Władze Stambułu odwołały koncert Behemotha! Jest komentarz Adama "Nergala" Darskiego
Władze Stambułu odwołały zaplanowane na ten tydzień koncerty polskiej formacji Behemoth. Decyzja podjęta pod naciskami prorządowej telewizji Akit TV, objęła także występ rosyjskiej grupy Slaughter to Prevail.

Koncerty Behemotha i Slaughter to Prevail miały odbyć się 10 i 11 lutego w Centrum Sztuk Widowiskowych Zorlu w dzielnicy Besiktas. Jednak w ostatnich dniach przed wydarzeniem tureckie media, w tym prorządowa telewizja Akit TV, prowadziły kampanię obarczającą grupy zarzutami o szerzenie satanistycznej propagandy i negatywny wpływ na młodzież.
W oficjalnym oświadczeniu, władze miasta argumentowały swoją decyzję "niekompatybilnością zespołów z wartościami społecznymi" kraju. Ogłoszono również dwudniowy zakaz wszystkich koncertów, festiwali i wydarzeń grupowych w Centrum Zorlu.
Decyzję poparł również gubernator Stambułu, Davut Gul, który w mediach społecznościowych podkreślił, że żadne działania "deprawujące społeczeństwo" nie będą akceptowane w mieście.
Muzycy reagują na odwołane występy
Wokalista Slaughter to Prevail, Alex Terrible na swoim Instagramie określił całą sytuację jako "bardzo smutną". Zaprzeczył jednocześnie zarzutom o promowanie satanizmu, zaznaczając, że sam jest osobą wierzącą: "To kompletna nieprawda. Wierzę w Boga".
Lider Behemoth, Adam "Nergal" Darski udzielił w tej sprawie komentarza dla "Plejady". Artysta podkreślił, że jest wyjątkowo zaskoczony decyzją władz, zaznaczając, że spodziewał się licznej publiczności: "Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia tak naprawdę i nikt się tego nie spodziewał. Wielokrotnie graliśmy w Turcji, mamy tutaj naprawdę spory fanbase. Oczekiwaliśmy około dwóch tys. ludzi na koncercie w Stambule i nie było najmniejszych znaków, które mogłyby wskazywać, że coś może nie pójść po naszej myśli".
Kontrowersje wokół twórczości i występów Behemoth nie są żadną nowością. Zwykle kończyło się to jednak na protestach. Jak przyznał wokalista, to pierwszy raz, kiedy z tego powodu odwołano im koncert: "Nigdy wcześniej z taką sytuacją w tej części świata nie mieliśmy do czynienia, ale wygląda na to, że grawitacja w tę stronę działa, że te konserwatyzmy biorą górę po prostu - nie tylko europejskie, bo w Indiach też chcą zbanować nam koncert. Szkoda ludzi, szkoda, że nie możemy wystąpić, ale show musi trwać - lecimy do Tajlandii i tam myślę, że wszystko pójdzie dokładnie tak, jak planujemy. Później jest Japonia, Australia oraz Chiny".


![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)


![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)


