Linkin Park na scenie działają od prawie trzech dekad. Grupa założona z inicjatywy Mike'a Shinody, Roba Bourdona i Brada Delson na swoim koncie ma obecnie osiem albumów studyjnych i niezliczoną ilość przebojów takich jak "Lying from You", "In the End" czy "Somewhere I Belong". Zespół powrócił w 2024 roku po 7-letniej przerwie spowodowanej tragiczną śmiercią wokalisty Chestera Beningtona. Obecnie jego miejsce zajmuje piosenkarka Emily Armstrong, z którą Linkin Park wydali album "From Zero".
Mimo pokaźnej dyskografii i wielu perełek, jeden krążek zespołu bardzo mocno podzielił fanów.
Jaki krążek Linkn Park podzielił fanów?
Zespół sporo eksperymentował z brzmieniem i stylem. Czasami było to bardzo dobrze przyjmowane, a czasami wzbudzało kontrowersje. W momencie premiery wyjątkowo mieszane reakcje wzbudził krążek "One More Light". W niedawnej rozmowie dla "The Needle Drop", Mike Shinoda wskazał jednak inną propozycję.
"'A Thousand Suns', nasz czwarty album, nie odniósł takiego sukcesu komercyjnego, jak poprzednie, bo to było niemożliwe. Bardzo podzielił słuchaczy. Dostawał albo jedną albo pięć gwiazdek. Połowa ludzi go nienawidziła całym swoim sercem i duszą. A dziś wielu fanów mówi, że to ich ulubiona płyta. Ludzie mówią: 'To pierwszy album, jaki kupiłem, dzięki niemu nauczyłem się grać na gitarze'. Tak, Brad potrafił grać znacznie trudniejsze rzeczy, ale chcieliśmy zrobić płytę, przy której dzieciak, który nie potrafi dobrze grać, powiedziałby 'chcę zagrać ten riff'" - przyznał.
Warto wspomnieć, że Linkin Park linodwiedzą Polskę już w lipcu tego roku. Zespół będzie jedną z gwiazd Open'er Festivalu planowanego na 2-5.07 w Gdyni.










