Chuck Schuldiner (Death) z precyzją i bez upiększeń. Biografia ojca chrzestnego death metalu
13 grudnia minie 24 lat od śmierci nieodżałowanego Chucka Schuldinera, lidera grupy Death i ojca chrzestnego death metalu. W 2026 r. na polskim rynku ukaże się książka "Born Human: Życie i muzyka Chucka Schuldinera", czyli autoryzowana biografia jednego z największych wizjonerów w historii muzyki metalowej.

"Born Human: Życie i muzyka Chucka Schuldinera" to autoryzowana biografia jednego z najważniejszych muzyków w historii metalu. David E. Gehlke rekonstruuje drogę Chucka Schuldinera z precyzją i bez upiększeń: od wczesnych demo, przez kolejne wcielenia Death, po ostatnią walkę z chorobą.
"Książka powstała w oparciu o rozmowy z muzykami, przyjaciółmi i współpracownikami, którzy byli naocznymi świadkami jego rozwoju, narastających konfliktów, ambicji i pracy nad kolejnymi albumami. Do tego niepublikowane wcześniej zdjęcia oraz okładka legendarnego Eda Repki" - czytamy w zapowiedzi ze strony wydawnictwa In Rock.
Autorem polskiego przekładu jest Kuba Kozłowski, tłumacz m.in. autobiografii Ozzy'ego Osbourne'a, Franka Zappy, Geezera Butlera czy monografii Alberta Mudriana, "Oblicza śmierci" i historii zespołu Obituary "Zastygli w czasie".
Kim był Chuck Schuldiner (Death)?
Wszystko zaczęło się w roku 1983, kiedy to niespełna 16-letni Chuck Schuldiner powołał do życia Mantas, do czego na jednej z imprez walnie przyczynili się gitarzysta Frederick DeLillo i perkusista Kam Lee (wówczas główny wokalista), późniejsi muzycy Massacre.
"Moim głównym celem było wymiatanie najbardziej brutalnych riffów z możliwie najbardziej brutalnym brzmieniem gitar, jakie tylko byłem sobie w stanie wyobrazić" - opowiadał Schuldiner w wywiadzie dla "Guitar School".
Pod koniec 1984 r. Mantas przekształcił się w Death, a zespół zaczął przechodzić kolejne zmiany składu. Na początku u boku lidera pojawili się m.in. basista Scott Carlson i gitarzysta Matt Olivo, współtworzący Genocide / Repulsion - nazwy, na które do dziś powołują się rzesze muzyków spod znaku brutalnego death metalu i grindu.
W kolejnych latach przez Death przewinęli się tacy giganci gatunku, jak choćby James Murphy, Gene Hoglan, Steve DiGiorgio, Paul Masvidal, Chris Reifert, Richard Christy czy Ralph Santolla.
W 1987 roku na rynku pojawił się pierwszy album Death, dziś pomnikowy "Scream Bloody Gore", w którym na perkusji zagrał Chris Reifert, późniejszy założyciel Autopsy. Obok "Seven Churches" Possessed i "Altars Of Madness" Morbid Angel, debiut Death (w barwach Combat Records) stał się kamieniem milowym w historii amerykańskiego death metalu.
Po "Scream Bloody Gore" przyszła pora na kolejne sukcesy, nie mniej dziś kultowe albumy "Leprosy" (1988 r.), "Spiritual Healing" (1990 r.), "Human" (1991 r.), na których coraz wyraźniej słychać było zamiłowanie Chucka nie tylko do estetyki Slayera i Possessed, ale i metalu i rocka progresywnego w stylu Queensryche oraz jazzu i muzyki klasycznej.
Ostatnim materiałem pod szyldem Death był wydany w 1998 r. "The Sound Of Perseverance", na którym dały znać o sobie echa fascynacji Schuldinera klasycznym heavy metalem typu Iron Maiden, Mercyful Fate czy Judas Priest (album zamyka przeróbka "Painkiller" z dorobku Judasów właśnie).
Po zakończeniu w 1999 roku serii tras promujących "Perseverance", Schuldiner przerzucił uwagę na swoją drugą grupę Control Denied, progresywno-powermetalową załogę, której działalność rozpoczął w roku 1995. Krótko po sfinalizowaniu nagrań debiutanckiej płyty Control Denied w maju 1999 r., Schuldiner zaczął odczuwać ból w górnej części szyjnego odcinka kręgosłupa, co początkowo przypisywał naciągniętemu mięśniowi lub uciskowi na nerw. Lekarze polecili przeprowadzenie rezonansu magnetycznego, który ostatecznie ujawnił u Schuldinera guz nowotworowy pnia mózgu.
Choroba rozwinęła się tak szybko, że muzyk zmarł w grudniu 2001 r. w wieku zaledwie 34 lat. Śmierć przerwała prace nad drugą płytą Control Denied.
"Chuck Schuldiner był jedną z najbardziej znaczących postaci w dziejach muzyki metalowej" - pisał po jego śmierci brytyjski magazyn "Kerrang!".









![Wikukaracza (Łąki Łan): Łąki Łan to akty radości [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000IZRUCEKPSX9IS-C401.webp)