Afera wokół propozycji Oli Antoniak na Eurowizję 2026. Menedżer wystosował oficjalne oświadczenie
W styczniu Telewizja Polska ogłosiła oficjalną listę finalistów polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Wśród kandydatów na stanowisko naszego reprezentanta znalazła się 16-letnia Ola Antoniak. Debiutantka, tuż po opublikowaniu swojego konkursowego hitu "Don't You Try", wywołała ogromne poruszenie. W zaledwie kilka tygodni zgromadziła milionowe wyświetlenia, co wzbudziło nie tylko zachwyt fanów, lecz także niedowierzanie. Niektórzy internauci oskarżyli nawet młodą wokalistkę o kupowanie sobie odtworzeń i nieuczciwe praktyki zdobywania zasięgów. Teraz głos w sprawie zabrał menedżer Oli Antoniak. W obszernym oświadczeniu wyjaśnił aferę i zaapelował do krytykujących.

16-letnia Ola Antoniak to jedna z kandydatek na reprezentanta Polski w nadchodzącym Konkursie Piosenki Eurowizji. Widzowie TVP z pewnością doskonale pamiętają młodą wokalistkę z siódmej edycji "The Voice Kids", gdzie udało jej się zajść aż do finału. Później Ola próbowała także swoich sił w "Szansie na sukces", dzięki której chciała wyjechać na Eurowizję Junior. Wówczas zmuszona była oddać zwycięstwo innemu utalentowanemu dzieciakowi, a teraz - po kilku latach - powraca do swoich eurowizyjnych marzeń i walczy o udział w konkursie już dla dorosłych artystów.
W preselekcjach 16-latka walczy z piosenką "Don't You Try". Utwór powstał we współpracy z Aldoną Dąbrowską oraz Sławomirem Sokołowskim - duetem, który od lat przewija się w historii polskich występów na Eurowizji. To oni napisali m.in. "Color of Your Life" Michała Szpaka czy "All Together" Dominika Arima. "To jest taki team, na którego wsparcie mogę liczyć. Wiem, że oni mają doświadczenie, więc czuję się bezpieczna" - podkreśliła w jednym z wywiadów Ola Antoniak.
Eurowizyjna piosenka Oli Antoniak bije rekordy popularności! Obejrzano ją już ponad 4 mln razy
Już w momencie opublikowania eurowizyjnego przeboju przez Olę Antoniak wśród miłośników konkursu pojawiło się ogromne zainteresowanie jej propozycją. W trzy tygodnie teledysk do utworu, umieszczony w serwisie YouTube, zgromadził aż 4,3 mln wyświetleń. Zdystansował tym samym pozostałe propozycje preselekcyjne o setki tysięcy odsłon. Dla porównania zyskujące ogromną popularność w mediach "Parawany tango" Piotra Pręgowskiego mniej więcej w tym samym czasie zebrały zaledwie 226 tys. odtworzeń.
W związku z rekordową oglądalnością klipu Oli Antoniak wśród fanów Eurowizji pojawiły się głosy zachwytu, lecz także niedowierzania. Część osób zaczęła sugerować, że młoda artystka mogła kupić wyświetlenia. W internecie aż roi się od zarzutów dotyczących nieuczciwych praktyk, których rzekomo miała dopuścić się ekipa 16-latki, aby pomóc jej w wybiciu się.
Menedżer Oli Antoniak zabrał głos po aferze z rzekomym kupowaniem wyświetleń. Zaapelował do komentujących
Głos w sprawie postanowił zabrać menedżment Oli Antoniak. Po aferze, która wybuchła w sieci, Musicart opublikowało oficjalne oświadczenie, tłumacząc całą sytuację. Przedstawiciele 16-latki nie kryją żalu do rozsiewających plotki osób i zaapelowali do nich, aby zaprzestali "pomówień".
"Choć dla nas najważniejsze i bezcenne są pozytywne emocje wyrażane w Waszych komentarzach, to dostrzegamy także te, które próbują deprecjonować Olę Antoniak i jej piosenkę 'Don't You Try', podważając autentyczność Waszego zainteresowania i wsparcia jakiego Jej i nam udzielacie Sposób jest prosty i stary jak świat. Jaki? Pomówienie. Nagle jakiś pan 'dziennikarz' stwierdza, że jego zdaniem za dużo osób odtwarza teledysk i niby pyta, czy aby to możliwe… No bo skąd te milionowe zasięgi? I niby tylko pyta: czy to aby nie sztucznie wygenerowany ruch, czy to aby nie boty?" - czytamy w obszernym oświadczeniu.
"I nagle się okazuje, że całe Wasze zainteresowanie ktoś próbuje unieważnić. I to w czasach, gdy serwisy udostępniające treści wideo i muzyczne od dawna potrafią rozpoznawać i eliminować nieuczciwe praktyki i nieuczciwie generowany ruch w sieci, a dziennikarze mogą po prostu o to zapytać. Ale oczywiście nikt z tych 'zatroskanych dziennikarzy i komentatorów' nie robi nic, żeby to wyjaśnić, żeby sprawdzić jaka jest prawda. A wiecie dlaczego? Bo wiedzą, że nie znajdą niczego nieuczciwego w naszych działaniach, a stracą paliwo (...) będą musieli otwarcie przyznać, że kłamią i celowo niszczą marzenia i entuzjazm młodej artystki oraz celowo oczerniają nas, bo mają inny pomysł na Eurowizję. A to już dla nich nie będzie atrakcyjne" - pisze dalej menedżment piosenkarki.
Menedżer podpisany pod komunikatem - Jacek Jastrowicz - zadeklarował, że rekordowe wyświetlenia zgromadzone przez 16-latkę nie zostały zdobyte w nielegalny sposób, a dalsze oskarżycielskie komentarze w tej sprawie mogą skończyć się wizytą w sądzie. "Oświadczamy zatem, że ani jedno wyświetlenie teledysku 'Don't You Try' Oli Antoniak nie było ani kupione, ani fałszywe. Celowe kreowanie takich pomówień jest przestępstwem, a ich bezrefleksyjne powtarzanie jest bardzo zasmucające. Choć nie chcemy tracić energii na spory sądowe, to nie wykluczamy podjęcia kroków prawnych przeciwko najbardziej aktywnym członkom tej specyficznej 'społeczności'" - czytamy.
"A tymczasem ignorujcie ich i dalej róbcie swoje. Jeśli chcecie wspierać Olę i podoba się Wam jej piosenka to cudownie, oglądajcie ją i słuchajcie jej nadal, wracajcie do niej jak najczęściej. Jeśli jesteście fanami innego artysty to też wspaniale. Na tym to polega. Ale nie dajcie sobie wmówić, że te miliony wyświetleń to nie Wy, tylko boty. Wiecie jak najlepiej odpowiedzieć na takie zarzuty. Posłuchajcie raz jeszcze…" - dodano w oświadczeniu.







![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)

