To był wielki przebój PRL-u. Doprowadził zespół to ogromnych problemów
W repertuarze zespołu Bajm znalazło się wiele ponadczasowych przebojów. Jednym z nich jest "Józek, nie daruję Ci tej nocy". Choć ten utwór znają wszyscy, niewielu wie, o czym naprawdę śpiewała Beata Kozidrak.

"Józek, nie daruję ci tej nocy" pochodzi z debiutanckiego albumu Bajmu z 1982 roku, zatytułowanego po prostu "Bajm". Za muzykę odpowiadał Jarosław Kozidrak, tekst napisała z kolei Beata Kozidrak.
"Hej, Ty / Rozgrzewasz moje ciało / Dobrze wiesz / Co tu się będzie działo / Zamknięte drzwi / A klucz leży za oknem / Józek, nie daruję Ci tej nocy!" - te wersy sprawiły, że publiczność odebrała piosenkę jako utwór miłosny, w dodatku o mocnym zabarwieniu erotycznym.
Kompozycja szybko stała się przebojem obecnym na każdej prywatce, idealnym do tańczenia i wyśpiewywanie razem z wokalistką. Było to tym bardziej niezwykłe, że w tamtych czasach niewielu twórców odważyłoby się poruszać w tekstach takie tematy.
Utwór zyskał jednak nową interpretację po wywiadzie w programie "Szymon Majewski Show". Wtedy Kozidrak zdradziła, że w rzeczywistości jest to protest song. "Kiedy pisałam ten tekst, Polska była innym krajem. Trzeba było przemycać to, co się naprawdę chciało napisać (…). Chodziło o noc 13 grudnia" - mówiła, nawiązując oczywiście do wprowadzenia stanu wojennego. Dla wokalistki było to bym bardziej znamienne, że 7 grudnia 1981 roku urodziła się jej pierwsza córka, Katarzyna.
Początkowo piosenka nosiła tytuł "Wojtek, nie daruję ci tej nocy", jednak Andrzej Pietras zdecydował, by zmienić tytułowe imię. Pierwsza wersja była zbyt oczywista, co potwierdza tylko sytuacja z jednego z warszawskich koncertów, kiedy to publiczność śpiewała utwór, używając imienia "Wojtek" - w rezultacie Bajm został ukarany dwuletnim zakazem występowania w stolicy.
"O tym tekście pisano niemal rozprawy polityczne, zastanawiając się, czy Józek to symbol seksu, czy symbol polityki. Jeśli ktoś twierdzi, że to erotyczna piosenka, ja się z tego tylko śmieję" - podsumowała Kozidrak w książce "Bajm. Płynie w nas gorąca krew".










