Skolim zebrał pokaźną sumę na szczytny cel. Poświęcił coś, do czego ma duży sentyment
Charytatywny gest artysty disco poruszył internautów. Auto, z którym zaczynał swoją muzyczną drogę, ma szansę odmienić los potrzebujących dzieci.

Skolim, znany z energetycznych hitów disco i latino, ponownie udowadnia, że potrafi dzielić się nie tylko muzyką, ale i dobrem. Podczas charytatycznego wydarzenia "Spotkajmy się w Miastkowie", artysta ogłosił, że przekazuje na licytację swoje pierwsze koncertowe auto - BMW E46 z 2003 roku. Dochód ze sprzedaży zasili zbiórkę na leczenie chorych dzieci.
Decyzja wzruszyła uczestników wydarzenia i internautów śledzących aukcję. - "Po co to ma stać w domu, jak może uczynić wiele dobra" - powiedział Skolim, zachęcając fanów do udziału w licytacji.
Samochód, który ma swoją historię
To właśnie w tym aucie powstawały największe przeboje artysty: "Nie dzwoń do mnie mała", "Kiss me baby" i "Wyglądasz idealnie". Przez pierwsze miesiące kariery Skolim przemierzał Polskę właśnie za kierownicą tego BMW, docierając na kolejne koncerty. Auto jest więc nie tylko środkiem transportu, ale także milczącym świadkiem narodzin jego sukcesu.
Artysta podkreślił, że decyzję o przekazaniu pojazdu na cele charytatywne podjął wspólnie z przyjaciółmi.
Aukcja zakończyła się kwotą 42 tysięcy złotych
Charytatywna aukcja odbyła się na Facebooku, w grupie "Spotkajmy się w Miastkowie". To tam sympatycy lokalnych inicjatyw łączą siły, by nieść realną pomoc. Licytacja ruszyła na początku lipca, i zakończyła się 9 lipca 2025 roku o godz. 20:59. Zwyciężczyni aukcji, zakupiła auto za 42 tysiące złotych.
Choć cena wywoławcza wynosiła zaledwie 100 złotych, ale rosła z minuty na minutę. Organizatorzy nie kryją zaskoczenia, a sam Skolim jest wyraźnie poruszony odzewem fanów.
Symboliczny dar dla najmłodszych
Dla Skolima ten gest nie jest elementem promocji, lecz wyrazem głębokiego zaangażowania w pomoc potrzebującym. - "Chciałem, żeby to auto stało się symbolem lepszego, zdrowszego życia dla tych, którzy nas potrzebują" - mówił artysta.
Dochód z licytacji zasili fundusz przeznaczony na leczenie i rehabilitację dzieci. To kolejny dowód na to, że popularność można przekuć w coś więcej niż tylko sukces komercyjny - w prawdziwe dobro.
Osobista dostawa od Skolima
Jakby tego było mało, artysta zapowiedział, że zwycięzca licytacji może liczyć na coś więcej niż tylko auto. - "Nawet jak ktoś z zagranicy sypnie dużą sumą, to z Patrykiem zawieziemy tą BM-kę E46 osobiście" - zadeklarował z uśmiechem.










