Próbowała swoich sił na polskiej scenie. Magdalena Tul podjęła zaskakującą decyzję
Polacy coraz śmielej spoglądają poza krajowe preselekcje, szukając swojej drogi na eurowizyjną scenę. Wśród państw, które otworzyły drzwi dla artystów z całego świata, od lat wyróżnia się San Marino. W edycji 2026 znów pojawi się mocny polski akcent, a w stawce nie brakuje nazwisk dobrze znanych widzom telewizyjnych talent show.

Najmniejsze państwo w historii Konkursu Piosenki Eurowizji od dawna ma problem z budowaniem własnego zaplecza artystycznego. Przez lata ratunkiem była Valentina Monetta, która aż czterokrotnie reprezentowała San Marino, stając się jej eurowizyjną ikoną. Później telewizja SMRTV chętnie sięgała po włoskie gwiazdy, by w ostatnich sezonach całkowicie zmienić strategię.
Zamiast zamkniętych wyborów w wąskim gronie lokalnych wykonawców pojawiły się ogromne, międzynarodowe preselekcje. San Marino Song Contest przyjmuje zgłoszenia z całego świata, zarówno stacjonarnie, jak i online. Efektem jest mieszanka artystów z różnych krajów, wśród których regularnie pojawiają się Polacy.
Znane twarze w sanmaryńskiej rywalizacji
O bilet do Wiednia walczy m.in. Daniel Borzewski, znany widzom "The Voice of Poland", który po raz drugi próbuje swoich sił w San Marino. Emocje budzi także powrót Magdaleny Tul. Dawna gwiazda "Jaka to melodia?" zapisała się w historii Eurowizji jako reprezentantka Polski w 2011 roku z utworem "Jestem". Teraz chce wrócić do konkursu, pod inną flagą. W stawce są również Tomek Zdyb, Marcin Szczurski a także Agnieszka śpiewa, co sprawia, że polski akcent w San Marino Song Contest należy do najsilniejszych w ostatnich latach.
Magdalena Tul wytrwale stara się o udział w Eurowizji
Dla Magdaleny Tul udział w zagranicznych preselekcjach to kolejny rozdział długiej eurowizyjnej historii. Po triumfie w polskich eliminacjach w 2011 roku i bolesnym półfinale, który zakończyła na ostatnim miejscu z 18 punktami, artystka wielokrotnie próbowała wrócić na konkursową scenę.
Do tegorocznych preselekcji w Polsce zgłosiła utwór "I'll Be Around", jednak nie znalazła się w gronie finalistów. Tuż przed ogłoszeniem wyników fani dowiedzieli się, że spróbuje szczęścia w San Marino, gdzie otwarty system naboru daje szansę artystom z całego świata.
To zresztą nie pierwsza zagraniczna próba Tul. Już rok po eurowizyjnym debiucie wysłała zgłoszenie do szwajcarskich preselekcji. W kolejnych latach pojawiała się w "The Voice of Poland", brała udział w koncertach społecznych, współpracowała z amerykańskimi producentami i zgłaszała swoje nagrania do nagród Grammy. Eurowizja wciąż pozostaje jednym z jej największych artystycznych marzeń.
San Marino - mały kraj, wielkie ambicje
San Marino uczestniczy w Konkursie Piosenki Eurowizji od 2008 roku i tylko czterokrotnie awansowało do finału. Najlepszym wynikiem pozostaje 19. miejsce, co pokazuje, jak trudna jest walka o zauważenie wśród europejskich potęg muzycznych.
W poprzedniej edycji uwagę mediów przyciągnął wybór Gabry'ego Ponte, gwiazdy kultowej formacji Eiffel 65. Jego viralowe "Tutta l'Italia" nie podbiło jednak finału w Bazylei i zakończyło rywalizację na 26. miejscu. Mimo to San Marino nie rezygnuje z odważnych decyzji i nadal stawia na międzynarodowy charakter preselekcji.










