Jubileuszowa edycja Eurowizji świeci pustkami. Ujawniono listę uczestników
Siedemdziesiąta edycja Konkursu Piosenki Eurowizji miała być momentem symbolicznego triumfu formatu, który od dekad łączy Europę muzyką. Zamiast rekordów - lista nieobecnych. Zamiast święta - otwarty konflikt wokół granic "apolityczności" konkursu. Oficjalna lista uczestników pokazuje, że Eurowizja znalazła się w jednym z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii.

Publikacja listy państw biorących udział w Eurowizji 2026 przeszła bez fanfar, ale jej wydźwięk jest jednoznaczny. W Wiedniu wystąpi 35 krajów - najmniej od ponad dwóch dekad. Jeszcze niedawno Martin Green, dyrektor Konkursu Piosenki Eurowizji, przekonywał, że okrągła rocznica może przyciągnąć rekordową liczbę nadawców. Dziś wiadomo już, że te zapowiedzi okazały się chybione, a Eurowizja zamiast rozszerzać swoje wpływy, zaczęła je tracić.
Co skłoniło kraje do bojkotu Eurowizji?
Źródłem obecnych napięć pozostaje udział Izraela. Od dwóch lat w środowisku fanów, artystów i nadawców publicznych narasta sprzeciw wobec jego obecności w konkursie. EBU konsekwentnie odrzuca argumenty o upolitycznieniu konkursu, jednak dla części uczestników ta linia obrony przestała być przekonująca.
Już podczas poprzedniej edycji padały deklaracje, że dalsze dopuszczanie Izraela do konkursu może mieć konsekwencje. W 2026 roku zapowiedzi stały się faktem. Z Eurowizji wycofały się: Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia.
Decyzja Madrytu ma szczególne znaczenie - Hiszpania jako członek Wielkiej Piątki od lat stanowi jeden z filarów finansowych konkursu. Jej nieobecność to sygnał, że konflikt nie dotyczy już peryferiów, lecz samego centrum eurowizyjnego systemu.
Równolegle w innych krajach atmosfera gęstniała. W Belgii i Szwecji doszło do protestów, których celem było wywarcie presji na nadawców publicznych, by poszli śladem państw bojkotujących wydarzenie.
Gesty, które znaczą więcej niż słowa
Sprzeciw wobec obecnej formuły Eurowizji przybrał również formę symbolicznych gestów. Nemo, zwycięzca konkursu z 2024 roku, oraz Charlie McGettigan, triumfator z 1994 roku, zdecydowali się odesłać swoje eurowizyjne trofea.
W historii Eurowizji rzadko zdarzało się, by byli laureaci w tak bezpośredni sposób podważali decyzje organizatorów.
Kto wystąpi na Eurowizji 2026?
Mimo fali rezygnacji, konkurs w Wiedniu dojdzie do skutku. Na liście uczestników znalazły się:
Albania, Armenia, Australia, Austria, Azerbejdżan, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Gruzja, Izrael, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Mołdawia, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, San Marino, Serbia, Szwajcaria, Szwecja, Ukraina, Wielka Brytania oraz Włochy.
Łącznie udział potwierdziło 35 państw, w tym powracające po przerwie Bułgaria, Rumunia i Mołdawia - choć ich powrót nie zrównoważy strat wizerunkowych.
Eurowizja od lat deklaruje, że pozostaje wydarzeniem apolitycznym. Tegoroczny jubileusz pokazuje jednak, że ta deklaracja coraz trudniej broni się w praktyce. Malejąca frekwencja, bojkot państw i protesty artystów stawiają pod znakiem zapytania przyszłość konkursu w dotychczasowej formule.










