Reklama

Reklama

Kpiła z Britney Spears. Rachel Zegler musiała przeprosić

Rachel Zegler, która zagrała główną rolę w nowej ekranizacji "West Side Story", sparodiowała w nagranym przez siebie filmiku twitterowe posty Britney Spears. Wybrała te bardzo emocjonalne, skierowane do siostry Jamie Lynn, z którą jest skłócona. Na aktorkę spadła za to wielka krytyka.

Rachel Zegler to wschodząca gwiazda kina

Młodsza siostra Britney Spears, Jamie Lynn, właśnie wydała autobiografię pt. "Things I Should Have Said" ("Rzeczy, które powinnam powiedzieć"). Udzielając kilka dni temu wywiadu telewizji ABC News, Jamie Lynn wspomniała m.in. o traumatycznej dla siebie sytuacji. Rzekomo pewnego dnia Britney chwyciła za nóż i zamknęła się z nią w pokoju. Ten wątek zdenerwował Britney, która postanowiła dać upust emocjom, publikując serię wpisów na Twitterze.

"Gratulację, kochanie. Osiągnęłaś nowy poziom dna. Nigdy nie byłem przy tobie z nożem, ani nawet nie pomyślałbym, żeby to zrobić!!! (...) Proszę, skończ z tymi szalonymi kłamstwami jak z brukowców. (...) Tylko szumowina wymyśliłaby takie rzeczy o kimś. Właściwie to jestem bardzo zdezorientowana, że wyszło to od ciebie, bo, szczerze, wydaje mi się to nie w twoim stylu" - brzmiały napisane przez Britney słowa.

Reklama

Świeżo upieczona laureatka Złotego Globu za rolę Marii w "West Side Story", Rachel Zegler postanowiła podejść do nieskładnych, nerwowych słów piosenkarki z poczuciem humoru. Nagrała filmik, w którym wygłasza słowa Spears, niczym aktorską kwestię podczas castingu do roli, dodając temu dramaturgii.

Tuż po tym, jak nagranie ukazało się na twitterowym profilu Zegler, pod postem zaczęły się mnożyć komentarze oburzonych internautów. "Przepraszam, ale jeśli wciąż nabijasz się z Britney Spears w 2022 roku, to jesteś burakiem" - brzmiał jeden z nich. "Zrobiła sobie zabawę z czyjejś traumy" - stwierdził ktoś inny. Internauci dali jej dobitnie do zrozumienia, że piosenkarka, która przeszła załamanie psychiczne i stoczyła wieloletnią walkę ze swoją rodziną, by wyjść spod prawnej kurateli ojca, zasługuje na więcej empatii.

Następnego dnia Zegler wykasowała feralny post i zamieściła na Twitterze przeprosiny. "Każdy, kto mnie zna, wie, jak bardzo kocham Britney i jak jej kibicuję. Nie było moim celem ją znieważyć. Powinnam była wcześniej pomyśleć, jak może zostać odebrany mój filmik. Bardzo przepraszam, jeśli kogoś zdenerwowałam lub rozczarowałam" - napisała.

"Nie jest to sytuacja, którą należy lekceważyć i wszyscy powinniśmy wspierać Britney w tym kluczowym momencie. Dziękuję za wysłuchanie mnie i wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy pociągnęli mnie do odpowiedzialności" - dodała w kolejnym tweecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy