Reklama

Reklama

#131 Pełnia Bluesa. Podsumowujemy 2022 rok

Oddawanie hołdu klasykom gatunku, miksowanie jazzu, soulu i folku, mocne, gitarowe brzmienia, piosenki o szerokim wydźwięku społecznym, powrót do korzeni czy siostrzana współpraca - tak w dużym skrócie prezentował się 2022 rok. W #131 Pełni Bluesa - z waszą pomocą - podsumowaliśmy ostatnie 12 miesięcy.

10. Knedlove - "Knedlive"

Są parą nie tylko na scenie. To jednak nie przeszkadza im w zachowywaniu profesjonalizmu. Jak podkreślają, czerpią z wielu źródeł: soulu, folku, jazzu, bluesa, choć tak naprawdę grają po prostu siebie.

Ich muzyka otula i jest idealna na zimowe wieczory pod kocem. To Knedlove, czyli Eliza Sicińska - wokal, banjolele, gitara akustyczna, pianino oraz Kacper Chmura - wokal, gitara akustyczna i elektryczna. 

Reklama

9. Amiya - "Roots"

Choć to płyta wydana jeszcze w 2021 roku, w 2022 usłyszeliśmy o niej na szerszą skalę. Amiya urodziła się w Polsce, dorastała w Niemczech. Jakiś czas temu powróciła do Gdańska. Wczesnodziecięca muzyczna guilty pleasure? Piosenka "Can't Take My Eyes Off You". Słuchała jej na ulubionym walkmanie jako sześciolatka. Kolejna muzyczna fascynacja? John Lee Hooker i "Boom Boom".

Jej twórczości nie można jednoznacznie sklasyfikować. Są tam soul, latino, swing, jazz, roots, blues. Niektórzy dziennikarze - jak przyznaje - porównują ją do Kaliny Jędrusik. Mnie głos Amiyi kojarzy się z twinpeaksowym klubem "The Roadhouse".

8. Charlie Hunter, Bobby Previte - "Avant Blues"

To propozycja od jednego z Was, o której w Pełni Bluesa nie mówiliśmy. Na płycie siły połączyli Bobby Previte - perkusista, kompozytor oraz Charlie Hunter - amerykański gitarzysta i kompozytor, który zyskał rozgłos na początku lat 90. Panowie zdecydowali się na nagranie klimatycznych, hipnotyzujących i akustycznych wersji bluesowych klasyków.

7. Beth Hart - "A Tribute to Led Zeppelin"

Największe przeboje grupy zebrane na jednym albumie w oryginalnych interpretacjach - to właśnie sposób Beth Hart na oddanie hołdu Zeppelinom. Produkcją płyty zajął się Rob Cavallo, a za realizację odpowiadał Doug McKean. Do udziału w nagraniu artystka zaprosiła grupę instrumentalistów z najwyższej półki.

- Żeby dobrze śpiewać Led Zeppelin trzeba być wkurzonym. Całymi latami pracowałam nad opanowaniem gniewu, ale wtedy nastała pandemia i wszystko to inne, co działo się wokół i teraz znowu jestem wkurzona. Ten album pomógł mi wyrzucić z siebie cały gniew i za to jestem wdzięczna - tak mówiła.

6. Buddy Guy - "The Blues Don't Lie"

To 34. studyjny album tego artysty i pewna kontynuacja "The Blues Is Alive and Well". Na sklepowych półkach od 30 września. Dokładnie wtedy - 65 lat temu - Guy przybył do Chicago pociągiem z Baton Rouge. Ze sobą miał tylko gitarę. Najnowsza płyta opowiada historię jego życiowej podróży. 86-latek zaprosił do współpracy przy niej m.in. Mavis StaplesElvisa Costello. Dźwięki sączące się z głośników jednoznacznie utwierdzają nas w przekonaniu, że Buddy wciąż jest w świetnej formie. Mogę to potwierdzić, gdyż całkiem niedawno widziałam go na scenie w jego własnym klubie Legends. Był ogień.

5. Wes Gałczyński & Power Train - "Illegal"

- Sami do końca nie wierzyliśmy, że wydamy ten krążek. Po drodze los rzucał nam kłody pod nogi, nad projektem wisiało jakieś fatum. Ale udało się! Lubimy to, co nam wyszło - tak o albumie "Illegal" mówił Interii Wes Gałczyński, lider Wes Gałczyński & Power Train.

4. Fantastic Negrito - "White Jesus, Black Problems"

Szeroko pojęta tematyka społeczna - to możemy usłyszeć na kolejnym już wydawnictwie od Fantastic Negrito. - Próbowałem stworzyć atmosferę Afryki, ale przefiltrowałem ją przez Amerykę - tymi słowami promował utwór "Highest Bidder", jeden z ważniejszych singli na krążku.

3. The Black Keys - "Dropout Boogie"

The Black Keys 13 maja wypuścili album "Dropout Boogie". W nagraniach udział wzięli Billy F. Gibbons (ZZ Top), Greg Cartwright (Reigning Sound) i Angelo Petraglia (Kings of Leon).

Ukazał się on dokładnie dzień przed 20. rocznicą premiery pierwszego krążka The Black Keys, "The Big Come Up". Tak, jak w przypadku wszystkich dotychczasowych wydawnictw, tak i teraz Dan Auerbach i Patrick Carney napisali materiał w - należącym do Auerbacha - Easy Eye Sound w Nashville.

Pracując, sięgali do korzeni, miłości do oszczędnego blues rocka oraz wczesnych muzycznych poczynań, kiedy tworzyli w piwnicy w Akron, w Ohio.

2. Two Timer - "The Gumbo Sessions"

To płyta światowa, a myślę, że o mało której wydanej w naszym kraju można tak powiedzieć. Zespół rozpoczął działalność pod koniec 2008 roku. Gra elektrycznego bluesa, czerpiąc z korzennych wzorców gatunku, z zachowaniem tradycyjnego brzmienia, utrzymanego w stylu lat 60. i 70. Ich muzyka? Określają ją jako "grunge'owy blues na sterydach".

1. Larkin Poe - "Blood Harmony"

Siostrzany znakomity duet Larkin Poe (Rebecca i Megan Lovell) z Nashville w ostatnich latach dość mocno zaznaczył swoją obecność na bluesrockowej, międzynarodowej scenie. "Blood Harmony" ukazał się 11 listopada. To twórczy krok, który z dumą podjęły razem jako rodzina - podkreślają artystki.

POSŁUCHAJ #131 PEŁNI BLUESA NA SPOTIFY.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Pełnia Bluesa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy