Zaskakujące początki relacji Martyny Byczkowskiej i Quebonafide. "Kuba zgodził się mi pomóc"
Martyna Byczkowska, coraz częściej pojawia się w mediach nie tylko ze względu na sukcesy zawodowe, ale także życie prywatne. Od pewnego czasu związana jest z raperem Quebonafide, a teraz zdradziła, jak naprawdę wyglądało ich pierwsze spotkanie. Choć dziś tworzą udany związek, początki nie były ani oczywiste, ani romantyczne.

Martyna Byczkowska i Quebonafide poznali się na planie filmowym. W momencie ich pierwszego kontaktu aktorka kończyła prace nad swoim debiutanckim filmem "La petite mort", natomiast raper zaprosił ją do współpracy przy jego musicalu. To, co mogłoby zapowiadać zawodową chemię, dla aktorki wiązało się z niemałym stresem.
"Ja się bałam, że oskarży mnie o plagiat, że posądzi mnie o wykorzystanie jakichś jego pomysłów. Jak już powstały te dzieła, to może tego nie widać, ale w scenariuszu były pewne analogie, więc mu o tym powiedziałam, wtedy Kuba zgodził się pomóc mi w tym scenariuszu" - wspominała Martyna Byczkowska w rozmowie z Winim na YouTube.
Tylko praca? Początek był zupełnie niewinny
Zarówno Martyna, jak i Kuba (Quebonafide) nie traktowali swojego pierwszego spotkania jako czegokolwiek więcej niż zawodowe zetknięcie. Jak podkreślała aktorka, była to czysto profesjonalna relacja, która nie zwiastowała późniejszego zbliżenia.
"Poznaliśmy się, pracując nad tymi filmami. Kuba do mnie napisał w sprawie pracy. To była typowo pracownicza relacja. Zaprosił mnie do projektu, opowiedział o swoim pomyśle, wysłał scenariusz" - mówiła Byczkowska.
Byczkowska i Quebonafide - od słów do uczuć
Prowadzący rozmowę próbował dowiedzieć się, kiedy nastąpił przełom w relacji tej dwójki. Martyna Byczkowska jednak nie chciała zdradzać intymnych detali dotyczących momentu, w którym ich zawodowy kontakt przerodził się w coś więcej.
"Nie chcę zdradzać tak intymnego momentu ze swojego życia" - ucięła temat aktorka.
Quebonafide zamyka jeden etap, otwiera nowy
Dla Quebonafide ostatnie miesiące były czasem przełomów. Po zakończeniu długoletniego związku z Natalią Szroeder, muzyk skupił się na pracy - zagrał ostatnie koncerty i zakończył karierę muzyczną. Jednocześnie na jego drodze pojawiła się Martyna. Choć początek tej znajomości nie przypominał scenariusza romansu, z czasem przerodził się w uczucie, które dziś oboje starają się chronić przed blaskiem fleszy.
Ich historia pokazuje, że czasem najważniejsze relacje zaczynają się zupełnie niepozornie.









