Reklama

Violetta Villas umierała w cierpieniach. Jak wyglądały ostatnie godziny jej życia?

"Gazeta Wyborcza" dotarła do akt sprawy Elżbiety B., która w ostatnich latach opiekowała się Violettą Villas. Przypomnijmy, że niedawno sąd utrzymał karę 1,5 roku bezwzględnego więzienia za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad gwiazdą polskiej piosenki.

Violetta Villas zmarła w 2011 r.

Pod koniec października Sąd Okręgowy w Świdnicy rozpatrywał apelację złożoną przed skazaną Elżbietę B., która domagała się uniewinnienia. Rozprawa była niejawna. W czerwcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Kłodzku skazał Elżbietę B. na 1,5 roku więzienia za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad Violettą Villas.

Reklama

To nie był jedyny wyrok dla Elżbiety B., która w 2015 roku została prawomocnie skazana na 10 miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy Villas. Skazana odbyła już tę karę. W tamtym procesie prokuratura zarzuciła jej również znęcanie się nad podopieczną, ale sąd wydzielił ten wątek do osobnego postępowania. 

"Gazeta Wyborcza" dotarła do akt sprawy Elżbieta B., z których wynika jak wyglądały ostatnie chwile życia Violetty Villas.

"Miała spuchnięte nogi, była schorowana. Snuła się po pokojach" - zeznała jedna z sąsiadek piosenkarki.

Przerażająco brzmi relacja lekarza pogotowia, który 5 grudnia 2011 r. przyjechał do zmarłej Villas.

"W pomieszczeniu było zimno i brudno, czuć było zapach moczu. Zmarła leżała w pozycji nienaturalnej na baczność. Była brudna" - napisał.

Prokuraturze i biegłym nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny zgonu 73-letniej gwiazdy. Przyczyną śmierci artystki mogło być zapalenie płuc lub zator płucny w związku z komplikacjami po złamaniu nogi.

Sekcja zwłok wykazała, że śmierć Violetty Villas poprzedziła co najmniej kilkunastogodzinna agonia. Była odwodniona, cierpiała na uogólnioną miażdżycę, marskość wątroby z niewielką żółtaczką i powiększoną śledzionę, na płacie potylicznym prawej półkuli mózgu miała dużą jamę udarową.

Pogotowie wezwała Elżbieta B., ale policjanci nie mogli jej wtedy przesłuchać, ponieważ kobieta była pijana. Miała ponad trzy promile alkoholu we krwi.

Elżbieta B. i Villas przez lata przyjaźniły się. B. była opiekunką, gosposią i najbliższą osobą Czesławy Gospodarek, znanej pod artystycznym pseudonimem Violetta Villas (posłuchaj!).

Wiele lat temu, gdy Villas trafiła do szpitala psychiatrycznego, rodzina próbowała zająć się artystką i stworzyć jej dobre warunki bytowe. Ona chciała jednak wrócić do swego domu i do B. Ostatecznie tak się stało - Villas wróciła do domu rodzinnego w Lewinie Kłodzkim (Dolnośląskie) i ponownie trafiła pod opiekę B.

Gazeta Wyborcza

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Violetta Villas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje