Reklama

Reklama

Ojciec Britney Spears chce od niej pieniędzy na opłacenie prawników, którzy z nią walczyli

Amerykańskie media dotarły do dokumentów, z których wynika, że Jamie Spears oczekuje, iż Britney da mu pieniądze na pokrycie jego zobowiązań wobec adwokatów, których wynajął podczas procesu związanego ze zniesieniem jego kurateli nad córką.

Britney Spears z Jamiem Spearsem i matką Lynne Spears

Ten to ma tupet. Jamie Spears, bo o nim mowa, za pośrednictwem swojego prawnika złożył do sądu w Los Angeles dokumenty, w których domaga się, by jego córka została prawnie zobowiązana do pokrycia honorariów jego adwokatów. Chodzi tu o rachunki wystawione przez prawników, którzy reprezentowali Spearsa przed sądem podczas procesu dotyczącego zawieszenia i późniejszej likwidacji kurateli, którą przez 13 lat sprawował nad Britney Spears.

Żądanie Jamiego Spearsa zbulwersowało adwokata piosenkarki Matthew Rosengarta, który nie przebierając w słowach, powiedział, co na ten temat myśli.

Reklama

"Pan Spears zarobił wiele milionów dolarów, sprawując kuratelę nad swoją córką, a jednocześnie płacił swoim prawnikom miliony z ciężko zarobionych przez Britney pieniędzy. Ubezwłasnowolnienie zostało zniesione, a pan Spears został ostatecznie zawieszony w roli kuratora. W tych okolicznościach jego prośba jest nie tylko bezpodstawna z prawnego punktu widzenia, jest po prostu obrzydliwa" - punktował Rosengart w rozmowie z serwisem PageSix. - "Britney zaznała od niego wielu krzywd, o których opowiedziała w sądzie. Nie tak postępuje ojciec, który kocha swoją córkę" - dodał.

Britney Spears pozostawała pod kuratelą swojego ojca od 2008 do listopada 2021 roku. Według jej zeznań Jamie Spears dopuścił się w tym okresie wielu nadużyć, zarówno jako kurator decydujący o każdym aspekcie jej życia zawodowego oraz prywatnego, jak i jako zarządca jej majątku. Gwiazda musiała opłacać honoraria adwokatów ojca przez 13 lat. Gdy podjęła walkę o zniesienie ubezwłasnowolnienia, płaciła i za swojego prawnika, i za prawnika ojca. A ten nie jest tani - jak podał serwis Variety, adwokat Jamiego Spearsa pobiera 1200 dolarów za godzinę pracy.

Jamie Spears nie widzi w swoim wniosku niczego niestosownego, podobnie jak jego prawnik.

"Zobowiązania prawne Jamiego nie skończyły się w dniu, w którym został zawieszony w roli kuratora. Natychmiastowe uregulowanie honorariów adwokackich Jamiego jest konieczne, aby wszystkie sprawy związane ze sprawowaniem przez niego kurateli nad córką mogły zostać szybko i skutecznie zlikwidowane, tak jak tego pragną Britney i Jamie. Byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym, gdyby lata poświęcenia Jamiego dla córki mogły doprowadzić go do bankructwa osobistego z powodu bezpodstawnych roszczeń" - napisał w cytowanym przez serwis Variety adwokat Spearsa.

Twierdzenie, że Jamie Spears może być bankrutem po zapłaceniu honorarium prawnika, jest sporą przesadą? Jak oszacowali dziennikarze "The Times", ojciec piosenkarki w ciągu 13 lat sprawowania kurateli nad córką zarobił 6 milionów dolarów, a zarządzana przez niego firma Tri Star pobierała w tym samym okresie 5 procent z dochodów Britney, w tym również z tantiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama