Reklama

Reklama

Schorowany Ozzy Osbourne przejdzie poważną operację. Sharon Osbourne chce być u boku męża

W najbliższy poniedziałek Ozzy Osbourne przejdzie poważną operację, której wyniki "zdeterminują resztę jego życia". U boku mocno schorowanego rockmana czuwać będzie jego żona i menedżerka Sharon Osbourne.

W najbliższy poniedziałek Ozzy Osbourne przejdzie poważną operację, której wyniki "zdeterminują resztę jego życia". U boku mocno schorowanego rockmana czuwać będzie jego żona i menedżerka Sharon Osbourne.
Ozzy Osbourne porusza się o lasce /Backgrid USA /East News

Sharon Osbourne (posłuchaj!) w brytyjskim programie telewizyjnym "The Talk" (jest tam jedną z prowadzących) ujawniła, że leci do Los Angeles, by towarzyszyć Ozzy'emu.

"Czeka go bardzo poważna operacja. Muszę być z nim, bo to naprawdę zdeterminuje resztę jego życia" - ujawniła 69-letnia żona i menedżerka legendarnego wokalisty.

Za trzy tygodnie (1 lipca) para obchodzić będzie 40. rocznicę swojego ślubu. Sharon przyznała, że obchody uzależnione będą od stanu zdrowia jej męża.

Reklama

"Nie mogę zbyt dobrze chodzić. Codziennie mam fizjoterapię" - ujawnił niedawno Ozzy, a media obiegły niepokojące zdjęcia, gdy wychodząc ze studia nagraniowego potrzebował pomocy podtrzymującego go asystenta.

"W wieku 73 lat mam cię całkiem dobrze. Nie planuję się nigdzie wybierać, ale mój czas się zbliża" - dodał.

Wokalista cierpi na chorobę Parkinsona, a dekady przesadzania z alkoholem i narkotykami nie pomogły mu utrzymać dobrej formy. Mimo to muzyk walczy, by powrócić na scenę - najpierw z nową płytą, a potem, by dokończyć europejską trasę. Zgodnie z planem ma się ona rozpocząć 3 maja 2023 roku w Helsinkach. Co ciekawe, będzie to niemal 5 lat od ostatniego koncertu Ozzy'ego w ogóle.

Wspomniana trasa "No More Tours 2" została zawieszona, początkowo przez wybuch pandemii, a później z powodu pogłębiających się problemów zdrowotnych.

Od pewnego czasu pojawiają się informacje o rychłej premierze nowego albumu Osbourne'a (podobno do sklepów trafi we wrześniu). Następca "Ordinary Man" z lutego 2020 r. powstał ponownie z pomocą producenta Andrew Watta. W nagraniach wokalistę gościnnie mieli wesprzeć słynni brytyjscy gitarzyści: Tony Iommi (kolega z Black Sabbath), Eric ClaptonJeff Beck.

W pełnym wymiarze w studiu pojawił się też gitarzysta Zakk Wylde, który z przerwami towarzyszy Ozzy'emu od 1987 r. (był nieobecny na ostatnich dwóch solowych płytach - "Scream" z 2010 r. i "Ordinary Man").

Przy "Ordinary Man" pracowali m.in. Duff McKagan (basista Guns N' Roses) i Chad Smith (perkusista Red Hot Chili Peppers), a wśród gości znaleźli się Elton John, Slash (gitarzysta Guns N' Roses), Tom Morello (gitarzysta Rage Against The Machine) i Post Malone.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy