Reklama

Reklama

Kto odziedziczy majątek Aarona Cartera? Rodzina zmarłego wokalisty podjęła decyzję

Rodzina zmarłego niedawno Aarona Cartera zdecydowała, że nie będzie walczyć o majątek, jaki zostawił po sobie piosenkarz. Carterowie pragną, aby wszystko odziedziczył jego roczny syn, Prince. Na razie nie poznali chłopca, ale chcieliby to nadrobić.

Rodzina zmarłego niedawno Aarona Cartera zdecydowała, że nie będzie walczyć o majątek, jaki zostawił po sobie piosenkarz. Carterowie pragną, aby wszystko odziedziczył jego roczny syn, Prince. Na razie nie poznali chłopca, ale chcieliby to nadrobić.
Aaron Carter i Melanie Martin rozstali się tydzień po narodzinach ich syna / Gilbert Carrasquillo/WireImage /Getty Images

Zmarły niedawno Aaron Carter (posłuchaj!) nie pozostawił testamentu, więc zgodnie z prawem obowiązującym w stanie Kalifornia jego majątek szacowany na około 550 tysięcy dolarów (2,5 mln zł) przejdzie na najbliższą rodzinę. A jako że muzyk nie był żonaty, spadek trafi do jego syna, Prince'a Lyrica, który w listopadzie skończył rok.

O część spadku mogliby się ubiegać inni jego bliscy, ale tego nie zrobią. Angel Carter, siostra-bliźniaczka Aarona, złożyła wniosek o to, by sąd powierzył jej zarządzanie majątkiem zmarłego brata do czasu, aż Prince będzie pełnoletni.

Reklama

O rodzinnej decyzji poinformowała w rozmowie z serwisem TMZ 63-letnia matka Aarona, Jane Carter. Jak wyznała, jej rodzina nie zamierza zgłaszać żadnych roszczeń odnośnie jego majątku, bo wszyscy są zgodni co do tego, że wszystko powinno trafić do jej wnuka. Zaznaczyła, że nie ma mowy o tym, aby doszło do brutalnej walki o pieniądze.

Jane wspomniała ponadto, że ani ona, ani rodzeństwo Aarona wciąż nie poznali Prince'a. Jednak bardzo by chcieli mieć z nim dobrą relację. Tak jak i z jego obecną prawną opiekunką, którą jest druga babcia chłopca. Aaron i jego partnerka Melanie Martin niedawno stracili bowiem prawo do opieki nad synem z powodu zgłoszeń dotyczących narkotyków i przemocy domowej. Para rozstała się tydzień po narodzinach Prince'a.

34-letni Carter został znaleziony martwy w wannie w swoim domu w Lancaster w Kalifornii 5 listopada. Przyczyna jego śmierci wciąż nie została ujawniona.

Sprawdź tekst "I Want Candy" w serwisie Tekściory.pl!

Kim był Aaron Carter?

Aaron Carter pod koniec 2019 r. trafił do szpitala z powodu wyczerpania. W tamtym czasie ogłosił też, że jest chory psychicznie (zdiagnozowano u niego schizofrenię, zaburzenie afektywne dwubiegunowe, depresję maniakalną oraz lęki).

Groził też śmiercią żonie swojego starszego brata Nicka Cartera (członka grupy Backstreet Boys) i ich nienarodzonym dziecku. Wówczas dostał sądowy zakaz zbliżania się do rodziny Carterów.

Aaron Carter był zaręczony z Kari Ann Peniche, byłą modelką "Playboya". W 2017 r. ogłosił na Twitterze, że jest biseksualistą, choć później przyznał, że miał kontakty tylko z kobietami. Wokalista spotykał się z m.in. Hilary Duff i Lindsay Lohan. W ostatnim czasie związany był z barmanką Melanie Martin, z którą kilkakrotnie rozstawał się i godził.

Aaron Carter nie żyje. Tak żegna go była dziewczyna

W 2020 roku Martin straciła ciążę, poza tym została aresztowana pod zarzutem pobicia swojego ukochanego. Mimo to zaręczyli się w czerwcu 2021 r., a 22 listopada 2021 r. na świat przyszedł ich syn Prince Lyric.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Aaron Carter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy