Reklama

Reklama

Jerzy Połomski przez pomyłkę nagrał piosenkę z Big Cycem

Jerzy Połomski, popularny piosenkarz, nagrywa z zespołem Big Cyc nową wersję słynnego przeboju "Bo z dziewczynami". "Chcieliśmy uciec od polityki i zaśpiewać coś tylko dla zabawy. Nagrać fajną piosenkę na karnawał, bez żadnych podtekstów i drugiego dna. No i znów się nie udało!" - mówi Krzysztof Skiba (42 lata) z Big Cyc.

Jerzy Połomski, popularny piosenkarz, nagrywa z zespołem Big Cyc nową wersję słynnego przeboju "Bo z dziewczynami". "Chcieliśmy uciec od polityki i zaśpiewać coś tylko dla zabawy. Nagrać fajną piosenkę na karnawał, bez żadnych podtekstów i drugiego dna. No i znów się nie udało!" - mówi Krzysztof Skiba (42 lata) z Big Cyc.
Jerzy Połomski nagrywał m.in. z zespołem Big Cyc /Piotr Andrzejczak /East News

Jerzy Połomski (posłuchaj!), polski piosenkarz znany z takich przebojów jak: "Bo z dziewczynami" (posłuchaj!) oraz "Cała sala śpiewa z nami" (posłuchaj!), zmarł 14 listopada w wieku 89 lat. O śmierci poinformowała menedżerka artysty Violetta Lewandowska.

Reklama

Przypomnijmy, że od 2021 roku Jerzy Połomski przebywał w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie trafił z powodu pogarszającego się stanu zdrowia (miał m.in. problemy z pamięcią). Tam znajdował się pod całodobową opieką. Kilka lat wcześniej piosenkarz zaczął mieć problemy ze słuchem, co sprawiło, że musiał rozstać się ze sceną. Karierę Połomski zakończył w 2019 roku.

"Sam dużo wcześniej postanowił, że gdy już nie będzie mógł samodzielnie funkcjonować, to przeniesie się do Skolimowa. Sam dla siebie wybrał to miejsce" - mówiła jego menedżerka  w rozmowie z gazetą "Świat & Ludzie".

Jerzy Połomski nie żyje. Wybitny piosenkarz miał 89 lat

Jerzy Połomski nie żyje. Z królem polskiej estrady nagrywał nawet zespół Big Cyc

Jerzy Połomski występował z wieloma artystami. Może być jednak zaskoczeniem fakt, że w 2006 roku piosenkarz zdecydował się zaśpiewał z prześmiewczą grupą Big Cyc. Wspólnie odświeżyli przebój "Bo z dziewczynami". Pomysł zrodził się podczas nagrywania reportażu o Jerzym Połomskim dla polsatowskiego programu "Oko na miasto", w którym występuje Krzysztof Skiba.

"Pan Jerzy, choć wydaje się postacią nieco posągową, to tak naprawdę jest bardzo dowcipny i przyjął naszą propozycję" - opowiadał wtedy Skiba.

Lider Big Cyca jest pewien, że stara piosenka zyska nowe życie i powróci na listy przebojów, przede wszystkim dlatego, że jest evergreenem, czyli nigdy się nie starzeje.

"Teraz często wraca się do hitów sprzed lat, a piosenki pana Jerzego, to same szlagiery, dlatego cieszymy się, że pozwolił nam skorzystać z tego utworu. Ale najfajniejsze jest to, że zgodził się z nami wystąpić" - mówi Skiba.

Okazuje się, że Jerzy Połomski propozycję współpracy przyjął właściwie przez pomyłkę.

"Zgodziłem się, bo na początku myślałem, że rozmawiamy o piosence 'Jak to dziewczyna'. Gdy zadzwonili, żeby potwierdzić sprawę i powiedzieli, że chodzi o 'Bo z dziewczynami, to przez chwilę nawet się zawahałem. Tym kawałkiem bywam już czasem zmęczony. Ale ponieważ cenię inteligentny dowcip pana Skiby, zaraz pomyślałem, że będzie dobra zabawa i wyraziłem zgodę" - tłumaczył Połomski.

Doszło także do nakręcenia wspólnego teledysku. 

"Do teledysku przygotowujemy panu Jerzemu białą skórę z ćwiekami" - zapowiadał Krzysztof Skiba. Jednak Połomski nie zdecydował się na taką ekstrawagancję.

"Mam już swoje lata i pewne rzeczy mi nie przystoją" - podkreśla.

"Ma 73 lata, ale taką werwę i urok, że może podobać się kobietom w każdym wieku" - zapewniały dziewczyny, które wystąpiły w teledysku razem z muzykami.

Zobacz też:

Jerzy Połomski nie żyje. "Uśmiech, skromność i życzliwość"

To był ostatni występ Jerzego Połomskiego. Nie powiedział wtedy żadnego słowa

Michał Szpak: To jego wskazał Jerzy Połomski? "Niewiele jest takich talentów"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy