Andrea Bocelli zabrał głos w sprawie afery z Timothéem Chalametem. Zaapelował do młodego aktora o zrozumienie
Kilka dni temu znany aktor młodego pokolenia Timothée Chalamet wywołał medialną burzę, wygłaszając publicznie ostre słowa na temat opery i baletu. Gwiazdor stwierdził, że te dziedziny sztuki "nikogo już nie obchodzą". Jego komentarz spotkał się z natychmiastową reakcją zarówno fanów, jak i artystów scenicznych, kolegów z branży aktora i innych gwiazd. Teraz milczenie przerwał legendarny tenor Andrea Bocelli, który w specjalnym oświadczeniu odniósł się do kontrowersyjnej tezy Chalameta.

Jedno zdanie Timothéego Chalameta wystarczyło, aby rozpętać medialną aferę. Kontrowersyjne słowa młodego aktora padły podczas spotkania z Matthew McConaugheyem, zorganizowanego przez CNN oraz Variety. Dyskusja dotyczyła przyszłości kina oraz wyzwań, z jakimi mierzą się twórcy. To sprowokowało Chalameta do wygłoszenia komentarza, z którym nie zgodziła się znaczna część show-biznesu.
"Podziwiam ludzi - sam czasem tak robiłem - którzy w programach mówią: musimy utrzymać kina przy życiu, musimy ratować ten gatunek. Ale jest też we mnie przekonanie, że jeśli ludzie naprawdę chcą coś zobaczyć, tak jak w przypadku 'Barbie' czy 'Oppenheimera', po prostu pójdą do kina i będą o tym głośno mówić" - rozpoczął 30-letni aktor.
"Nie chciałbym pracować w balecie czy operze, gdzie trzeba mówić: hej, podtrzymujmy to przy życiu, choć już nikogo to nie obchodzi" - dodał po chwili.
Po słowach Timothéego Chalameta rozpętała się burza. Głos zabrali artyści opery i baletu
Na odpowiedź środowiska scenicznego amerykański gwiazdor nie musiał czekać zbyt długo. Jako jedna z pierwszych milczenie przerwała amerykańska śpiewaczka operowa Isabel Leonard. "Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona, że ktoś tak odnoszący sukcesy potrafi być tak nieelokwentny i tak wąskotorowy w swoich poglądach na sztukę, a przecież sam uważa się za artystę" - napisała w swoich mediach społecznościowych.
Podobny wydźwięk miały także reakcje mezzosopranistki Deepy Johnny, irlandzkiego śpiewaka Seána Testera, dyrygenta Louisa Lohraseba, brazylijskiego tancerza Victora Caixeta, baletnicy Misty Copeland czy śpiewaka operowego Deana Murphy'ego. Swoje stanowiska w oficjalnych komunikatach przekazały także wybitne instytucje artystyczne, m.in. Royal Ballet and Opera czy English National Ballet.
Andrea Bocelli przerwał milczenie. Apeluje do Chalameta o chęć zrozumienia
Teraz głos w sprawie postanowił zabrać także legendarny tenor, Andrea Bocelli. Jest on niekwestionowaną legendą muzyki klasycznej, najlepiej sprzedającym się śpiewakiem na świecie, ma na swoim koncie prawie 90 mln sprzedanych płyt czy nominację do Oscara. W oficjalnym oświadczeniu nawiązał do słów Chalameta i podkreślił, że opera i balet to formy sztuki, które przetrwały przez wieki i wciąż mają tysiące wiernych fanów na całym świecie.
"Nie są sztuką przeszłości, ale żywym językiem, który wciąż może nas poruszyć, skłonić do refleksji i zjednoczyć różne pokolenia. Jestem przekonany, że tak wrażliwy artysta jak Timothee, który rozumie siłę emocji, może pewnego dnia odkryć, że opera i taniec czerpią z tego samego źródła" - przekazał słynny Włoch.
Bocelli zauważył jednocześnie, że opera oraz balet pomagają ludziom dostrzec piękno, prawdę i szczere emocje. Siła tych gatunków artystycznych opiera się - jego zdaniem - szczególnie na łączeniu ludzi, niezależnie od wieku. Śpiewak podkreślił, że czasem wystarczy tylko moment kontaktu z tą formą na żywo, aby zrozumieć jej moc. Tego życzył także młodemu aktorowi - aby spróbował pojąć i docenić jej wartość.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)


![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)


