsztatami o tematyce dot. praw człowieka, akceptacji czy wielu innych. Grając koncert w Polsce w 2022 r. okazał wsparcie społeczności LGBTQ+, rysując tęczę przed halą EXPO XXI. Zdjęcie Yungbluda z Lindemannem znacząco wpłynęło więc na wizerunek muzyka i poruszyło fanów.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)





