Nowy festiwal dla fanów ciężkiego brzmienia. Hells Bells odsłania pierwsze karty
Na muzycznej mapie Polski pojawia się nowy punkt, który od razu przyciąga uwagę fanów ciężkich brzmień. Hells Bells Festival zadebiutuje w Szczecinie pod koniec czerwca i już pierwsze ogłoszenia pokazują, że organizatorzy celują wysoko, stawiając na wyrazistą tożsamość i mocny, różnorodny program.

Hells Bells Festival odbędzie się w dniach 26-27 czerwca na Placu Gryfitów, położonym na szczecińskiej Łasztowni. To przestrzeń coraz częściej wykorzystywana przy dużych wydarzeniach kulturalnych, tym razem wypełniona dźwiękami metalu i punk rocka w wielu odsłonach. Organizatorzy od początku podkreślają, że nie chodzi o wąskie gatunkowe ramy, lecz o spotkanie różnych środowisk skupionych wokół ciężkiej, bezkompromisowej muzyki. W programie mają znaleźć się zarówno uznane marki, jak i projekty wymykające się prostym definicjom.
Zaprezentowany skład to jednak dopiero początek. Twórcy festiwalu zapowiadają kolejne ogłoszenia, które mają szczególnie wzmocnić metalową część line-upu, w tym udział następnych artystów z zagranicy.
Vader i Dezerter. Spotkanie z historią polskiej sceny
Pierwsze potwierdzone nazwy jasno pokazują skalę ambicji nowego wydarzenia. W Szczecinie pojawi się Vader, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich formacji metalowych na świecie. Zespół dowodzony przez Petera Wiwczarka od lat pozostaje wizytówką rodzimego death metalu, a jego koncerty w regionie zawsze cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem. Po przerwie od występów w mieście ten powrót zapowiada się jako jedno z kluczowych wydarzeń festiwalu.
Równie istotnym punktem programu będzie występ Dezertera. Ikona polskiego punk rocka świętuje 45-lecie działalności i zamierza uczcić je nowym albumem studyjnym, którego premiera zaplanowana jest na początek roku. Festiwalowy koncert ma mieć przekrojowy charakter, łącząc klasyczne utwory z materiałem z najnowszego wydawnictwa.
Furia i Discharge. Od artystycznego black metalu po brytyjską legendę punka
Do Szczecina zawita także Furia, zespół od lat konsekwentnie poszerzający granice black metalu. Projekt znany jest z dialogu muzyki z innymi dziedzinami sztuki, czego przykładem była współpraca przy spektaklu "Wesele" w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Co istotne, występ na Hells Bells Festival pozostaje jedynym potwierdzonym festiwalowym koncertem Furii w 2026 roku.
Pierwszym zagranicznym akcentem w składzie jest Discharge. Brytyjska formacja od dekad uznawana jest za jeden z fundamentów hardcore punka. Ich album "Hear Nothing See Nothing Say Nothing" z 1982 roku do dziś pozostaje punktem odniesienia nie tylko dla sceny punkowej, lecz także dla wielu zespołów metalowych. Organizatorzy sugerują, że to dopiero wstęp do międzynarodowych ogłoszeń.
Line-up w budowie i stopniowe odkrywanie kart
Choć już teraz zestaw wykonawców prezentuje się imponująco, Hells Bells Festival wciąż trzyma część kart w rękawie. W mediach społecznościowych organizatorzy zapowiedzieli, że ujawniony skład nie jest kompletny, a kolejne nazwiska mają mieć silną pozycję na scenie. Taka strategia stopniowego odsłaniania programu skutecznie podgrzewa atmosferę wokół debiutującej imprezy.
Bilety i oferta dla młodszych uczestników
Wraz z pierwszymi ogłoszeniami wystartowała sprzedaż karnetów. Do 9 lutego lub do wyczerpania puli obowiązuje oferta Early Bird. Organizatorzy przewidzieli również warianty ulgowe dla młodzieży w wieku 13-18 lat, a także bilety rodzinne dla opiekunów z dziećmi poniżej 13. roku życia. Szczegóły dotyczące sprzedaży dostępne są na oficjalnych kanałach festiwalu.
Debiut Hells Bells Festival zapowiada się więc jako jedna z ciekawszych nowości przyszłorocznego sezonu koncertowego. Jeśli kolejne ogłoszenia utrzymają obecny poziom, Szczecin może zyskać wydarzenie, które na stałe wpisze się w kalendarz fanów ciężkich brzmień.









