Reklama

Świąteczne piosenki doprowadzają cię do szału? Spokojnie, to normalne

Jeszcze zanim zaczniemy na dobre myśleć o świętach Bożego Narodzenia, w sklepach i w rozgłośniach radiowych zaczynają już rozbrzmiewać świąteczne utwory. I choć może się wydawać, że piosenki pełne ciepłych słów i dźwięków wszystkich wprawiają w radosny nastrój, to tak nie jest. Spore grono ludzi otwarcie przyznaje, że ich nie cierpi, a niektóre z tych świątecznych piosenek trafiają nawet na listy najbardziej znienawidzonych melodii. Zdaniem psychologów nie ma w tym nic dziwnego.

"Last Christmas" to jeden z najpopularniejszych i zarazem znienawidzonych utworów świątecznych / Youtube

Sporą konsternację wśród fanów wywołał w 2014 roku Sam Smith. Muzyk, który nagrał swoją wersję słynnego przeboju Judy Garland "Have Yourself a Merry Little Christmas", wyznał w jednym z wywiadów, że nie jest fanem świątecznych utworów. "Nienawidzę świątecznych piosenek, to prawda. 'Have Yourself a Merry Little Christmas' to jedyna piosenka, jaką kiedykolwiek próbowałem zaśpiewać, ponieważ śpiewała ją Judy Garland i śpiewał ją Frank Sinatra. Dla mnie brzmi bardziej jak klasyczny standard jazzu" - wyjaśnił.

Reklama

Smith nie jest w swoich odczuciach osamotniony - świąteczne piosenki przyprawiają o mdłości wielu ludzi. Jak się okazuje, jest kilka powodów - wyjaśnionych naukowo - dla których tak się dzieje. Jednym z nich jest to, że słyszymy te piosenki zbyt wiele razy w krótkim czasie. Gdy po niemal rocznej przerwie "Jingle Bells" czy "All I Want for Christmas Is You" usłyszymy po raz pierwszy, sprawiają nam jeszcze przyjemność. Po paru dniach, gdy słyszymy je po raz setny, już drażnią. Dzieje się tak, ponieważ mózg staje się przesycony, następuje coś, co specjaliści nazywają zmęczeniem poznawczym. I częściej niż radość, te dźwięki dobrze znanych świątecznych klasyków zaczynają wywoływać irytację.

W ubiegłym roku pojawiło się nawet specjalne zestawienie najbardziej wkurzających świątecznych utworów. Na szczycie znalazł się hit, który chyba jako jeden z pierwszych zwiastuje nadejście świąt. To piosenka Mariah Carey "All I Want for Christmas Is You". Co ciekawe w grudniu ta piosenka zazwyczaj szybuje na szczyt listy przebojów Billboard Hot 100. Choć irytuje, pozostaje klasykiem od ponad 25 lat. Oprócz niej we wspomnianym zestawieniu irytujących utworów znalazły się również: "Do They Know It's Christmas?" Band-Aid, "I Wish It Could Be Christmas Everyday" Wizzard, "Merry Xmas Everybody" Slade; "Last Christmas" Wham!, "Fairytale of New York" The Pogues and Kirsty MacColl, "Baby, It's Cold Outside" Toma Jonesa & Cerys Matthews; "Santa Claus is Coming to Town" grupy Jackson 5; "Santa Baby" - Eartha Kitta i "Jingle Bells" Andrews Sisters.

Jednak nie tylko zmęczenie dźwiękami świątecznych hitów może powodować naszą irytację. Daniel Greenberg, psycholog muzyki z University of Cambridge, który bada związek między naszymi stylami poznawczymi a preferencjami muzycznymi, uważa, że sposób naszego myślenia jest doskonałym wskaźnikiem tego, jaką muzykę lubimy. "Osoby, które w swoim sposobie myślenia koncentrują się na zrozumieniu i reagowaniu na uczucia, emocje i myśli innych, czyli osoby bardziej empatyczne, będą preferowały łagodne style muzyczne i nieco wolniejszą muzykę. Zatem bardziej nostalgiczne utwory, które pasują również do świątecznych piosenek takich jak ' I'm Dreaming of a White Christmas' z pewnością wprowadzą takich słuchaczy w świąteczny nastrój" - tłumaczył w rozmowie z BBC.

Ale już osoby bardziej skłonne do analizowania preferują raczej bardziej złożoną, energetyzującą muzykę w tym hard rock i heavy metal. Większość świątecznych hitów nie pasuje do tej kategorii. "Możliwe, że ci którzy nie lubią świątecznej muzyki, mogą należeć właśnie do tej grupy"- twierdzi Daniel Greenberg.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mariah Carey | Wham!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama