To koniec Jane's Addiction. Legenda rocka przeprosiła i odniosła się do skandalicznej bójki
Powrót Jane's Addiction na scenę spotkał się z ogromnym entuzjazmem. Nastroje zmieniły się jednak, gdy muzycy podczas koncertu w Bostonie pobili się na scenie, co doprowadziło do kolejnego rozpadu zespołu i spraw sądowych. Teraz wokalista Perry Farrell publicznie przeprosił za skandaliczną sytuację.

Jane's Addiction powrócili w oryginalnym składzie w 2024 roku, dając koncert w londyńskim Bush Hall. Był to pierwszy raz od 2010 roku, gdy Perry Farrell, Dave Navarro, Eric Avery i Stephen Perkins pojawili się razem na scenie. Niedługo później wyruszyli w trasę i podzielili się nowym materiałem, a w planach była także premiera płyty.
Działania zespołu zostały bardzo ciepło przyjęte, wszystko to przerwał incydent podczas koncertu w Bostonie we wrześniu 2024 roku. Perry Farrell na scenie zaczął bójkę z pozostałymi muzykami, po której Jane's Addiction ponownie się rozpadło. Navarro, Avery i Perkins kontynuowali pracę nad materiałem w studiu, ale już bez wokalisty. Nie trzeba było długo czekać, żeby konflikt przeniósł się na salę sądową, a teraz fani doczekali się przeprosin Farella.
Perry Farrell publicznie przeprosił za aferę podczas koncertu Jane's Addiction
Wszystko wskazuje na to, że spór pomiędzy muzykami się zakończył. Na oficjalnych profilach Jane's Addiction oraz Perry'ego Farrella na Instagramie opublikowane zostały przeprosiny dla fanów, którzy m.in. doświadczyli bójki na scenie.
"Do wszystkich w Bostonie i na całym świecie. Chciałbym odnieść się do tego, co wydarzyło się na scenie w zeszłym roku. Przemyślałem to i wiem, że nie zachowałem się tak, jak powinienem. Przepraszam naszych fanów i moich kolegów z zespołu za utratę panowania nad sobą i za zakłócenie koncertu. Jane's Addiction od dekad znajduje się w centrum mojego życia. Zespół, piosenki, publiczność oraz wpływ, jaki mieliśmy na muzykę i kulturę, znaczą dla mnie więcej, niż mógłbym kiedykolwiek opisać słowami. Moim celem zawsze było dawanie publiczności najlepszego możliwego koncertu, czegoś prawdziwego, szczerego i pozytywnego. W Bostonie nie sprostaliśmy temu zadaniu i naprawdę przepraszam wszystkich, których to dotknęło. Z całego serca dziękuję każdemu z was za nieustającą miłość i wsparcie" - czytamy we wpisie.
Na profilu zespołu pojawił się także osobny post, w którym pozostali muzycy odnieśli się do zaistniałej sytuacji, pisząc: "Chcielibyśmy wyjaśnić okoliczności związane z odwołaniem trasy po koncercie w Bostonie we wrześniu 2024 roku. Po tamtym występie, bez poinformowania Perry'ego, jednostronnie uznaliśmy, że najlepiej będzie nie kontynuować trasy, oraz opublikowaliśmy nieprawdziwe oświadczenia na temat jego zdrowia psychicznego, czego żałujemy. Dziś ogłaszamy, że spotkaliśmy się razem po raz ostatni, aby wyjaśnić dzielące nas różnice, tak aby dziedzictwo Jane's Addiction pozostało dziełem nas czworga. Teraz patrzymy w przyszłość i rozpoczynamy osobne muzyczne i twórcze drogi. Jane's Addiction na zawsze pozostanie w naszych sercach. Jesteśmy dumni z muzyki, którą stworzyliśmy razem. Wy, fani, jesteście naszą siłą napędową i zawsze będziemy wam za to wdzięczni".
Wszystko wskazuje zatem, że Jane's Addiction nie powrócą już na scenę.










