W lutym tego roku Zbigniew Hołdys podzielił się swoim stanem zdrowia w mediach społecznościowych: "Leżę, wiję się z bólu, słucham, czytam, oglądam, nie komentuję" - napisał. Choroba zmusiła go do ograniczenia aktywności, a proces leczenia okazał się długotrwały i wymagający cierpliwości. Latem artysta trafił na kilka dni do szpitala, gdzie lekarze starali się ustalić przyczynę jego dolegliwości. "Niestety, w szpitalu zostanę kilka dni dłużej. Lekarze próbują ustalić, co ze mną jest. Życie jest pełne niespodzianek" - relacjonował wówczas Hołdys.
Fani reagują na najnowszy wpis
W niedzielę wieczorem muzyk opublikował kolejne zdjęcie z krótkim podpisem: "Dziś wieczorem raczej mnie nie będzie. Proszę o wybaczenie". W komentarzach fani z całej Polski przesyłali życzenia zdrowia i wsparcia: "Panie Zbyszku, dużo zdrowia życzę", "Mocno i z czułością cię przytulam, Zbysiu", "Proszę zwolnić i żyć jak najdłużej", "Wracaj do zdrowia, Mistrzu!".
Droga do powrotu do formy
Artysta w sierpniu informował, że przeszedł szereg badań i konsultacji lekarskich, a jego stan "powoli idzie ku lepszemu". Jednocześnie przyznał, że musi jeszcze zmagać się z konsekwencjami choroby i innymi problemami zdrowotnymi: "Niestety ręka będzie jeszcze unieruchomiona przez 4 tygodnie. Są i inne przypadłości, moje własne laboratorium nie jest zdrowe, dojdą leki, specyficzna dieta" - pisał Hołdys.












