Cztery dekady temu The Cars byli prawdziwymi gwiazdami. Kilka lat po śmierci lidera ponownie wkroczą do studia!
W latach 80. zespół The Cars zyskał ogromną popularność w świecie amerykańskiego pop-rocka. Grupa wylansowała hit "Drive", który podbił listy przebojów i do dziś znają go wszyscy ci, których nastoletnie lata przypadały właśnie na tamten czas. W 2000 r. zmarł Ben Orr, będący współzałożycielem formacji. W 2019 r. odszedł z kolei Ric Ocask, który spełniał się w roli frontmana grupy. Po kilku latach pozostali koledzy z The Cars zdecydowali się ponownie wkroczyć razem do studia i nagrać krążek z piosenkami, których nie zdążył ukończyć wokalista.

Zespół The Cars w latach 70. i 80. uznany został za jedną z najbardziej innowacyjnych grup na amerykańskiej scenie pop-rockowej. Muzycy tworzyli unikalne kompozycje, łącząc mocnego rocka z elementami new wave i muzyki popularnej. Swoją twórczością błyskawicznie przyciągnęli uwagę publiczności. Już debiutancki album z 1978 r. przyniósł hity takie jak "Just What I Needed" czy "My Best Friend's Girl".
Głównym wokalistą zespołu był Ric Ocasek, choć niektóre z największych przebojów grupy śpiewał Ben Orr - współzałożyciel, wokalista, ale przede wszystkim basista formacji. Muzycy poznali się, gdy Orr jeszcze uczył się gry na instrumentach, występując w lokalnych zespołach. Tworząc The Cars zaprosili do współpracy jeszcze Elliota Eastona, Davida Robinsona i Grega Hawkesa.
Przełomem w karierze formacji okazała się piosenka "Drive", w której wokalnie wykazał się Ben Orr. Utwór wydany został w 1984 r. i wyróżniał się na tle pozostałych kompozycji zespołu - głównie dzięki obecnej w nim melancholii i głębi. Ballada prędko stała się globalnym hitem, docierając na szczyty list przebojów (w prestiżowym notowaniu Billboard Hot 100 zajęła trzecie miejsce).
Zespół The Cars rozpadł się po latach działalności. Muzycy próbowali reaktywować grupę
Zespół odnosił wiele sukcesów na rynku międzynarodowym, lecz w 1987 r. zaczęły pojawiać się pierwsze problemy. Między muzykami dochodziło do konfliktów - poróżniły ich głównie sława i pieniądze. Rok później doszło do ostatecznego rozłamu, a formacja oficjalnie zakończyła swoją działalność.
Słuchacze przez lata spekulowali o wznowieniu działalności The Cars, lecz jakiekolwiek szanse przekreśliła śmierć Orra w 2000 r. Basista w wieku zaledwie 53 lat zmarł na raka trzustki.
W 2005 r. dwóch byłych członków grupy zdecydowało się jednak na wznowienie kariery. Nie chcieli oszukiwać fanów i czerpać korzyści ze sławy The Cars, przez co reaktywowali grupę pod nową nazwą - The New Cars. Do projektu nie dołączył Ocasek, który zwyczajnie nie był przekonany do całego pomysłu, a także Robinson, który przestał zajmować się muzyką. The New Cars wydali jeden album i rozpadli się w 2007 r.
W 2010 r. nastąpiła kolejna reaktywacja zespołu. Rok później muzycy wydali swój ostatni album studyjny i wyruszyli nawet w trasę koncertową.
Po odejściu wokalisty muzycy z The Cars nie zdecydowali się na dalszą działalność. Teraz wracają z nowym albumem!
W 2019 r. doszło do tragicznej śmierci wokalisty i lidera The Cars, Rica Ocaska. Gwiazdor przeszedł wcześniej poważną operację chirurgiczną, a następnie zmarł na skutek powikłań. Od tamtej pory pozostali członkowie zespołu nie decydowali się na kontynuację działalności... Aż do teraz!
Jak podaje "Ultimate Classic Rock" po kilku latach od śmierci przyjaciela muzycy z The Cars postanowili wrócić do pracy nad albumem, który zaczęli tworzyć wspólnie z Ocaskiem. Wokalista nie zdążył ukończyć wszystkich piosenek, więc teraz jego koledzy z zespołu sięgnęli po utwory, chcąc dać im nowe życie. Wśród nadchodzącego materiału ma się znaleźć m.in. kompozycja "I Just Can't Say", którą lider The Cars napisał jeszcze przed powstaniem formacji. Na albumie rzekomo ma pojawić się także "One By One" - ostatni kawałek, nad którym pracował Ocask przed odejściem.
Fani pop-rockowej legendy są niezwykle zaciekawieni nadchodzącym projektem i niecierpliwią się, bowiem dyskografię zespołu The Cars zamyka album "Move Like This" z 2011 r. Na nowości czekają już 14 lat! Muzycy natomiast nie ujawnili jeszcze na jakim etapie prac są. Nie znamy także daty premiery albumu. Aby poznać szczegóły słuchacze będą musieli uzbroić się w cierpliwość.









