Rosalía "LUX" - Pop już nie będzie taki sam jak wcześniej [RECENZJA]
Hiszpańska gwiazda znów wywraca pop do góry nogami. Rosalía powraca z albumem "LUX" - projektem, który łączy muzyczne eksperymenty, operową dramaturgię i osobiste rozliczenia. To jeden z tych krążków, które nie tylko definiują nowy etap w karierze artystki, ale też wyznaczają świeży kierunek dla współczesnego popu.

Mam wrażenie, że mało która z hiszpańskojęzycznych artystek robi większy szum w Polsce, niż Rosalía. Jej poprzedni krążek "MOTOMAMI" z 2022 roku wielu uznawało za album generacyjny - czerpiący z motywów muzyki karaibskiej, pozwalający Hiszpance zdobyć międzynarodowy rozgłos. Już od stycznia pojawiało się sporo plotek o "R4", czyli czwartym krążku Rosalíi i wreszcie doczekaliśmy się. W listopadzie tego roku ukazał się "LUX" - czyli prawdziwe dzieło sztuki.
Wróćmy jednak na moment do samego ogłoszenia nowego albumu, kiedy to właśnie Rosalía wrzuciła słynne zdjęcie z kotletem schabowym z warszawskiego baru Rusałka. Chwilę później ukazał się pierwszy singiel "Berghain" (z teledyskiem w pełni kręconym w Polsce), który oficjalnie rozpoczął nową erę. Skrzypce z licznymi elementami muzyki klasycznej, znakomity gościnny udział Björk ze swoim "This is divine intervention" i Rosalía śpiewająca po niemiecku - czyli "LUX" w pigułce.
Sama tematyka i stylistyka krążka, znacznie poszerza klasyczne rozumienia "popu". Choć sama zarzekała się w wywiadzie z Joe Coscarellim i Jonem Caramanica dla "Popcastu", że właśnie to według niej jest pop, nie można odebrać jej umiejętności czerpania z motywów znanych z muzyki klasycznej. Weźmy na tapet "Mio Cristo Piange Diamianti" - utwór w pełni napisany po włosku, oddając hołd klasykom opery włoskiej, z genialną ekspozycją wokalu i zrozumieniem kompozycji dawnych pieśni - naprawdę ciężko odróżnić byłoby go od klasyków arii operowych.
Największym echem rozniósł się jednak genialny numer - "La Perla", który prawdopodobnie odnosi się do głośnego związku artystki z Rauwem Alejandro, zakończonego w 2023 roku. Od tego czasu Portorykańczyk wydał krążek "Cosa Nuestra", który wprost odnosi się swoją tematyką do minionej relacji, lecz nie w tak mocnym tonie, jak numer Rosalíi…
"La Perla" nawiązywać ma do jednej z dzielnic Portoryko, ale też do ich wspólnego numeru "Promesa", gdzie również pojawia się motyw perły - stąd niemal pewność, że chodzi o Rauwa. Co przynosi nam sam tekst? - "Rompecorazones nacional, un terrorista emocional" (pol. Narodowy łamacz serc, terrorysta emocjonalny) to tylko niektóre wersy, które wprost oskarżają Rauwa o egoizm i brak lojalności. Natomiast trzeba podkreślić jeszcze raz, że nazwisko Portorykańczyka wprost nie pada tam ani razu i wszystko pozostaje w sferze domysłów.
Czy mnogość różnych języków (a Rosalía na "LUXie" użyła ich aż trzynastu!) i międzynarodowa rozpoznawalność sprawiły, że Rosalía odeszła od typowego dla siebie zakorzenienia w muzyce latino? Otóż nie - "De Madrugá" i "La Rumba Del Perdón" to numery, które nie dość, że zostały napisane dobrych kilka lat temu - jeszcze w czasach jej drugiego krążka "El Mal Querer" - to podobnie jak cały tamten album, nie stroni od motywów neo-flamenco. Fascynujące jak po tylu latach nadal są aktualne i mogą stanowić znaczące fundamenty współczesnych wydawnictw Hiszpanki.
Do tego ilość genialnych kompozycji okraszonych poetyckimi tekstami może (a wręcz powinna!) zachwycić. Outra w "Divinize" czy "Reliquia", przejście "Dios Es Un Stalker" w "La Yugular", czy samo "Sexo, Violencia, Llantas", które otwiera cały krążek - każdy z tych utworów jest genialny sam w sobie, a razem składają się na płytę graniczącą z perfekcją.
Całkiem sporo naprawdę mocnych albumów z szeroko rozumianego "popu" dostaliśmy w ostatnich latach. "HIT ME HARD AND SOFT" od Billie Eilish, "Radical Optimism" od Dua Lipy czy "MAYHEM" od Lady Gagi - natomiast żaden z nich nie dorównuje Rosalíi i jej "LUX". Widać jak bardzo dopracowany i dopięty na ostatni guzik jest to krążek, niezwykle spójny, bez słabego momentu. Nie pozostaje mi już nic innego niż usłyszeć tych numerów na żywo, co może być prawdziwą ucztą.
10/10








![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)