Alicja Szemplińska ma ukryte sceniczne marzenie. Spełni je na Eurowizji 2026?
Alicja Szemplińska jest jedną z finalistek polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Wokalistka w najnowszym wywiadzie zdradziła, że ma jedno skryte marzenie, które być może spełni właśnie na konkursowej scenie w Wiedniu. "Zawsze tak sobie myślałam, że chciałabym skoczyć w publiczność" - mówi była gwiazda "The Voice of Poland".

Alicja Szemplińska po raz kolejny stara się o wyjazd na Eurowizję w biało-czerwonych barwach. Młoda artystka ma już za sobą start w polskich preselekcjach w 2020 r. z emocjonalną piosenką "Empires". Wówczas jej przygoda z konkursem zakończyła się niepowodzeniem - wydarzenie odwołano z powodu światowej pandemii, a rok później, zamiast wokalistki, do rywalizacji zgłoszono Rafała Brzozowskiego z energicznym "The Ride". Alicja została jedyną reprezentantką Polski w historii, która na Eurowizję nigdy nie pojechała. Czy niedługo się to zmieni?
W tym roku piosenkarka postawiła na piosenkę "Pray", napisaną specjalnie na potrzeby Eurowizji. Utwór miał swoją premierę 6 lutego i już zdążył zaskarbić sobie serca polskiej publiczności. Alicja współpracowała przy nim z Weroniką Gabryelczyk i Sinclairem Malcolmem. Słuchacze zauważyli, że kompozycja znacząco różni się od ballady "Empires" - zawiera elementy muzyki gospel oraz soulu, inspiracje artystkami R&B, takimi jak Beyonce oraz Rihanna, a nawet krótki fragment rapowy. Alicja chciała jak najlepiej pokazać w niej swój silny wokal.
Alicja Szemplińska ma ryzykowne marzenie, które być może spełni na finale Eurowizji!
Już 7 marca na antenie TVP1 wyemitowany zostanie specjalny, nagrany wcześniej koncert finałowy, w którym zobaczymy eurowizyjne występy wszystkich ośmiu kandydatów z Polski. Wśród nich znajdzie się oczywiście Alicja z utworem "Pray". W najnowszym wywiadzie gwiazda opowiedziała o kulisach przygotowań do ważnego występu. Zdradziła jednocześnie, że wolałaby, aby preselekcje odbywały się w tradycyjnej formie - na żywo, z publicznością. Mimo to, nietypowa forma wybrana przez Telewizję Polską nie wpłynęła w znaczącym stopniu na show artystki.
"Będzie to samo, tylko będzie bez skoku w publiczność" - powiedziała żartobliwie Alicja. Okazuje się, że tzw. stage diving to jedno ze scenicznych marzeń wokalistki!
Ukryte pragnienie Alicji o skoku w publikę nie miało szansy się spełnić podczas preselekcji, bowiem w studiu TVP nie było publiczności. Mimo to istnieje cień szansy, że gwiazda zdecyduje się na szaleństwo podczas finału Eurowizji.
"Nie tym razem, ale może w Wiedniu stage diving? Zawsze tak sobie myślałam, że chciałabym skoczyć w publiczność, ale mam jakiś taki wielki strach, że mnie nie złapią i po prostu wypadnę w dziurę. Wyobraź sobie, że ja frunę i tak spadam na podłogę" - powiedziała rozbawiona piosenkarka w rozmowie z Eską.
Polskie preselekcje do Eurowizji 2026 wciąż trwają
Alicja powalczy w polskich preselekcjach do Eurowizji 2026 z artystami, takimi jak: Anastazja ("Wild Child"), Basia Giewont ("Zimna woda"), Jeremi Sikorski ("Cienie przeszłości"), Karolina Szczurowska ("Nie bój się"), Ola Antoniak ("Don't You Try"), Piotr Pręgowski ("Parawany tango") oraz Stasiek Kukulski ("This Too Shall Pass").
O wyborze naszego reprezentanta zadecydują widzowie. Ruszyło już głosowanie online w aplikacji TVP VOD, za pośrednictwem którego internauci mogą oddawać pierwsze głosy. 7 marca wystartuje z kolei głosowanie SMS-owe, a po zsumowaniu wszystkich wyników dowiemy się, kto zostanie polskim przedstawicielem. Telewizja Polska przekaże wieści 8 marca w programie "Pytanie na śniadanie".
Kiedy odbędzie się finał Eurowizji 2026?
70. Konkurs Piosenki Eurowizji zawita do Wiednia - co jest efektem zwycięstwa austriackiego wokalisty JJ z piosenką "Wasted Love" w ubiegłym roku w Bazylei. Przed nami dwa półfinały, które odbędą się 12 i 14 maja, oraz wielki finał zaplanowany na 16 maja.
W tym roku muzyczna rywalizacja wywołuje sporo kontrowersji - głównie ze względu na decyzję Europejskiej Unii Nadawców o dopuszczeniu do udziału Izraela. Spora część państw postawiła na bojkot i zrezygnowała z wysłania swojego reprezentanta. Wśród protestujących znalazły się: Hiszpania (członek tzw. Wielkiej Piątki mający zapewniony od razu udział w finale), Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia.










