Lider Megadeth gorzko wspomina rozmowę ze starym przyjacielem. "To go uraziło"
Wydawać by się mogło, że o konflikcie Dave'a Mustaine'a z Metallicą powiedziano już w zasadzie wszystko. Lider Megadeh od lat stara się przypominać, że brał czynny udział w powstawaniu pierwszych utworów thrash metalowych gigantów, a teraz zdradził, jak wyglądała jego ostatnia rozmowa z Jamesem Hetfieldem.

W latach 1981-1983 gitarzystą Metalliki był nie kto inny, a Dave Mustaine. Jego wspólna historia z formacją Jamesa Hetfielda i Larsa Ulricha była dość burzliwa i zakończyła się wyrzuceniem z zespołu ze względu na nadmierną konsumpcję używek oraz agresywne zachowanie wobec pozostałych muzyków. Niedługo po tym Metallica zabrała się za nagrywanie debiutanckiego krążka "Kill 'Em All", na którym znalazły się utwory komponowane przez Mustaine'a. Gitarzysta po dziś dzień zdaje się mieć spory żal do byłych współpracowników - na pożegnalnym albumie Megadeth znalazł się nawet cover tytułowego numeru z drugiej płyty Metalliki - "Ride The Lightning", który jak twierdzi Mustaine, również wyszedł spod jego ręki.
Ostatnia rozmowa Dave'a Mustaine'a i Jamesa Hetfielda
Lata sporów i zaczepek w wywiadach nie działają wcale na korzyść relacji liderów dwóch wielkich thrash metalowych zespołów. Swego czasu Metallica planowała wydać poszerzoną wersję demo "No Life 'Til Leather". Dave Mustaine w niedawnej rozmowie z "Classic Rock" zdradził, dlaczego wydawnictwo nie ujrzało światła dziennego.
Wokalista Megadeth skomponował muzykę do "Phantom Lord", "Metal Militia", "Jump In The Fire" i "The Mechanix" oraz napisał teksty do ostatnich dwóch z wymienionych. Po tym, jak jego drogi z Metallicą się rozeszły, część udziału w powstawaniu numerów przypisana została Larsowi Ulrichowi. Mustaine twierdzi jednak, że perkusista w ogóle nie pomagał pisać tych utworów: "Jeśli ja napisałem muzykę, a James teksty, to mamy po 50 procent. Tak powinna wyglądać sprawiedliwość".
Jego ostatnia rozmowa telefoniczna z Jamesem Hetfieldem zakończyła się właśnie sporem co do autorstwa tych kompozycji: "James zadzwonił i powiedział: 'Chcemy wydać No Life 'Til Leather i uporządkować kwestie wydawnicze, bo nie do końca pamiętamy, jak to było'. Odpowiedziałem, że świetnie, bo ja pamiętam. Wtedy James powiedział: 'To nie tak, jak my to pamiętamy'. A ja na to: 'Są trzy wersje - twoja, moja i prawda, która leży gdzieś pośrodku'. To go uraziło. Rozłączyliśmy się i od tamtej pory nie rozmawialiśmy". Lider Megadeth zaznaczył, że nie będzie wspierał wydawnictwa, które niesłusznie przypisuje autorstwo innym muzykom, przez co w najbliższym czasie demo prawdopodobnie nie ujrzy światła dziennego.









