Reklama

Reklama

Harry Styles będzie... przedmiotem zajęć uniwersyteckich. Zaskakujący pomysł!

Dzięki występom w zespole One Direction Harry Styles zyskał miano idola nastolatek, a swoją błyskotliwą karierę sceniczną przypieczętował solową twórczością. Słynący z nietuzinkowych stylizacji, które swego czasu budziły pytania o jego orientację, twórca hitu "Watermelon Sugar" niewątpliwie jest jednym z artystów, który budzi ogromne zainteresowanie. Jego pozycję w świecie kultury, błyskotliwą karierę już w przyszłym roku będą mieli okazję przeanalizować studenci Texas State University, bowiem wiosną 2023 roku na uczelni rozpocznie się kurs poświęcony artyście.

Dzięki występom w zespole One Direction Harry Styles zyskał miano idola nastolatek, a swoją błyskotliwą karierę sceniczną przypieczętował solową twórczością. Słynący z nietuzinkowych stylizacji, które swego czasu budziły pytania o jego orientację, twórca hitu "Watermelon Sugar" niewątpliwie jest jednym z artystów, który budzi ogromne zainteresowanie. Jego pozycję w świecie kultury, błyskotliwą karierę już w przyszłym roku będą mieli okazję przeanalizować studenci Texas State University, bowiem wiosną 2023 roku na uczelni rozpocznie się kurs poświęcony artyście.
Harry Styles ma oddane grono fanów na całym świecie /Gilbert Carrasquillo /Getty Images

W trakcie zajęć "Harry Styles and the Cult of Celebrity: Identity, the Internet and European Pop Culture", którym przewodził będzie docent Louie Dean Valencia, studenci będą poddawać analizie nie tylko karierę czy styl muzyka. Ma on także skłonić studentów do rozważań i analiz takich zagadnień jak polityka, kulturowe znaczenie współczesnych celebrytów, płeć, seksualność, kultura internetowa, konsumpcjonizm i oczywiście moda, która jest niezwykle ważnym i często dyskutowanym elementem scenicznego wizerunku Stylesa.

Choć Louie Dean Valencia od lat jest zagorzałym fanem muzyka, w niedawnym tweecie przyznał, że nigdy nie miał okazji spotkać go osobiście, co po medialnym nagłośnieniu jego zajęć może się szybko zmienić. Tym bardziej, że wykładowca wybiera się niedługo na jego koncert w Madrycie. W rozmowie z CNN naukowiec, który na co dzień zajmuje się analizowaniem historii cyfrowej, przyznał, że do stworzenia tego wiosennego kursu zachęciły go rozmowy ze studentami.

Reklama

"Z trudem mogę policzyć, jak wiele rozmów z moimi studentami rozpoczynało się od wyrażania uwielbienia dla muzyki Stylesa, a następnie szybko przeradzało się w poważniejsze dyskusje na temat płci, seksualności, rasy, zrównoważonego rozwoju - wiele z nich prowokowała właśnie twórczość Harry'ego" - przyznał Valencia.

Wyjaśnił, że w trakcie zajęć będzie sięgał do wczesnych etapów kariery Stylesa, jeszcze z czasów One Direction, przyjrzy się również jego rozwijającej się karierze filmowej. Dodał, że artysta, podobnie jak inni wielcy twórcy pokroju Beatlesów, jest "soczewką, przez którą studenci mogą lepiej widzieć i rozumieć świat". Ma również nadzieję, że uczestnicy jego zajęć, wyjdą z nich pokrzepieni i choć trochę zachęceni do samoakceptacji, bowiem głównym przesłaniem ich idola jest właśnie zaraźliwy optymizm, chęć wyrażania siebie i wspomniana już samoakceptacja.

Harry Styles nie jest jedną gwiazdą, której poświęcono uniwersytecki kurs. W tym roku studenci Clive Davis Institute of Recorded Music na prestiżowym Uniwersytecie Nowojorskim mogli wziąć udział w zajęciach poświęconych Taylor Swift. W trakcie zajęć, prowadzonych przez Brittany Spanos, studenci analizowali "fenomen Swift". 

Biorąc na warsztat mechanizmy społeczne, polityczne, kulturowe, zagadnienia feministyczne uczestnicy kursu analizowali błyskotliwą karierę piosenkarki, zastanawiali się co decyduje o tym, że gwiazda estrady budzi tak skrajne emocje, od uwielbienia po szczerą niechęć, a także jaki wpływ ona sama wywiera na zapatrzone w nią młode fanki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL