Lider Malevolent Creation trafił do szpitala. "Jego stan jest krytyczny"
Podczas trwającej właśnie trasy po Europie Phil Fasciana, gitarzysta i lider Malevolent Creation, trafił na odział intensywnej terapii. Stan jednego z założycieli legendarnej deathmetalowej grupy z USA francuscy lekarze określili jako krytyczny.

57-letni Phil Fasciana, ikoniczna postać amerykańskiego, a zwłaszcza florydzkiego death metalu, został przewieziony 17 lipca do szpitala w Montpellier na południu Francji, w okolicach którego grupa grała koncert w ramach europejskiej trasy w towarzystwie Massacre - innej legendy death metalu z Florydy. Jak poinformowali koledzy z zespołu, ostry przypadek bakteryjnego zapalenia płuc, który rozwinął się u Fasciany, bezpośrednio zagraża jego życiu.
Lider Malevolent Creation w stanie krytycznym. "Prosimy, byście byli przy nim myślami"
"Drodzy fani Malevolent, z wielkim smutkiem informujemy, że ubiegłej nocy nasz sternik Philip Fasciana trafił na odział intensywnej opieki medycznej we francuskim Montpellier. Rozwinęła się u niego choroba uznana przez lekarzy za ciężki przypadek bakteryjnego zapalenia płuc, które może przenieść się na inne organy. Jego stan określono jako krytyczny. Powiadomiona rodzina zdecyduje o kolejnych krokach w oparciu o to, co najlepsze dla jego ogólnego stanu zdrowia" - czytamy na oficjalnej stronie zespołu w mediach społecznościowych.
Mimo zaistniałej sytuacji, pozostali członkowie Malevolent Creation postanowili dokończyć trasę po Europie, której finał nastąpi 9 sierpnia na czeskim festiwalu Brutal Assault. Prócz Massacre w obejmującym 23 koncerty tournée po Starym Kontynencie biorą też udział progresywni deathmetalowcy z białoruskiego Deathbringer oraz deathmetalowy Invictus z Japonii.
"Wszyscy jesteśmy zdruzgotani jego sytuacją i stanem, który niewątpliwie zagraża jego życiu. Prosimy, byście byli przy nim myślami lub w modlitwach z nadzieją, że odzyska pełnię zdrowia. Jego stan jest bez wątpienia bardzo zły, bardzo doceniamy więc wasze wyrazy miłości i zrozumienia. Na prośbę jego najbliższej rodzimy zagramy pozostałe koncerty z tej trasy pod nieobecność Phila, który musi skupić się na powrocie do zdrowia. Jesteśmy głęboko wdzięczni za wasze wsparcie" - dodali pozostali muzycy Malevolent Creation, czyli perkusista Ronnie Parmer, gitarzysta Chris Cannella i grający na basie wokalista Jesse Jolly.
Malevolent Creation - budowniczowie amerykańskiego death metalu
Przypomnijmy, że Phil Fasciana, doskonale rozpoznawalna postać amerykańskiej sceny metalowej, pozostaje jedynym członkiem założycielskiego składu Malevolent Creation, którego początki sięgają roku 1986.
Choć Malevolent Creation powstał w Buffalo w stanie Nowy Jork, zespół przeniósł się z czasem na Florydę (Fort Lauderdale), gdzie walnie przyczynił się do rozwoju tamtejszej, słynnej sceny deathmetalowej wraz z późniejszymi tuzami gatunku z m.in. Death, Deicide, Morbid Angel czy Cannibal Corpse, którzy w podobnym okresie także opuścili Buffalo, by osiąść w Tampie - mekce death metalu z USA.
Wśród 13 studyjnych albumów Malevolent Creation do deathmetalowego kanonu zalicza się przede wszystkim trzy pierwsze płyty formacji z początku lat 90., które wydała nowojorska Roadrunner Records: "The Ten Commandments", "Retribution" i "Stillborn". Na wszystkich trzech (oraz sześciu innych na przestrzeni kilku dekad) wystąpił Bret Hoffmann, współzałożyciel i oryginalny wokalista Malevolent Creation, który w 2018 roku - w wieku zaledwie 51 lat - przegrał walkę z rakiem jelita grubego.
Ostatnim longplayem zespołu pod wodzą Phila Fasciany pozostaje wydany w 2019 roku "The 13th Beast", którego opublikowaniem zajęła się niemiecka Century Media Records.




![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)