Syn Skolima pyta go o pieniądze. Ciężko o jednoznaczną odpowiedź
Konrad Skolimowski, dziś jeden z najgłośniejszych artystów sceny disco polo, konsekwentnie chroni swoje życie rodzinne przed mediami. Tym większe zainteresowanie wzbudziła jego niedawna wypowiedź, w której niespodziewanie opowiedział o rozmowie z synem.

Fragment internetowego wywiadu, który trafił do sieci za sprawą tiktokowego konta plusik.app, odsłonił nieco bardziej osobistą stronę muzyka. Skolim przyznał, że jedno z jego dzieci już teraz intensywnie myśli o przyszłości i finansach.
"Dzisiaj rano mnie mój syn zapytał: 'tato, jaki zawód muszę wykonywać, by mieć dużo kasiory?'" - zdradził artysta.
Jak podkreślił, odpowiedź nie była ani oczywista, ani jednoznaczna. Zamiast wskazywać jedną ścieżkę, Skolim spróbował nakreślić szerszy obraz tego, czym w ogóle jest finansowa stabilność.
Muzyk zwrócił uwagę na zawody, które dają poczucie bezpieczeństwa i regularne dochody. Wymienił m.in. lekarzy, policjantów czy urzędników, zaznaczając jednak, że pytanie o "dużą kasę" jest bardzo względne.
"Są prace z sektora publicznego, gdzie masz pewną kasiorę. Lekarz, policjant, urzędnik. Dużo? Czy niedużo?" - zastanawiał się głośno.
W jego wypowiedzi nie było zachęty do konkretnego fachu. Raczej refleksja nad tym, jak różnie ludzie definiują sukces i dobrobyt.
Skolim uczy swoje dzieci o przedsiębiorczości
Skolim nie ukrywał, że sam jest przykładem drogi opartej na ryzyku i intuicji. Dlatego w rozmowie z synem pojawił się również wątek przedsiębiorczości i kreatywności.
"Zawsze mu tłumaczę, że może być przecież przedsiębiorcą, jak ma jakiś fajny pomysł na siebie. Najlepiej żebyś był piłkarzem albo robił muzykę, tylko musisz wpaść w gusta ludzi" - dodał.
Artysta zaznaczył przy tym, że branże oparte na popularności są nieprzewidywalne, a granica między sukcesem a porażką bywa bardzo cienka. Jak sam ujął, trudno jednoznacznie określić, "ile to jest dużo pieniędzy i dla kogo".
Ojciec, który strzeże prywatności
Wątek rodziny w wypowiedziach Skolima pojawia się rzadko i nie bez powodu. Muzyk jest ojcem dwóch synów, Jana, urodzonego w 2020 roku, oraz młodszego o rok Antoniego. Przez lata tworzył związek z Aleksandrą Sarnecką, jednak dziś konsekwentnie unika eksponowania dzieci w mediach społecznościowych. W rozmowie z portalem kozaczek.pl otwarcie tłumaczył swoją postawę.
"To nie są zwierzęta, żebym ja ich pokazywał, czy nie pokazywał. Będą mieć 16, 17 lat, będą chcieli w internecie wygłupiać się, to będą to robić. Jestem od tego, żeby im dawać wzorce rozróżniania dobra i zła. To nie są jakieś małpki, żeby je pokazywać" - mówił bez ogródek.
Choć na starszych zdjęciach sprzed lat można jeszcze zobaczyć Skolima z synami, dziś takie kadry należą do rzadkości.










